Polubić styczeń

by - 02:26:00



Styczeń był dla mnie zawsze tym miesiącem, który chciałam ominąć w kalendarzu.
Przespać, przemilczeć, przeskoczyć do lutego.
Wszyscy po bożonarodzeniowej euforii, jak na klaśnięcie dłoni pozbywają się świątecznych ozdób.
Dzień krótki, znikają świecidełka, robi się pusto-momentami depresyjnie.
W akcie buntu choinka nadal mruga okiem, a obsypujący się z niej brokat nadaje szczyptę magii. 
Najpiękniejsze wieczory to te w ciszy, z książką i kojącym światłem.
Nadrabiam lekturowe zaległości i rozmyślam, niekiedy mam wrażenie  że za dużo.
Kardynalnym błędem jest wytykanie sobie tych rzeczy, na które i tak nie mieliśmy wpływu.
Niewygodne zjawiska zamiatałam pod dywan i nie baczyłam na to, że kiedyś będę musiała się z nimi zmierzyć.

***



Tegoroczna zima jest szczodra, sypnęła śniegiem do syta.
O ile w centrum miasta została otrąbiona przez kierowców, o tyle w parku przychylniej patrzy się na najzimniejszą z pór roku.
To zawsze dobry pretekst do zabaw z dziećmi  na świeżym powietrzu.
Najmłodsze (czytaj szczekające) ma najwięcej przywilejów, wszak uczymy Figusia czystości.
Co prawda z różnym skutkiem, ale okres szczenięcy rządzi się swoimi prawami.










A po zimowych harcach, wiadomo trzeba nadrobić stracone kalorie.
Rozpieszczam rodzinę póki mam ku temu okazję.
Piekę, smażę, gotuję- kolejność przypadkowa.








Wraz z Nowym Rokiem zakiełkowało w głowie kilka pomysłów
(nie mylić z postanowieniami). 
Mam nadzieję, że starczy mi determinacji by się z nimi uporać.

Pozdrawiam Was styczniowo i zmykam w las, 
ale o tym następnym razem...




You May Also Like

12 komentarze

  1. Proszę o przepis na pączuszki!!!Pozdrawiam serdecznie!!Piękne zdjęcia!!Aneta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na pączki podawałam na blogu, znajdziesz go tutaj;)
      http://home-fragrance-unknown.blogspot.com/2011/01/paczki-karnawaowe.html

      Usuń
    2. Dziękujęęęę!!!!Aneta.

      Usuń
  2. Jakie piekne zdjecia. Nie przepadam za styczniem, ale Twoj wpis powoduje, ze nie wyglada zbyt strasznie.
    Bardzo dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oswajam styczeń jak tylko mogę, ale w dalszym ciągu nie przepadam za początkiem roku. Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  3. cześć. ja też raczej nastawiam się na marzenia lub przemyślenia ewentualnie małe planiki niż postanowienia :) zdjęcia psiaka i sztucznych ogni miłe dla oka. Życzę Ci by nowy Rok przyniósł wytchnienie by chmury się rozwijały A Ty byś miała więcej odpoczynku. asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu dziękuję Ci za te miłe słowa, ostatnio odpoczywam aż nadto ;)

      Usuń
  4. Dawno nie miałam okazji zajadać się ciastem drożdżowym, ogromnego smaka mi narobiłaś.
    Kamili luty za pasem :D
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja w sumie lubię styczeń:) U nas choinka stoi do 2 lutego i tego też dnia ostatni raz śpiewamy kolędy. Jest 3 Króli i Dzień Dziadków, są zabawy na śniegu i łyżwy. No i zwykle ferie:) Zresztą lubię każdy miesiąc, nawet listopad:)
    Śliczne zdjęcia i - jak zwykle- ciekawy wpis:) Pięknych chwil w 2019!
    mama trójeczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to spadek życiowej formy. Wybiegam myślami w przyszłość, luty dobrze się zapowiada.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja też nie przepadam za styczniem. Mnie także dopada jakiś taki smutek... I też ratuję się czytaniem książek ;). Byle do wiosny... Wasz piesek rośnie jak na drożdżach. Prześliczny jest :). U nas na razie były tylko 2 dni że śniegiem, choć mieszkamy niedaleko. Może na feriach zima dopisze. Pozdrawiam Cię serdecznie :). Ola (olusiak)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, zatem nadrabianie książkowych braków to dobra strona stycznia;)
      Figo rzeczywiscie urósł, momentami przypomina mi Lusi.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.