Jesień wprasza się do domu i kwiaty na stole nr.5

by - 23:08:00

Wyglądając przez okno, cieszę się że udało mi się wczoraj uchwycić tę słoneczną jesień. Dziś siąpi, mgła, pogoda depresyjna i nie ma szans na balkonową herbatkę.


Za każdym razem kiedy spacerowałam z psem nieopodal domu, mijałam kępy zeschłego tasznika i po prostu wiedziałam że muszę go wykorzystać do kompozycji. Jakoś mnie tak to suche trawsko ujęło.
W pierwszym zamyśle chciałam je połączyć z przekwitniętym clematisem i burgundowymi różami.
W przypływie weny starannie ułożyłam tasznik w donicy i właśnie wtedy do akcji wkroczył mój szanowny małżonek, pytając ,,czy to jest jakieś gniazdo ?... i czy ty to będziesz instalować na balkonie?,,
Zmroziłam go spojrzeniem , za ten brak poszanowania dla artystycznych zapędów....ja nie wiem, czy to u niego na starość dowcip się wyostrzył , czy to mój gust pozostawia wiele do życzenia.
Zrezygnowałam z dramatycznej kolorystyki na rzecz optymistycznej róży aqua ...z silnym przekonaniem że nieco oryginalna oprawa to jednak trafiony pomysł ;)





 W przeciągu minionego weekendu, winobluszcz przebarwił się na rudawo, w domu od razy zapanowała jesienna atmosfera. Wczoraj miałam się zabrać za gruntowne porządki balkonowe, ale postanowiłam poczekać i nacieszyć się widokiem spadających liści. Tak wiec zamiast szorowania posadzki - herbatka, pledzik , gazetka...ale bez ciasteczka. Jak pomyślę o ,,brzuszkach,, które przyjdzie mi potem wyciskać, to od razu jakoś apetyt na słodkie mija.




 A teraz gwiazdy naszego zielonego zakątka ;) 
Od jakiegoś czasu, na balkonie pomieszkują jeże (chyba już nikogo to nie dziwi) Gliniane figurki nabyłam całkiem przypadkiem i zdradzę Wam że to moi mali pomocnicy są. Kiedy np.wieszam pranie, Wojtek ucina sobie z jeżykami pogawędki, przykrywa je liśćmi , dokarmia jabłkami...i najważniejsze nie przeszkadza !
Przechodzimy właśnie przez trudny okres ,,ja siam !!!,,









 Ponadto od kilku dni , tygodni wałkujemy temat mieszkaniowy, który nie ukrywam spędza mi sen z powiek. Mamy priorytety, wiemy jakie są nasze możliwości finansowe, ale do tego wszystkiego dochodzą jeszcze dzieci. Przedszkole, zajęcia pozalekcyjne Oli, w przyszły roku najprawdopodobniej wrócę na etat i obawiam się o to, czy uda nam się tę logistyczną układankę ułożyć... 
Strasznie to wszystko pogmatwane jest.






Pozdrawiam Was serdecznie i wbrew panującej aurze, moc słonecznych buziaków wysyłam w eter.






You May Also Like

48 komentarze

  1. Prześliczne jesienne kadry i kompozycja na stole bardzo przypadła mi do gustu. U mnie też dzisiaj jesień pokazuje mniej przyjazne oblicze, siąpi i wieje.
    Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie sprawy mieszkaniowej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IVONNO, trzymajmy się jednak tej wersji że złota jesień jeszcze do nas wróci.

      Usuń
  2. Jak u Was ślicznie ! Taką jesień mogłabym polubić !
    I jeżykowa parka !
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie parka ...To pani jeżykowa i jej synek ;)

      Usuń
  3. Mąż zawsze prawdę Ci powie :) a kompozycja nr 5 zyskała chyba sporo przez ten lekki kolor róży. Powiedz mi co Ci się pnie po balkonie? Ciągle szukam czegoś na płot przy drzwiach do Narni, ale ziemia jest tam bardzo trudna. Obok rosną nie dość, że potężne jesiony to jeszcze sporo iglaków. Czy możesz coś polecić na taki trudny teren?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zadomowił się winobluszcz pięcioklapowy. W pojemniku radzi sobie całkiem nieźle, więc myślę że nie będzie sprawiał problemów. A! i co najważniejsze (bynajmniej dla mnie - strasznie niecierpliwa jestem) szybko przyrasta ;)

      Usuń
  4. Ale piękne, jesienne zdjęcia. Takie nostalgiczne. Mam nadzieję, że co do mieszkania uda Wam się podjąć dobrą decyzję i dokonać najlepszego wyboru. Pozdrawiam Was ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, próbujemy przestudiować wszystkie ,,za ,, i ,,przeciw,, i pomimo tego człowiek dalej skołowany ...ale decyzje do przeszłego roku muszą być podjęte. Czas nagli, Wojtek z łóżeczka wyrasta i coraz bardziej brakuje nam dodatkowych metrów.

      Usuń
    2. p.s. Nowe zdjęcie - ładne ;)

      Usuń
    3. Przepięknie! Bardzo nastrojowo, klimat czuć w powietrzu, a zapach Twojej jesieni na odległość:) Mój mąż też czasem tak patrzy na mnie z lekkim uśmieszkiem, jak biegam po domu i przestawiam i wieszam i poprawiam. Ale na końcu mówi "no ładnie, ładnie" - no pewnie, że ładnie!
      Trzymam kciuki za Wasze mieszkaniowe rozterki, niech się zgrabnie wyjaśnią i dadzą spać:)
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
    4. Dokładnie tak ...to bieganie po mieszkaniu z bibelotami i mężowe podśmiewanie się pod nosem ;)
      Tak jak by korona z głowy miała spaść, kiedy się przyznaje racje żonie ;)))

      Usuń
  5. Zaczarowany masz ten balkonik a jeżyki są cudne:), dzięki za namiary na zupę dyniowa wyszła przepyszna:).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Look Beauty, przedwczoraj również gotowałam...tylko tym razem zamiast kremówki dodałam mleko kokosowe i muszę przyznać ze ta pierwsza wersja bardziej mi smakuje.

      Usuń
  6. Piękną macie jesień na balkonie, przyjemnie na nim spędzać czas :) U mnie klimaty wciąż letnie, ale chyba w tym tygodniu w końcu nadam im jesiennego szlifu :))
    Bukiet świetny, niezwykły pomysł na puchate gniazdko z różami :))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na balkonie, jesiennym szlifem miały być chryzantemy złociste od męża...czekam od imienin...ale chyba się nie doczekam, bo zapowiadają u nas nocne przymrozki.
      U Ciebie Agness pewnie pięknie wyglądają trawy o tej porze roku ?

      Usuń
    2. O tak :)) w tej chwili trawy, hortensje, chryzantemy i wrzosy są najpiękniejszymi punktami w ogrodzie :))
      Przymrozki niestety pojawiły się i u nas, mam nadzieję, że nie będą duże i oszczędzą roślinki, żeby jeszcze jakiś czas nas cieszyły ...

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Moniś , Ty chyba jesteś moją najwierniejszą komentatorką ;)))

      Usuń
  8. piękna jesień..u mnie bluszcz od strony północnej dopiero zaczyna się zażółcać:) dziś słonko-ale strasznie zimno i wieje:)))piekna ta latarenka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zielono było do zeszłego piątku, wystarczył weekend by winobluszcz pięknie się wybarwił.
      A teraz w domku ciepło, za oknem hula wiatr i rozrzuca liście , tak jak lubię !

      Usuń
  9. Myślałam w pierwszej chwilii, że to prawdziwy jeżyk :)) Lubię takie jesienne kadry. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypluj te słowa ;)))...Olka chce mieć drugie zwierzątko. Nie przeforsowała chomika to teraz negocjuje z nami i liczy na to że pozwolimy jej na jeża pigmejskiego ;)

      Usuń
  10. Jeśli taka jesień jak na twoim balkonie, to niech będzie taka co roku.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo nie myślę o zachlapanych ulicach ;)

      Usuń
  11. Twoja piękna jesień otula, magicznie zagląda przez okna i gości się na tarasie, podoba mi się baardzo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Haniu, cieszę się że zajrzałaś do nas.

      Usuń
  12. Właściwie nie lubię jesieni, źle mi się kojarzy od niedawna... Ale kiedy oglądam to co pokazujesz, albo wygladam przez okno w takie własnie dni, to aż mi dech zapiera... no i jak to możliwe, że nagle kręca mnie zgnite zielenie, brązy, bordo... ehhh w końcu kobieta jestem ;) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpatruj się w swoją małą Królewnę i przepędzaj te smuteczki...
      Zielenie, brązy i bordo- to moje licealne kolory...teraz ze świeczką szukać ich w szafie ;)

      Usuń
  13. Piękna jesień u Ciebie... Taką właśnie lubię. A bukiet jest strzałem w dziesiątkę!
    Odpatrzę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny jest ten bukiet! a Twój balkon - obłedny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ u Was pięknie,nastrojowo i jesiennie. Wpraszam się na herbatkę ;)
    Baśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galeria Dekolandia
      Elle
      Basiu
      Dziękuję Wam serdecznie i pozdrawiam

      Usuń
  16. Cudnie, jesiennie, nostalgicznie, klimatycznie...
    Jeże urzekły mnie absolutnie;-)
    A róże w towarzystwie powojnika i tasznika prezentują się przepięknie. Buziaki ślę jesienne już;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powojnik o tej porze roku, to synonim późnowiosennych dmuchawców...tak mi się jakoś kojarzy ;)

      Usuń
  17. Widok za oknem na pierwszym zdjeciu jak z obrazka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jej jeszcze ładniej bo liście zupełnie czerwone ;)

      Usuń
  18. Posiedziałabym na tym balkoniku,popijając cappuccino,pogadałabym z Wojtusiem o dzieciach państwa Jeżów hm..Jeży :))) ładnie ,ładnie w takim wydaniu jesień da się polubić,bukiet Twój mi się podoba , przyznaje bez bicia że osobiście wolę same róże(to było tak cichutko dopowiedziane żeby nie urazić).Od kilku dni wybieram się na szyszki i jeszcze nie doszłam,może w niedzielę tylko czy to już świętami nie trąca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże są na tyle szlachetne, dostojne że zdecydowanie zyskują serwowane ,,saute,, ;)
      Jednak z racji zainteresowań ( poniekąd pracy) lubię eksperymentować. I wcale mnie nie uraziłaś ;)))
      U mnie zapachy szyszek poczynione, a rzeczywiście wielu znajomych już o świętach wspomina...może to jakiś zeszłoroczny niedosyt (?)

      Usuń
  19. Wspaniała jest jesień na Twoim balkonie :))))))). Jeżyki urocze i bukiet piękny ;)))). Kamilko, trzymam kciuki za przyszły rok, za decyzje mieszkaniowe i powrót do pracy. Ja za rok też planuję wrócić do pracy. Będzie ciężko po 4 latach przerwy. Hania pójdzie do przedszkola, Mikołaj zacznie szkołę. Bardzo się boję jak to będzie. Musimy być dzielne. Pozdrawiam Cię serdecznie :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu co nas nie zabije to nas wzmocni ;)
      Jestem przekonana że każdy etap naszego życia ,ma przypisane priorytety. W roli mamy sprawdziłam się (sprawdzam się) całkiem dobrze, ale czas pomyśleć trochę egoistycznie o sobie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  20. Piękna kompozycja, delikatna i romantyczna :) Porządki mogą poczekać - warto czasem spokojnie usiąść i nacieszyć się takimi z pozoru błahymi momentami, jak spadające liście. Takie drobiazgi szybko uciekają, a warto docenić ich piękno :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko podmuchy wiatru same zrobiły balkonowe porządki...Teraz skostniały fotel wcale nie zaprasza na dłuższe posiedzenia. Udało mi się uchwycić ten moment .

      Usuń
  21. Wyczarowałaś tak magiczny, jesienny klimat na tych zdjęciach, że oczu nie mogę oderwać. Mam ochotę ciągle na nie patrzeć, Uwielbiam taką, melancholijną, kolorową jesień. A bukiet różano-tasznikowo-clematisowy cudowny. Jeszcze bardziej podkreśla jesienny klimat. Pozdrawiam serdecznie Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesieni o której piszesz, nie da się nie lubić...dla mnie ten zmieniający się na rudo krajobraz to coroczna magia.
      Szkoda tylko, że wielu z nas brakuje czasu by to zauważyć .

      Usuń
  22. Twój mąż ewidentnie nie zna się na bukietach, więc go ignoruj w tym temacie ;) Wg mnie kompozycja jest piękna. A jesienne migawki z balkonu cudne - taka właśnie powinna być jesień! U mnie ostatnio pojawił się prawdziwy jeżyk w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, a wiesz co w tym wszystkim jest najbardziej przykre...byłam przekonana że go już wyedukowałam odpowiednio ciągając po pokazach i wystawach florystycznych ...a tu klops ...ja widz~ę stelaż , on gniazdo!

      Ale Ci zazdroszczę takiego sąsiada!

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/