Zimowy balkon ,,kwiaty na stole cz. 9,, i garstka codzienności

by - 05:04:00


Czy u Was podobnie grudzień zbliżając się ku końcowi, nabrał rozpędu ?
Powoli zaczynam wątpić w moje zdolności organizacyjne.  Pomimo tego że cały czas staram się coś tam robić, obowiązki nieustannie się piętrzą....o stercie prania nie wspominając.
Dajmy na to taki dziennik elektroniczny...no niby ma życie wszystkim ułatwić , komunikacja z nauczycielami lepsza... A w praktyce muszę logować się na stronę szkoły kilka razy w tygodniu...bo składka, proponowane oceny, dodatkowe zadania domowe (tylko teoretycznie dla chętnych)...i cała masa inny wiadomości, o których chyba zapominają dzieci (?) Czasami myślę ,że na własne życzenie wychowujemy pokolenie nieporadne życiowo...a biurokracja to nas kiedyś pochłonie.

Wracając jednak do tematu- chochoły obiecałam pokazać ;)



Teraz proszę opanować śmiech i przeczytać krótkie wyjaśnienie .
Oczy posiadam i widzę jak to moje ,,ustrojstwo,, wygląda ...Nigdy nie lubiłam zimy na swoim balkonie, był pusty i smutny. W tym roku zmajstrowałam  konstrukcję , które upiększałam za każdym razem, kiedy przynosiłam ze spaceru odpowiedni materiał.


 Z pewnością gdyby ,,projekt,, był przemyślany, prezentowałby się lepiej ;)



 Taras oprócz funkcji ptasiej stołówki , pełni jeszcze jedną -mianowicie spiżarni.



I takim to oto sposobem mamy stały dostęp do jabłek, który 8kg dostałam w prezencie ;)

 W cyklu ,,kwiaty na stole,, zaprezentuje Wam hippeastrum w wersji dla leniwych.
Chodź ich widok pozostał  już rocznicowym wspomnieniem , to bardzo lubię ten gatunek rozstawiony po domu w okolicach Bożego Narodzenia. Kwiatostany są niezwykle okazałe, trwałe i wystarczy delikatna ,,broszka,, przypięta do wazony (u mnie sznur z dzwoneczkami i gałązka świerku) by stworzyć szybką dekorację świątecznego stołu. Co ważne , roślina jest na tyle wysoka ,że nawet zaprezentowana w ten sposób, nie będzie przeszkadzał rozmówcą siedzącym  naprzeciw siebie.





Myślę że kolejną dekoracją będzie stroik ...albo girlanda (jeszcze do końca nie zdecydowałam).
Na chwilę obecną trwają poszukiwania odpowiedniego obrusu ;)

Ostatni dni minęły nam pod znakiem mikołajek.
Dużo się działo , wiec nawet nie próbowałam tego fotograficznie ogarnąć.
Pomimo zabiegania uwielbiam ten grudniowy czas!



 

Wczoraj by chłonąc atmosferę wybraliśmy się na wieczorny spacerek, pooglądać miejskie iluminacje.
 Powoli odliczamy dni do momentu, kiedy to u nas zabłyśnie ,,panna zielona,,




A chwilowo to co pewnie u większości. Matka na drugim etacie (putzfrau).
Lista zakupów, wigilie firmowe, klasowe i takie tam ;)

You May Also Like

20 komentarze

  1. Kochana, u Ciebie jak zawsze cudna kompozycja na stole! a balkon! nie wygląda jakby była zima :) Pięknie tam masz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj było tak pięknie i słonecznie. Dziś szaro i dalej bez śniegu, na który czekamy z utęsknieniem.

      Usuń
  2. Amarylisów nie toleruje, te kwiaty są pretensjonalne i źle mi się kojarzą. Chochoły (pomimo że piszesz o niedociągnięciach) mogłabym zagarnąć do siebie. Być może miałabym wtedy pretekst do wychylania nosa na balkon.
    Pozdrawiam Grażka
    Pierniczki śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przeciwnie mam z hippeastrum wyśmienite wspomnienia ...serio;)
      Kiedyś widziałam widowiskowo ubrany sufit tymi kwiatami.
      A chochoły prosta sprawa.

      Usuń
  3. u nas nic, pustka.... a ta pogoda jakoś nie pozwala sie wyrwac z łóżka... zreszta to dla mnie bardzo trudny czas.
    Pozdrawiam! A balkon u mnie ob....srany ;) ale Hela ma taką radośc jak przylatują sikorki do karmnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Jest wojna , są ofiary,, U mnie wcale nie lepiej...szanowny małżonek, burczy coś pod nosem że na własne życzenie muszę częściej sprzątać balkon...a co tam ;)
      Przytulam Was mocno... Ciotka myśl Pozytywnie!

      Usuń
  4. Mój balkon to ptasi szalet;-) No, ale cóż, jeśli mam nim sporej wielkości karmnik. Twój wygląda jak z bajki.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, a to wszystko dlatego że te ćwierkające ,,obsrańce,, takie urokliwe ;)

      Usuń
  5. Rzadko bywam, więc hurtowo przeleciałam przez zaległe posty i nasyciłam oczy smakowitymi obrazami. Jak zawsze pełno inspiracji i kulinarnych i dzieciowych i tych estetycznych, pięknie podanych.
    Nie wiem, kiedy usiądę do blogowania, więc już dzisiaj składam Tobie i całej rodzinie życzenia wspaniałych, radosnych, pełnych miłości świąt Bożego Narodzenia. Uściski ślę!
    PS. Wypatrzyłam przepis na ciastka migdałowe, może zmienię repertuar kulinarny w tym roku? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bestyjeczko bardzo dziękuję za życzenia. Oczywiście z wzajemnością wysyłam Ci same pozytywy.

      P.S. Zabawę potraktowała z dużym dystansem, tak więc nie musisz czuć się zobowiązana :)

      Usuń
  6. Balkon przepiękny:) I jakie ładne rogi jelenia:)
    ściskam przedświątecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Olu, nawet się śmiałam z tego że, korony ze specjalną dedykacją dla mnie :)

      Usuń
  8. Naprawdę nie wiem czemu się tłumaczysz ze stroika. Naturalny, fajny i ciągle się zmienia - same pozytywy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam te świadomość że drut powinien być zwinięty o taką samą liczbę oczek...i takie tam techniczne szlify, na które przez lata zwracałam uwagę ...zboczenie zawodowe ;)))

      Usuń
  9. Ozdoby na balkonie wyglądają rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten komentarz nad wyraz ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/