środa, 18 września 2019

Suplement na jesienne chłody




 Wróciłam z porannej przechadzki i właśnie ogrzewam kawą skostniałe dłonie.
Niech Was dzisiejsze zdjęcia nie zwiodą , zrobiłam je w miniony weekend. 
Aktualnie pogoda przyspieszyła, jakby ziemi tęskno było za zimą (?) 



Dzisiejszy post z pewnością nie będzie o pogodzie, ani o moim pierwszym przeziębieniu, o jesiennej garderobie również nie napiszę. Dziś suplement... do kawy... na rozgrzewkę.
Zobaczycie jak ciepło się robi na sercu.
Ubiegły tydzień minął mi z tą melodią w tle.



Posłuchajcie koniecznie ;)






A czy przyroda kolebka myślała kiedyś dokładnie:
na co jej wielkie mamuty? Ani wygląda to ładnie i ani z nich skóra na buty. Nie ma co pytać, koledzy: robiła i tak jej wyszło. Nikt nie wymyślał specjalnie tego, w czym żyć nam przyszło. Uprzedzam o tym lojalnie.





Jeden jest rytm, jeden rytm, jeden jest wydech i wdech. Nasyć się równym oddechem, nasyć się dzisiaj za trzech. Bo raz tylko dany ci czas i ani on twój ani czyj. Z czasem się wszystko ustoi, więc żyj na huśtawce, żyj.



Nie skacz tak zaraz na szyny, jeszcze nie o tę grasz stawkę. W wesołym miasteczku dziewczyny chcą z tobą iść na huśtawkę, lepiej ci będzie z nimi. Pachnie tak mocno siano, kwiaty się gną od motyli, jeździ słonko po niebie, światło ucieka, ślad myli, miasteczko czeka na ciebie.

Jeden jest rytm, jeden rytm, jeden jest wydech i wdech. Nasyć się równym oddechem, nasyć się dzisiaj za trzech. Bo raz tylko dany ci czas i ani on twój ani czyj. Z czasem się wszystko ustoi, więc żyj na huśtawce, żyj.




Jeden jest rytm, jeden rytm, jeden jest węgiel i tlen. Zwykłą losu koleją: praca, posiłek i sen. I jeden przypada na dzień, świt jeden, jeden zmrok. Pierwsi się łudzą nadzieją

A drudzy równają krok.

3 komentarze:

  1. Dzisiejszego wieczoru nie mogłam się dogrzać, ale dzięki Twoim zdjęciom jakby cieplej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny tekst. Nie znałam tego. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.