niedziela, 10 kwietnia 2022

W marcu, jak w garncu.

Doczekałam się!

Wszyscy zdołali już pochwalić się krokusami, u nas premiera nastąpiła w ostatnim tygodniu.



 W kolejności za krokusami, ruszyły ciemierniki. Oj służy im nasza gliniasta gleba. Jesienią zamierzam dosadzić odmiany o palmowych liściach i limonkowych kwiatach.




W ogrodzie zawilców mam niewiele, za to w sąsiedztwie porastają połaciami całe zbocza. Kiedy pojawiają się na progu lasu wiem, że wiosna już blisko.



Zdecydowanie marcową faworytką jest miodunka. Pięknie kwitnie i kiedy ogród dopiero budzi się do życia, rozrasta się tworząc efektowne plamy barwne. Na jednej z moich rabat to właśnie ona gra teraz pierwsze skrzypce. Żałuję, że jest tak mało docenianą byliną. Nawet po przekwitnięciu jej liście wyglądają efektownie.






Skalnica podobnie ujmuje kolorem. Obie kępy, w ubiegłym sezonie spisałam na straty. A tu proszę, takie miłe zaskoczenie.



Mogę śmiało napisać, że udało mi się ogarnąć ogród na wiosnę tz. wykonałam wszystkie zaplanowane prace i teraz jedynie ważna jest systematyka. Uwierzcie mi, że nawet zajmując się kwiatami nie przypuszczałam, że ogród potrafi pochłonąć tak wiele czasu. Teren mamy spory i w codziennej gonitwie wygospodarować godziny na prace polowe jest trudno. Wszystko to kwestia organizacji i priorytetów. Przez ostatnie lata naszym zadaniem było uprzątnięcie tego co zastaliśmy po przeprowadzce i wprowadzenie w czyn własnych koncepcji na potrzeby rodziny. W końcu wychodzę na przysłowiową prostą.






Przeczytałam, że moment kwitnięcia forsycji jest najlepszym czasem wiosennego przycinania róż. U nas na ten zabieg czekało (bagatela!) około 90 krzewów, więc sami rozumiecie -jest co robić ;)




Z ziemi pomału wychylają się wszystkie ,,słoneczka,,
Nie przepadam za żółtym kolorem w ogrodzie, ale dla wiosny mogę zrobić wyjątek.


Zapędy ogrodniczki potrafiły ostudzić jedynie zobowiązania zawodowe i pogoda. Jak widać na załączonym obrazku nawet śniegiem sypnęło. 
W dalszym ciągu odwiedzają nas sarny. Ostatnio stałymi bywalcami jest lis i (co gorsza) zające.

I tak potrafimy biegać do naprzeciwległych okien, drętwiejąc w popłochu kiedy z jednej strony domu czai się drapieżnik,  a z drugiej niczemu nieświadomy zajączek chrupie pierwsze żdźbła trawy.









Nad staw przyleciały kaczuchy. Zaraz żaby będą wędrować w kierunku mokradła, ale póki co woda jeszcze zimna na tańce godowe.


Patrząc na galopujące ceny żywności, wpadłam w szał sadzenia.
Przyznam się uczciwie, że ja raczej jestem z tych ogrodniczek co wolą wzdychać do kwiecia wszelakiego, aniżeli marchewki.
Trudno czasy ciężkie, a kawałek ziemi zobowiązuje.




Z pomocą mamy i siostry staną foliaczek, przez Wojtka nazywany namiotem polowym.


Melduję, że grządki obsadzone...


...zielnik przeniesiony (zmiana koncepcji)...





...i nawet co nieco się zazieleniło.





Urozmaicając zwierzętom czas spędzony w ogrodzie i oczywiście dotleniając własne organizmy spacerujemy wokół domostwa. 



To jest żywa lekcja przyrody, geografii w terenie.
Chłopcu pytania same cisną się na język.
Ostatnio odkryliśmy nowe źródełko



Tajga (pies obronny) tak samo żywo zainteresowana błotem jak Wojtek.
 Dzieci ;)



Tak bardzo cieszy mnie nadchodząca Wielkanoc. Dziś uświadomiłam sobie, że w przeciągu trzech ostatnich lat, to pierwsza Niedziela Palmowa spędzona w kościele.
Oczywiście nieśpiesznie dekorujemy nasz dom (o tym w następnym poście). A tymczasem...

Kwiaty w wazonie nr. 6




Kwiaty w wazonie nr.7








10 komentarzy:

  1. Piękna wiosna w Twoim ogrodzie i domku:)))za ogrodzeniem macie cudny zwierzyniec:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, w tym roku ten zwierzyniec daje wyjątkowo znać o sobie:)

      Usuń
  2. Przyszłam z rewizytą i... och, jak pięknie mieszkasz :) Las, zwierzęta, bliskie mi tematy. Zazdroszczę uporządkowanego ogrodu, bo widzę, że prace wiosenne już w całości wykonane, kwiaty pięknie kwitną i wiosnę czuję przez monitor :) No i chyba pokrewną moją duszą jesteś, bo ja też bardziej kwiatowa ogrodniczka jestem, z warzywami wszelakimi mi nie po drodze. Ogród mam prawie 10 lat, a nie skalałam się jeszcze ani jedną marchewką :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz ogród jest charakterystyczny. Oprócz wybujałych sosen i świerków, rośnie mini zielone przedszkole. Kiedy to wszystko urośnie? Sama siebie przekonuję, że marchew daje szybszy efekt:)))

      Usuń
  3. Znam doskonale ten rytuał porannego obejścia po włościach, popatrzenia i zadziwienia co skiełkowało, co urosło, co trzeba podlać a co przyciąć, co przesadzić a co dosadzić. Podoba mi się Wasz teren troszkę dziki i rozczochrany a troszkę uporządkowany w rabatach i grządkach wyniesionych.
    Az złapałam się za głowę! 90 krzaków róż? Oj będzie się tam działo latem.
    I podobają mi się Twoje biało zielone bukiety

    OdpowiedzUsuń
  4. Miejsce macie wspaniałe, za pan brat z naturą, a działeczka niemała , więc ogrom pracy jest, szczególnie przy początkowym założeniu , a z czasem można się "wyspecjalizować" w odpowiednich gatunkach , sposobach, żeby tej roboty nie było az tak dużo, ale czyż te kwiatki, ptaszki , zwierzęta i swoboda nie wynagradza wszystkiego ? Nawiązując do warzywnika - nie ma nic lepszego w smaku niż ogórki, pomidory czy marchew z własnego ogródka , chociaż ta marchew czasami płata figle i plon zależy bardzo od pogody , no , ale "trza" próbować. To są najwykwintniejsze smaki - więc nie ma co się zrażać , bo jak będzie cokolwiek na grządce to już będzie sukces. Najlepsza dla kręgosłupa najlepsza jest taka wyniesiona ( to wersja dla leniwych - ha ha ). Kolorowej wiosny !- te wiosenne kolory to poezja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały ogród i przepiękna okolica - troszkę jak u nas, sarenki zaglądają do ogrodu:) Widzę Kamilko, że masz serce ogrodniczki, to widać na rabatach. Podobają mi się też nietuzinkowe, kwiatowe dekoracje. Mam nadzieję, że w końcu pogoda się poprawi. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę wspaniałych, spokojnych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz już prawdziwą wiosnę w ogrodzie i w domu. Pojemności ogrodu można pozazdrościć, a warzywnik to świetny pomysł na drożyznę.
    U Ciebie jest dużo cieplej niż u mnie.
    Ciemierniki to cudowne roślinki, w bukiecie też wyglądają przepięknie.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Kamilo Pięknie jest w twoim ogrodzie i widać że kochasz kwiaty bo pięknie ci się odwdzięczją kwieciem Dekoracje w domu też cudne Życzę Wam zdrowych, spokojnych i rodzinnych świąt Wielkanocnych Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za wizytę na moim blogu, a dzięki niej mogłam przywędrować do Ciebie. Tyle tutaj piękności, że pozostanę na dłużej. Twój kawałek ziemi to istny Raj z drzewami, roślinami, krzewami, kwiatami, warzywami i zwierzętami. To coś dla mnie. W ten świąteczny dzień życzę Świąt pełnych zdrowia, spokoju i radości. Niech Zmartwychwstały Chrystus obdarzy Cię wszelkimi łaskami:):):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.