Nasza Wielkanoc

by - 04:29:00


Chrystus Zmartwychwstał, prawdziwie Zmartwychwstał !

Przepraszam wszystkich Czytelników, że przed Wielkanocą nie zdążyłam z życzeniami.
Bardzo chciałam, ten miniony okres spędzić refleksyjnie, rodzinnie i najzwyczajniej na blogosferę nie starczyło czasu.
Wierzę jednak w to, że święta minęły Wam w radości i pokoju.

By zachować chronologię, kilka migawek.


Pierwszy raz Wojtuś, tak świadomie farbował jajka.
Ogromną frajdę sprawiało mu ozdabianie i rozdzielane pisanek wśród najbliższych.






W tym roku wyhodowaliśmy, wyjątkowo dużo rzeżuchy.
Nic to, spożytkujemy obrodzenie do wiosennych kanapek.


W naszej rodzinie nie ma tradycji przynoszenia prezentów przez zajączka, jednak nie mogło zabraknąć drobnych upominków, w postaci czekoladowych figurek.
Koniecznie muszę wspomnieć o tym,
 że Ola zdobyła się na indywidualizm i sama eksperymentowała z pisankami.
Tak powstały jajka śmierdzące lakierem do paznokci i błyszczące od nadmiaru cekinów.
Oł je!


Babeczki do koszyczka upieczone przez Wojtka i rozkładana kartka od Siostry Bernadety.



Oprócz tradycyjnych bab na świątecznym stole, musiał pojawić się tor, według przepisu babci Marysi. 
W czasie dokumentacji fotograficznej tężał w lodówce ;)



Niech Was te wiosenne kwiecie nie zwiedzie, Wielkanoc minęła pod chmurką.



Wojtek pakując święconkę, stwierdził że najlepszy byłby kosz piknikowy.
Obowiązkowo dwa ;)



Wiosenny balkon i iglaki, który udało się przezimować. Jupi !



Brat i siostra -dwa bieguny, które czasem potrafią znaleźć wspólny język.


Śniadanie wielkanocne.
Baranek drożdżowy na szczęście nie pomaszerował z nami do kościoła, ale musiał pojechać w odwiedziny do babci.
Widok bezcenny- Wojtek dźwigający wypiek pod pachą.


Jednak i tak najlepsza była scenka przy Grobie Pańskim.
Po świeceniu pokarmów, klęczymy u stóp umęczonego Jezusa. Jego twarz wykrzywiona bolesnym grymasem, wygląda dość realistycznie
Tłumaczę chłopczykowi powagę sytuacji, na co Wojtek podejrzliwie pyta
-A dlaczego ten Pan Jezus jest plastikowy ?
Oszczędzę Wam opisu mojej pogadanki o Zmartwychwstaniu.

Pierwszy dzień świąt.
Wchodzimy do kościoła boczną nawą tak, by Wojtek mógł zobaczyć pusty grób.
Podekscytowany chłopiec reaguje żywo, ciągnie mnie za rękaw, bym schyliła się i mógł mi powiedzieć na ucho
-Zobacz on tam jest, tylko go przykryli prześcieradłem.

Rzeczywiście instalacja mimo że gustowna, zdradza kontury rzeźby ukrytej pod kawałkiem płótna ;)




Lany Poniedziałek spędziliśmy u mamy.
Za sprawą dzieci było wesoło i głośno.
Pogoda nie pozwoliła na spacery, ale w zamian było udawanie pociągu, gry planszowe i śnieg za oknem.




Agent specjalny z psikawką, nie przepuścił nikomu ;)


I to tyle ;)
Pozdrawiam, życząc udanego tygodnia

You May Also Like

11 komentarze

  1. Lubiec takie kadry z życia wzięte, pokazujące codzienność, chwile, które chcemy zatrzymać, zapamiętać i wspominać po latach z uśmiechem na twarzy ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entomko, po tym jak utraciłam dysk ze zdjęciami, tym bardziej doceniam zapisane chwile.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. Kiedy Ty zdążasz je robić? Ja przy rocznym agencie szybszym niż migawka i wspinającym się w skrajnie niebezpieczne miejsca nie mam kiedy uwieczniać chwil choćby malowania pisanek....Odordzenia duszy i w sercu - życzenia powielkanocne, bo nie miałam kiedy wejść na blogi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie aparat jest zawsze na podorędziu.
      Wojtka czasem trudno uchwycić , zwłaszcza gdy go ogarnia głupawka i biega po pokojach.
      A w parze z kuzynostwem, to już w ogóle niemożliwością jest sporządzenie dokumentacji ;)
      Pozdrawiam i z wzajemnością życzę Wszystkiego Dobrego!

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia! U nas też nie ma zwyczaju zajączka. Za to udało się spędzić te święta bez pośpiechu. Powoli. Z namysłem celebrując wspólnie spędzany czas. Z refleksją na jutro. O nas. Dla nas.

    U nas od wczoraj zima!

    Dobroci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elwiro u nas delikatnie popruszyło , ale kilkanaście kilometrów od nas (tz. u mamy) zima jak w grudniu ;)
      Pomyślności.

      Usuń
  4. Wspaniałe Święta za Wami....a te babeczki przypominają mi moje dzieciństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe Święta za Wami:)))
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy , pozdrawiamy i śledzimy postępy prac u Was ;*

      Usuń
  6. Przepiękna była u Was Wielkanoc. Koszyczki, stół i dekoracje bardzo ładne. Lubię bardzo czytać Twoje opowieści, ubrane w piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i chłopiec znowu mnie rozbroił i podbił serce...już go widzę oczyma wyobraźni niosącego pod pachą tego baranka :D Musiał wyglądać obłędnie! A święta w Waszym wykonaniu są takie prawdziwe i pięknie inspirujące :) Jak zwykle u Was zresztą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/