piątek, 8 stycznia 2021

W dużym skrócie

Z niepewnością wystukuje datę 2021. Pamięta początek ubiegłego roku i dzień, w którym mąż poinformował mnie o wirusie siejącym spustoszenie za odległą granicą. Maseczki, szpitale polowe, narodowa kwarantanna-przyglądałam się temu z lekkim niedowierzaniem. Obrazy budziły współczucie, ale do głowy mi nie przychodziło, że za kilka miesięcy ten sam scenariusz będzie odgrywany na rodzimym podwórku...

Kochani ! W Nowym Roku życzę Wam  zdrowia i spokoju. W szczególności tego wewnętrznego spokoju. Codziennie media szerokiego nurtu bombardują nas taką ilością przytłaczjących informacji, że od samego scrollowania ekranu można popaść w depresję. Jesteśmy coraz bardziej podzieleni, zaszczuci. W sieci coraz więcej specjalistów od wszystkiego, uzupurujących sobie prawo do stawianie tez, niczym doktoranci. Brakuje życzliwości, zrozumienia, bezinteresowności, czego nam Wszystkim życzę. Niech ten rok będzie dla Nas łaskawy.


Przepraszam Wszystkie osoby, które zaglądały na blog wyczekując kolejnych wpisów. Remont, święta tak bardzo mnie pochłonęły, że całkowicie oddałam się chwili. Ten czas offline był potrzebny i to był dobry czas. Święta pozwoliły nam odpocząć od pandemii i myślę, że najmłodsi nawet nie odczuli w żaden sposób jej skutków.

W czasie Świat Bożego Narodzenia udało nam się odwiedzić trzy kościoły. W jednym z nich szopka była imponująca.


Zdjęć z końcówki grudnia niewiele, ale za to wspomnień będzie dużo.

Wigilię spędziliśmy u mamy. Było radośnie kolorowo i rodzinnie. Dzieciaki ożywiają każde święta. To już chyba ostatni moment, kiedy Wojtek z ufnością wypatruje Mikołaja.

Nie chciałam by ten czas przeszedł na blogu bez echa. Poniżej kilka migawek.

W pokoju Oli, oprócz zeszłorocznego wianka pojawiła się choinka, którą zrobiła babcia.

Kto zgadnie jakie półprodukty były użyte do jej powstania?






Taka piękna zima u nas.

Właściwie pierwsza-ośnieżona.






Stary i nowy sad ;)








Zima czarodziejka zaprezentowała w ogrodzie nawet najmniejsze krzewy, które dopiero walczą o palmę pierwszeństwa.








Warzywniak snem zimowym zaklęty.


Jest i bałwanek, na którego Wojtek tak długo czekał.




A w domku choinka nadal prezentuje swoje wdzięki. Wieczorne światło lampek jest takie kojące, że drzewko jeszcze z nami zostanie.


W salonie wymieniliśmy żyrandole i kinkiety. Czekam na nowe karnisze i tym samym letnie malowanie salonu.




W tym roku do dekoracji świątecznych które już mamy, dodałam kroplę butelkowej zieleni.

Przy okazji nowych zakupów, meble zmieniły miejsce.











Rozważaliśmy zakup nowej sofy, ale wypoczynek jest stabilny (posiada dębowe ramy) i bardzo wygodny. Grzesiek obiecał, że jak znajdzie trochę czasu zajmie się zmianą tapicerki.


Planuje w przyszłym roku rozejrzeć się za nową szopką. Marzą mi się większe figury... mam do nich ogromny sentyment.


Na stole zamiast tradycyjnego stroika, pojawił się bukiet.



Jednak aktualnie największa dekoracją są widoki za oknem.



Tym miłym akcentem żegnam się z Wami życząc pięknej aury na nadchodzące dni.

14 komentarzy:

  1. Jak pięknie prezentuje się Wasz domek w świątecznej i zimowej szacie. Niech ten nastrój i radość z Narodzenia Jezusa trwają jak najdłużej, a nawet przez cały rok. Bo tylko w nim jest nadzieja, że wszystko wróci na normalne tory. Choinka w pokoju Oli jest zapewne z płatków kosmetycznych. Nasz babcia też w tym roku takie produkowała, ale nie tak pokaźnych rozmiarów.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choinka wyklejona płatkami kosmetycznymi -zgadałaś ;)
      Z wzajemnością życzę nam powrotu do normalności.

      Usuń
  2. Piękna choinka, bardzo klimatycznie u Ciebie. I jeszcze te ośnieżone krajobrazy. Cudownie to wygląda. U mnie niestety nie ma śniegu, a bardzo żałuję, bo tęsknie za zimną taką jak była wiele lat temu. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście zimy coraz cieplejsze i nawet w górach biały puch pojawia się wybiórczo. Aktualnie sypie i póki co śnieg wprowadza mnie frywolny nastrój... niestraszne mi bieganie z łopatą-jeszcze ;)

      Usuń
  3. Kamilo dziękuję za piękne zdjęcia i jeszcze piękniejsze życzenia. Wam też życzę by ten Nowy Rok wprowadził spokój i równowagę abyśmy mogli powrócić do normalności i życzliwych kontaktów z innymi ludźmi.Niech przyniesie więcej zrozumienia i otwartości na innych. A dekoracje w domu i w ogrodzie cudne. Pozdrawiam Agata :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato jestem przekonana, że mam szczęście do ludzi i pomimo wszystko nadal w to wierzę.
      Serdeczności wysyłam.

      Usuń
  4. Pięknie jest wokół Ciebie:)))Pozdrawiam serdecznie i również spokoju w tyn Nowym Roku życzę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Otoczenie domu nieustannie mnie zachwyca i już nawet trudno mi stwierdzić, która pora roku najpiękniejsza na wzgórzu ;)

      Usuń
  5. Twój dom mnie zawsze zachwyca! Cudowne miejsce z duszą:)
    Czy jeden z kościołów to wrocławska katedra?
    mama trójeczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście w detalach można dostrzec podobieństwo do wrocławskiej katedry, ale to niepozorny górski kościół.
      Dziękuję za komplement, wkładam w ten dom całe serce.

      Usuń
  6. Coraz piękniej w waszym domku. A widok z okien bezcenny. Wszystkiego dobrego, zdrówka oczywiście przede wszystkim.
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, a jeszcze nie tak dawno zasłaniałam okna firankami. I tu się kłaniam w pas mojej przyjaciółce ;)

      Usuń
  7. Kamilo! Wspaniały, świąteczny klimat emanuje z Waszego domu. Stylowo, gustownie i przytulnie. Cudownie, że tak piękna zima zagościła u Was, bo w moich okolicach tylko deszcz i ponurość, dlatego z taką przyjemnością obejrzałam Twoją relację.
    Od płaskoziemców, głoszonych herezji i ludzi uważających się za specjalistów od wszystkiego - odcinam się grubą kreską. Pokładam nadzieję w świecie nauki, dlatego z niecierpliwością czekam na szczepionkę.
    Na ten rok życzę Wam zdrowia, spokoju, wielu powodów do radości i powrotu do normalności, nawet jeśli zdefiniowana zostałaby na nowo.
    Cieplutko pozdrawiam.
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anito, w życiu możemy być pewni tylko jednego, tego że wszystko się zmienia. Oby ten nowy świat był dla nas łaskawy.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.