,,Szpital,,- okazja do domowych reorganizacji

by - 05:43:00


 Polegliśmy ...i to na całej linii.
Dokuczliwy wirus najpierw dopadł Wojtka, Olę ...później już wszyscy charczeli , tak jakby mieli wypluć płuca. Przez tydzień życie toczyło się obok własnym rytmem, a my jak na odległej wyspie, w pościelowych okopach, przeganialiśmy chorobę.

Na stole zagościł król- rosół...ale nie taki zwyczajny. Doprawiony lubczykiem i obowiązkowo z lanymi kluseczkami. To nasz rodzinny sekret, domowa potrawa ratunkowa, właśnie na takie (gorsze) dni. Wszyscy czekają na niego z lubością, zwłaszcza kiedy od rana ,,pyrka,, na kuchence i samym zapachem łaskocze ślinianki.


 Po kilku dniach zadawania sobie pytań- czy ten syrop rzeczywiście pomaga?
czy zmienić leki? a może po poradę do innego lekarza..i taki tam podręczny zestaw maminych trosk...zabrałam się za porządki.
Od dawna odwlekałam przegląda dziecięcej garderoby, zabawek.
A tu proszę, w przypływie choroby spłynęło na mnie natchnienie ;)



 Nasze ,,cztery ściany,, z pewnością nie są  modelowy domem, z arsenałem modnych gadżetów.
Nie musi się podobać. Dla mnie to wyjątkowe miejsce i ważne że domownicy czują się tu dobrze.



Na pozór przypadkowe przedmioty, opowiadające swoje historie i pozwalają spersonalizować przestrzeń...której niestety brakuje.







Pisząc, ukradkiem zerkam na obrazki,  dostrzegam że bloger znów postanowił ze mnie zadrwić i przekłamuje kolor wgrywanych zdjęć. Nawet zmiana formatu na JPG niewiele pomaga.
Znacie przyczynę takiego stanu rzeczy?




Wracając do tematu...Ola niestety musi częściowo dzielić pokój z bratem.
Jednak staram się żeby Wojtek swoje rzeczy przechowywał we własnym kąciku.
Wyjątkiem jest skrzynia z podręcznymi lekturami.
Synuś nie zaśnie bez książki i buziaka na dobranoc...no chyba że zrezygnowaliśmy z popołudniowej drzemki i dzień był pełen atrakcji. Wtedy pada jak mucha ;)




 U Wojtusia kilka zmian...


 ...kącik przedszkolaka wzbogacił się o nowy mebel, który był niezbędny do segregacji rozrastających się zabawek.


 Kredki mogą stać na stoliku, etap malowania ścian mamy już za sobą ;)



 W koszach ukryte są klocki, tory, układanki.
Dzięki temu udało się nam wygospodarować dodatkowe miejsce na książki i przybory plastyczne.



 Post rozpoczęłam wątkiem kulinarnym i takim też zakończę (niech będzie notka dla potomnych)
Pokaże Wam tort który upiekłam na roczek Chrześniaka. 
Było jeszcze drugie ciacho (tak się składa, że z małym Antosiem urodziny świętujemy razem) ale w całym ferworze przygotowań, nie było czasu na zdjęcia.

 
Życzę Wam miłego weekendu!

You May Also Like

10 komentarze

  1. Czas choroby, pomijacąc samą chorobę potrafi być owocny :) klimatyczne kąty i jaki porządek :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, porządek...tak jak wspominałam, chorowałam -produktywnie ;)

      Usuń
  2. Kamilo przyjmij spóźnione życzenia urodzinowe. Zdrówka i uśmiechu na każdy dzień roku!
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje , przez te ostatnie dni zdążyłam zapomnieć o urodzinach.

      Usuń
  3. Cudowny jest ten pokoik. Bardzo urokliwy i pełen oddechu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam klimat Twojego domu, a pokój Oli i kącik Wojtusia razem z kuchnią to moje ulubione :). U Oli bardzo lubię meble z serii hemnes, kącik do nauki i urocze dodatki. Jesień i u dzieci pościel w sowy. Dbasz o każdy szczegół. U Wojtusia też jest ślicznie. Bardzo lubię ten jego kącik w salonie. Świetnie sobie poradziłaś. Mikołaj kiedyś też miał zabawki w tych samych białych koszach ;). Dostrzegłam jeszcze śliczny leśny pojemnik do przechowywania. Kamilko, mogłabym zamieszkać u Ciebie, wiesz? Pozdrawiam Was serdecznie :)))
    P.S. Tort rewelacja!! Jesteś bardzo zdolna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalona ;)
      To właśnie o tym pojemniku Ci wspominałam, kupiłam go zamiast tego z Chmurką...co do zamieszkania to mimo chęci, było by ciężko. No chyba że lubisz warunki koczownicze ;)))

      Usuń
  5. Ten leśny pojemnik bardziej pasuje do kącika Wojtusia, bo u Was więcej leśnych dodatków. Bardzo lubię do Was zaglądać. To moje klimaty ;). W przyszłości też chciałabym, żeby wszystkie meble u dzieci były białe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/