BLOGMAS -19- Ubieramy choinkę

by - 23:20:00

Poniedziałek był wyjątkowo mglisty.


Za nami kolejna noc z gorączką.
Osłabiony chłopiec stanął przed lustrem i mówił do własnego odbicia
-Ej brzuszku przestań bolec Wojtusia.
 Aż serce pęka.


Humor poprawiło mu ubieranie choinki.
Tak niecierpliwie czekał na tę chwilę.




I tu się muszę zatrzymać.
Rozmawiając z siostrą przez telefon, głupawka nas ogarnęła.
Renia pyta jaką choinkę macie ?...no myślę sobie, głupia ...przecież doskonale wie że ,,sztucznego straszaka,,
Gwarantuję Wam że nasz model z pcv,( nadgryziony zębem czasu) sypie się równie mocno.
Jednak od kilku lat argumentuję, że nie kupujemy świeżego drzewka z racji sąsiedztwa kaloryfera ;)
 A po drugie, spadające w nocy ozdoby. Kiedyś o mało zawału nie dostałam , jak się gałęzie jodły uginały i co chwilę ,,straszyło,,
Wracając jednak do tematu...
Jaką choinkę macie?
NO JAK TO JAKĄ...TĄ CO ZWYKLE ?
Ale ja się nie pytam, jakie drzewko , tylko jaki system ubierania przyjęliście...
stylowo vs kolorowo...stare bombki-nowe...czyli choinka dwufrontowa ;)
 



No więc, nasze drzewko zawiera wszystkie wyżej wymienione elementy i dlatego jest arcy wyjątkowe ;)
Od kilku lat dokupuje (specjalnie z myślą o dzieciach) różne ozdoby z żywicy.
Przez ten miniony czas powstała mała kolekcja, którą się pochwalę.
Kiedy drzewko jest już oblepione bombkami, wszyscy czekają na inaugurację ostatniego pudełka...a tam...








Podczas tegorocznych świąt, 
debiut na naszym drzewku mają ,,dziewczynka i chłopczyk,,.


Kiedy ogarnęliśmy bałagan po choince, przyjechała do mnie koleżanka i 
uratował sytuację. Zawiozła część zamówień w wyznaczone miejsce.
Dobrze mieć takich znajomych, podziękowałam jej ostatnimi pierniczkami.


Później trzeba było wymyślić obiad .
Synuś cudownie ozdrowiał...kiedy matka tłukła się garami, dopadł pudełko z piaskiem  kinetyczny
Mamusiu zrobiłem śnieg!


Zziębnięta Ola wróciła z lodowiska.
Owinęła się kocem i podziwiała choinkę, w pewnym momencie pyta
dlaczego chodzisz w tej opasce? ( ta opaska - to dyżurna opaska używana głównie podczas pielęgnacji i raczej nie powinna opuszczać terytorium łazienki) 
Bawiłam się z Wojtkiem. Z rozkazu małego królewicza musiałam zostać księżniczką.
Zupełnie zapomniałam o tym dworskim atrybucie i teraz już wiem, dlaczego kurier tak dziwnie na mnie spoglądał , kiedy odbierałam przesyłkę ;)

Zdjęcie niestety nie oddaje mocy i blasku opaski.


Po obiedzie Ola włączyła Wojtusiowi audiobook.
Korzystając z chwili, przygotowałam zakwas na barszcz.
Od dziecka uwielbiam i nigdy nie mam dość.


Wieczorem praktycznie minęliśmy się z Grześkiem w drzwiach.
Wróciłam kiedy chłopiec już spał i marzyłam tylko o łóżku.

Noc spowiła mgła.


You May Also Like

12 komentarze

  1. Przepiękne ozdoby choinkowe. W takie choinki można wpatrywać się godzinami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Choinka dopełniła nastrój świąt. Piękne bombki.Dużo zdrówka dla Wojtusia i nie tylko.
    pozdrawiam T

    OdpowiedzUsuń
  3. Wasza choinka.....jest:piękna,zjawiskowa,czarująca,ujmująca.....arcy wyjątkowa!!!!! Ozdoby mnie oczarowały.To magiczne chwile więc możemy stać się księżniczkami przy garach,a co tam...niech wszystkie opaski opuszczą ukrycia-kurczę niech błyszczą.Chwile kiedy też po troszę stajemy się dzieciakami{ze wspomnieniami},niech nas unoszą.Jaką moc ma choinka:Wojtuś poczuł się lepiej !!!i tak trzymać.Uściski Roksana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtek dzisiaj nawet poszedł do przedszkola , dzięki czemu bladym świtem mogłam ogarnąć kilka spraw.

      Usuń
  4. Po raz wtóry oglądam zdjęcia:ach to ostatnie pudełko!!!!!Miłego dnia Roksana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roksano, ja jednak jestem jak dziecko ;)))

      Usuń
  5. U nas też już stoi ubrana choinka, którą ubierał wczoraj mąż z 2 pomocnikami Wojtusiem i Hanią. Ja skorzystałam z okazji i wyskoczyłam na kawę do kuzynki.
    Ponieważ już kilka razy przekładałam spotkanie, otwierając drzwi skomentowała:
    "Oooo jednak puścili cię na wolność" :D:D;D

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilono, witam w klubie...dzieciaki są kochane , ale czasem ten słodki ciężar uwiera...zwłaszcza że matka to też człowiek ;)

      Usuń
  6. Fajny rodzinny rytuał dokupowania bombek z żywicy co roku ... dzięki czemu konkretne święta będą kojarzyć się z konkretną choinką i konkretną nową ozdobą świąteczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entomko, właśnie kierowały mną podobne zamierzenia ;)

      Usuń
  7. Kamilo, czytam każdy post z zapartym tchem i wprowadzam się w świąteczny nastrój. CUDOWNIE I RODZINNIE!
    Grażka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/