czwartek, 8 grudnia 2022

Wielkie pierniczenie



Witajcie,
Manufaktura piernikowa uwinęła się w tym roku stosunkowo szybko. Doszłam do takiej wprawy, że pomimo wypiekanej ilości ciasteczek, jakoś sprawniej to idzie.
Wojtek opanował wycinanie. A ja głównie wałkuje ciasto i naprzemiennie wymieniamy blaszki z zarumienionymi słodyczami. 



 




Od ubiegłego roku zrezygnowaliśmy z lukrowania, wszystkim smakują pierniczki w najprostszej wersji.
Zdradzę Wam, że nie ma dla mnie nic przyjemniejszego, niż poranna kawa przegryzana korzennym ciastkiem.





Część słodyczy została zapakowana.
Tak samo jak lubimy piec pierniki, lubimy obdarowywać nimi najbliższych i znajomych.
Drobne paczuszki czekają w jadalni na rozdanie.







By zachęcić Was do pieczenia zdradzę tylko, że żadne świece zapachowe nie wygrają walki z aromatami wydobywającymi się z piekarnika.






16 komentarzy:

  1. U nas było wczoraj:)))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczenie pierników to u nas już słodka tradycją.
      Podejrzewam, że u Was było równie radośnie:)

      Usuń
  2. Ależ u Ciebie pięknie i świątecznie. Wyobrażam sobie ten zapach. Narobiłaś mi ochoty na pieczenie i pewnie też już zacznę w następnym tygodniu. Ja też już nie lukruję pierników, bo za dużo tej słodkości i o dziwo już nie smakują nam lukrowane. Piernik, to piernik i tak już zostanie. Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale się rozumiemy:) Chodź przyznam, że podobają mi się zdobione pierniki powieszone na choince. Niekoniecznie te kolorowe, przypominające kalkomanię, tylko białe ,,koronkowe,, dzieła. Jak będę miała w przyszłości więcej czasu i sprawne oczy, napewno pokuszę się i ubiorę tak drzewko świąteczne:)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia, a pierniki wyglądają bajkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, chodź nasze pierniki to najprostsza postać ciastek.

      Usuń
  4. Dziś te przepiękne aromaty unoszą się też u mnie, już od kilku lat robię pierniczki z Twojego przepisu, którym kiedyś się podzieliłaś, są super ;)
    Pozdrawiam,
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, ogromnie miło mi to czytać. Ogromnie!

      Usuń
  5. Czuję przez monitor te zapachy, a zdjęcia cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach piernika to zapach świąt. Do kompletu dodała bym jeszcze aromat grzybów i naturalnego igliwia:)

      Usuń
  6. No to spierniczyłaś sobie święta. ;D ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas weekend minął na pierniczeniu i podobnie jak u Was od jakiegoś czasu smakują nam najbardziej te niepolukrowane, jednak ozdabianie jest tak przyjemne, że na pewno (Tak jak rok temu) przeznaczymy ich część na ozdabianie :) Muchomorki i domki z czerwonymi daszkami w groszki to obowiązkowa dekoracja u nas :)
    A Wasze kadry jak zwykle zachwycające!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak musi u Was już świątecznie pachnieć. Mam nadzieję, że nam jutro uda się zrobić pierwszą partię pierniczków. Robię Tygrysowi wagary, po wizycie u lekarza na pierniczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem oczarowana Twoim blogiem. Dawno nie oglądałam takich magicznych, klimatycznych zdjęć.
    Przesyłam moc uścisków:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.