Pierwsze dekoracje adwentowe i jak dokarmiac ptaki zimą

by - 04:40:00


 Ptasią stołówkę uważam za otwartą.
Na taras zlatują się sikorki i zaglądają kosy. 
W dwóch słowach-dzieje się.



 Nie chce tu wyjść na mądrale , ale w ciągu ostatnich lat wiele czytałam na temat dokarmiania ptaków.
W tym poście chciałbym obalić kilka mitów i podpowiedzieć Wam, jak zaprosić do siebie fruwające towarzystwo.

Karmnik
Nie mamy tradycyjnego karmnika ,takiego jak  bohaterowie bajki  Bolek i Lolek ;)
Wszystko jeszcze przed nami...być może w przyszłym roku moi chłopcy zbudują coś wspólnie.
Bez wątpienia to ogromna frajda dla dzieci. Jeśli nawet nie mamy zdolności stolarskich, wiele sklepów oferuje półprodukty  przydatne do stworzenia gotowego karmnika.

Pamiętajmy jednak o tym -stołówki dla ptaków nie należy wieszać  na tyle nisko( okolice krzaków , małe drzewa) by wróbelki nie stały się łatwym kąskiem dla kota.

W karmniku należy systematycznie sprzątać (wystarczy zwykła zmiotka).

Pozbywając się odchodów i resztek jedzenia, zapobiegamy rozprzestrzenianiu się bakterii.



 Najważniejsza zasada dokarmiania ptaków.
Jeśli zdecydujemy się na dokarmianie, róbmy to systematycznie.
Mało kto wie że sikorka w ciągu dnia, potrzebuje tyle pokarmu ile sama waży. Przyzwyczajając się do stałego ,,punktu gastronomicznego,, może mieć mało czasu na znalezienie nowego źródła pożywienia.

Akcję ,,dokarmianie,, najlepiej rozpocząć w połowie listopada i zakończyć w marcu.  
Wszystko jednak zależy od pogody.
Ptaków nie dokarmiamy latem, za to wówczas możemy wystawić im poidełko z wodą.



 Czym dokarmiamy ptaki
Na naszym tarasie pierwszym gościem była samiczka kosa. Namiętnie obskubywała winobluszcz z resztek owoców. Zapraszając ją do częstszych odwiedziny, wysypaliśmy na stół trochę rodzynków i suszonej żurawiny. Coraz chętniej przylatuje, zwołuje koleżanki, chodź jest bardziej płochliwa od sikorek.
Te skaczą po balkonie jak oszalałe, zaglądają w zakamarki.
Ola, patrząc na rozbrykane ptactwo, stwierdziła ,,że to prawie tak jakbyśmy mieli w domu kanarka,, ;)

Wracając jednak do tematu...co najlepiej wsypać do karmnika.
W teorii -Mieszanki ziaren (pszenica , słonecznik, płatki owsiane) pokrojone orzechy, suszone owoce, świeżą niesoloną słoninę,( zimą) pokrojone jabłka.
W praktyce-hitem naszej ,,stołówki,, jest łuskany słonecznik
Odwiedzają nas głównie sikory, modraszki i to chyba największy przysmak dla nich. W ubiegłym roku kilkakrotnie wypięły się na surową słoninę (być może mają lepszy instynkt samozachowawczy niż ludzie).

W sklepie zoologicznym również kupujemy dla ptaków gotowe kule zbożowo- tłuszczowe, znikają błyskawicznie.

I teraz najważniejsze- NIE KARMIMY PTAKÓW CHLEBEM.
Żadnych, nawet kaczek (zanim mnie oświeciło, w niewiedzy skubaliśmy z Wojtusiem suche bułki w parku). Zimą kaczuchą,  warto przynieś ugotowane warzywa korzenne (nie pogardzą marchewką, pietruszką ).
Wróblowatym i każdym innym, o ile nie zaszkodzi mała dawka okruchów , o tyle zbyt duże ilości chleba mogą spowodować problemy gastryczne i nawet prowadzić do śmierci.



Dokarmianie ptaków pozwala na bliższe poznanie zwierząt i daje ogromną satysfakcję.
Wydaje mi się że to taki nasz rewanż, za te wiosenne trele.

Jeśli zamontowaliście karmnik i w dalszym ciągu nie widać w nim gości...poczekajcie . Czasem ptaki potrzebują kilku dni na to, by przyzwyczaić się do nowego otoczenia.
Pamiętajcie o słoneczniku, to mój najlepszy wabik dla sikorek ;)



 A teraz druga część programy-pierwsze dekoracje adwentowe (?)
Czasem tak mam, że sprzątając -przestawiam , wyrzucam i natchnie mnie na sezonowe zmiany.
Mało dekoracji kupuję (przynajmniej na tle minionych lat)
 Ileż można tego wszystkiego mieć (i gdzie to trzymać ha, ha ,ha)

Kto pamięta?
Moje zeszłoroczne kule z łupinek orzechów.


 Z przedpokoju wyrzuciłam bukiet z liści, który jakiś czas temu podarował mi synuś.
Z dwóch doniczek zmajstrowałam świeczniki.





 Myślę że w takiej formie, postoją na komodzie do świąt.
Później dodam tylko miedziane gwiazdki i będzie gotowa dekoracja bożonarodzeniowa.
Nie jest to wymyślna forma kompozycji. Jeśli się dobrze przyjrzycie, większość podobnych półproduktów, znajduje się w zasięgu ręki ;)



Przy okazji majsterkowania, wpadł mi do głowy pomysł,
 na arcy banalny ,,wianek ,, adwentowy...ale to już innym razem.

Udanego, twórczego weekendu.


You May Also Like

20 komentarze

  1. My też dokarmiamy ptaszki już od paru lat, ale do nas na balkon przylatują głównie wróblowate i sikorki. W tym roku latem miałam gniazdo małych ptaszków, co to były za ptaszki, nie mamy pojęcia. Córka na blogu Projektdom.net pisała o tym w poście "Balkon w bloku wspomnienie lata" i umieściła zdjęcie gniazda naszych ptaszków. Nasz karmnik zrobił mój mąż. A dekoracje adwentowe naturalnie piękne, ja jeszcze się za to nie zabrałam. Pozdrawiam Iwona J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gniazdo, ależ niespodzianka.
      Naszymi sąsiadami są kosy. Wiosną, raniusieńko popisywały się śpiewem, teraz kiedy drzewo zgubiło liście widać puste domostwa.

      Usuń
  2. Dziękuję za garść istotnych informacji na temat dokarmiania ptaków. Mieszkam na polanie w pobliżu lasu i bardzo chciałabym dokarmiać ptaki, ale mam też trzy koty i wiem, że karmniki muszę usytuować wysoko i na metalowej nodze, bo inaczej - nakarmiłabym tylko koty, a tego bym nie chciała.
    Przepięknie prezentują się donice udekorowane świecami i zdobyczami leśnymi. Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku, kiedy ba balkonie pojawiały się ptaki, pies szczękając systematycznie je płoszył. Obecnie Luśka toleruje sikorki, siedzi przy oknie i obserwując stołówkę, przechyla wymownie łepek...ale niestety pies to nie to samo, co kot -drapieżnik ;)
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam

      Usuń
  3. U mnie też ruszyła akcja Sikorka.Najwięcej jest sikorek i gili.Dzięcioł też kulkami nie pogardzi.Pełno jest wiewiórek ale nie mam na nie pomysłu.Myślałam o orzechach,aby porozrzucać je pod drzewami bo często widzę wiewiórki buszujące w koszu na śmieci.Przylażą też łosie i lisy,ale te niech sobie same radzą.
    A świeczniki szczerze podziwiam.Mają w sobie sporo uroku.
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaddis, prawdziwa menażeria;)
      W życiu nie widziałam gila, ale pochwalę się że w rodzinnym domu, (jesienią) miałam okazję obserwować, akrobacje cyrkowe sójek (po sąsiedzku rosły dęby).
      Myślę że z orzechami to świetny pomysł. Włoskimi dokarmialiśmy wiewiórki w parku. Wystarczyło postukać łupinkami, a te zlatywały się na poczęstunek. Tylko to taki wyjątkowy teren jest, gdzie ,,Basie,, oswojone są ;)

      Usuń
  4. Na moim tarasie zielono jest przez cały rok.Dużo iglaków,skalniaków.Ptaszki urzędują przez cały rok.Często zdarza się,że mam je w mieszkaniu,szczególnie wiosną,wpadają przez otwarte okno.Zanim zajęłam się ich dokarmianiem przygotowałam się do tego,tak samo jak Ty.Niby prosta rzecz,a jednak taką nie jest.Przez niewiedzę możemy zrobić więcej szkody niż autentycznej pomocy naszym ćwierkajacym pocieszaczom.Największą zapłatą,jeśli można o takowej mówić to obserwacja naszych fruwających przyjaciół,którzy powracają do nas.U mnie uwielbiają rządzić w skalniakach.Często pukają dziobkami w szybę.Inne zaś w rozpędzie odbijają się o nią,co budzi moje przerażenie,bo potem siedzi biedny zamroczony i możesz go nawet wziąć do ręki.Tuż przy tarasi rośnie wierzba.Cudownie jest obserwować{wiosną},jak się uwijają na gałązkach,a potem małe pociechy uczące się latać.Bardzo ciekawy wpis dla początkujących dokarmiaczy.Adwentowe stroiki przepiękne.Zawsze powtarzam,mniej znaczy więcej-brawo.Pozdrawiam Roksana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roksano, do nas przez otwarte okno, omylnie wleciała jaskółka.Nie wiem kto był bardziej przestraszony... ja , czy ona ;)
      Moi znajomi mają w salonie ogromne okno z widokiem na ogród, rośliny, ptaki. Zazdroszczę ,,żywego,, obrazu.

      Usuń
  5. Choć karmnika z prawdziwego zdarzenia nie mamy, to od kilku lat dokarmiam ptaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właściwie to ten karmin, chyba bardziej dzieciom potrzebny jest ;)

      Usuń
  6. Nie mam (jeszcze) karmnika, ale wiosną w moim ogrodzie zawiesiliśmy budkę lęgową.
    Sikorki jakie odwiedzały nas do tej pory nie gardziły słoninką, ale nie może być solona.
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli masz ogród, podpowiem że w internecie można znaleźć domki lęgowe dla motyli ;)

      Usuń
  7. U nas przed blokiem tylko krukowate, które przeganiają mniejsze ptaki. Sąsiadka z uporem maniaka wyrzuca chleb i resztki obiadowe, łącznie z kapustą kiszoną w torbie, które przyciągają je jak magnes. Nie pomaga tłumaczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jest w miastach z gołębiami. O ile są miejsca gdzie można je bezkarnie dokarmiać , o tyle powinniśmy zwrócić uwagę na zakazy. Zwłaszcza gdy ptasie odchody niszczą zabytki.

      Usuń
  8. Witaj Kamilo, Również staram się dokarmiać ptaki i w zeszłym roku odwiedzało nasz stadko pięknych dzwońców. Co do ptasich przysmaków to hitem jest słonecznik. Kiedyś powiesiłam gotowe kule, które musiałam wyrzucić, bo ptaki w ogóle się nimi nie interesowały. A co dekoracji adwentowych to są piękne. Według mnie najpiękniejsze dekoracje powstają z naturalnych materiałów a zapachu żywej choinki nic nie przebije. Pozdrawiam Agata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie pachnąca choinka to najpiękniejsze dopełnienie świat...niestety u nas z racji lokalowych, stoi sztuczna.
      p.s.Przepraszam ze tak późno publikuje komentarz -nie wiem jakim sposobem wpadł do spam-u (?)

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia. O zgubnym dla ptaków karmieniu chlebem mówiła wiele razy Pani Doktor Sumińska. Niestety ludzie nic sobie z tego nie robią i ciągle karmią ptaki bułkami i innym pieczywem. Sikorki u mojej mamy w karmniku kilka lat temu nie chciały ruszyć słoniny... Ciekawe, co to za słoninę sprzedają teraz w sklepach .... U nas lada dzień będzie karmnik, tylko budowa pod oknami pracuje pełną parą i nie wiem, czy ptaki bedą przylatywać .... W razie czego mamy profesjonalną stołówkę u babci na parapecie, gdzie mój Jasio będzie mógł obserwować sikorki, gile i dzwońce :-) pozdrawiamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, my mieszkamy w ruchliwym miejscu i sikorki mimo to zaglądają.
      Myślę że to kwestia smakołyków i temperatury za oknem.
      Pozdrawiam , chyba pisałyśmy w tym samym czasie ;)

      Usuń
  10. W sprawie dokarmiania ptaków, to polecam Wam tą stronę: http://www.otopjunior.org.pl/pl/dokumenty/ptasia_stolowka
    Jest tam fajny podział, jak dokarmiać ziarnojady, miękkojady i owadożerne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje , chetnie poczytam ...chodź u nas głównie sikorki szaleją na tarasie...ale link może okazać się równie przydatny dla innych

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/