Czy to wiosna?

by - 03:43:00

Wraz z siostrami i Przychówkiem, skuszeni ciepłym powiewem wiatru, postanowiliśmy zwalić się do babci na weekend. Pogoda była obiecująca, a w planach wiosenne spacerki.
Jednak zaraz po naszym przyjeździe zaczął prószyć śnieg, później z nieba spadały coraz większe płatki, a po kilku godzinach krajobraz wyglądał tak...



Matki mało przewidujące były, nam już bliżej do wiosny.
Bez rękawiczek, śniegowców, z braku cieplejszego odzienia, dzieci głównie szalały w domu.
Chciałabym usłyszeć  to ,,ufff...,,mojej mamy, zaraz po naszym wyjeździe  ;)


 Tym razem głównym animatorem zabaw, była ciocia Renia.
Zaproponował typowo męskie zajęcia.
Na widok śrubek, Wojtkowi i Adasiowi zaświeciły się oczy

I tak-kampania nawlekanie...



segregowanie...


W przerwie w ruch poszły spinacze do prania i plastelina z brokatem...




Następnie chłopaki uczyli się, jak być w przyszłości jednostkami użytecznymi.
O tu muszę wspomnieć, że mój osobisty majster klepka, nie tak dawno skleił tasmą, ruszający się blat.
,,Popatrz mamusiu jak ci naplawiłąem,,
I tym sposobem mam niecodzienną ,,dekorację,, w kuchni i czekam kiedy tylko chłopiec o niej zapomni. Chwilowo nie mam sumienia jej niszczyć ;)



Śrubokręt prawdziwny ...i ...klęcu klęcu 



Pochwalę się Wam , że do drużny niebawem dołączy ,,trzeci muszkieter,,
Czekamy na kolejnego Bąbla w rodzinie, żeby ten nasz babski klan zrównoważył.


You May Also Like

11 komentarze

  1. No i znowu muszę Wojtusia wypożyczyć, bo męża się nie doproszę, żeby krzesło naprawił 😃
    P.S. Kupiłam dzisiaj tą pastę do zębów. Sprawdzę, czy Twoja rekomendacja była szczera 😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, wiesz ja już na męża macham ręką...podanie i trzy zdjęcia, może coś ruszy.
      Z tych ziołowych past Himalaja, jak dla mnie numer!

      Usuń
    2. Potwierdzam pastę - jest git! Przez chwilę do smaku trzeba się przyzwyczaić, ale potem fajna :)

      Usuń
    3. ...i ja nie mam odruchu wymiotnego , jak po innych tego typu wynalazkach ;)

      Usuń
  2. Skąd ja to znam??tzn nie te zabawy ze śrubkami (zaraz tu Frankowi kilka dam) ale tą sytuację gdy czujesz wiosnę a tu nadal zima.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W parku chodź wieje chłodem, ptasie towarzystwo przypomina o wiośnie...już za minutkę ;)

      Usuń
  3. Świetne zabawy! Dzieci uwielbiają tego typu zajęcia ;) co tam koraliki drewniane do nawlekania skoro jest makaron penne:) a tu: to juz mistrzostwo!

    Gratulacje dla przyszłych Rodziców!

    Pozdrowienia, już marcowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elwirko, moja Ola nawlekała płatki śniadaniowe (takie obrączki) i guziki ;)
      Odbijam pozdrowienia.

      Usuń
    2. My też nawlekamy makaron ;)

      Usuń
  4. Widzę wiosenne zmiany na blogu! Muszę Jasiowi jakieś śrubki wyjąć, uwielbia, ale przy 11-miesięcznym maluchu to utrudnione zadanie. Pozdrowienia :-) PS. W pierwszym momencie pomyslałam, że to Ty Kamilo spodziewasz się trzeciej pociechy :-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście człowiek się umęczy, zerkając czy Maluszek nie ma przypadkiem jakiegoś fanta w buzi.
      Nie, to siostry dzidzia...chodź mój brzuch wygląda podobnie-jak ciążowy ;)))

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/