Balkon i kwiaty

by - 04:00:00


 Sprzątnęłam dmuchany osprzęt i aż trudno uwierzyć że jeszcze kilka dni temu, Wojtek chlapał się tu w basenie. Stąd też ,,zielony metraż,, został w tym roku okrojony...może to i dobrze, bo po ostatnim gradobiciu straty byłyby jeszcze większe. A tak wyrzuciłam rozmaryn i kilka egzemplarzy werbeny.
Na dziury w liściach przymykam oko i pelargonie, których chyba powinnam się pozbyć (domyślam się że dopadła je choroba grzybowa). Poczekam jeszcze kilka dni (w końcu nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło) i jeśli dalej będą marniały, zaszaleje z wrzosami.





 Ponadto na skutek jesiennych wyprzedaży, stałam się szczęśliwą posiadaczką stolika. 
Wcześniej kolejny mebel na balkonie był mi zupełnie zbędny, ale jak winobluszcz swoimi mackami zaczął mi mieszać w ulubionej kawusi ...sami rozumiecie, trzeba było koncepcję zmienić ;)



 Inauguracja  miała odbyć się przy drożdżowym placku ze śliwkami, ale najwyraźniej oprócz nas, ogromną ochotę na ciasto miały również osy. Tych to u nas plaga ostatnio...nad wodą , na palcu zabaw.
Jak to mawia znajomy ,,jak nie urok- to sr...,,...nie ma komarów , są osy i szerszenie ;)


 A że ja przewrażliwiona na tym punkcie jestem wole nie ryzykować, gdyż w rodzinie są osoby uczulone i wiem jakie skutki niesie za sobą użądlenie.
Deserów na balkonie nie będzie...no chyba że późną jesienią, jak nam tyłki do krzesła nie przymarzną.
Tak więć zanim chłodem zawieje, kilka zdjęć naszej zielonej enklawy wrzucam.
Co prawda na koniec sezonu., ale zawsze to coś ;)))







 I jeszcze wianek dla pany młodej, żeby gości w drzwiach witał.
Jak to delikatnie ujęło moje dziecko ,,chałturzysz mamo,, 
Ano chałturzę, co by budżet podreperować. Jak mi pani w księgarni rachunek za ćwiczenia wystawiła, omal nie padłam...Pominę fakt, że pewnie połowa z nich nie będzie używana. Córka jednak wytyczne od nauczycieli dostała i książki do szkoły mieć musi.




I jeszcze jedna drobnostka , która od dłuższego czasu we mnie siedzi.
Ogromnie spodobał mi się cykl  Sandrynki  zatytułowany ,,Czwartkowa aranżacja stołu,,
(uprzedzałam ją że podchwycę pomysł). Temperatura w domu spadła, kwiaty przestały ,,kipieć ,,w wazonie i znów mogę cieszyć się ich ulotnym pięknem.
Chciałabym co tydzień udokumentować na blogu prostą, dekorację floralną ...ale obawiam się, że co tydzień będzie trudno...więc, umówmy się że co dwa tygodnie, będą zdjęcia.

A poniżej faworytka ostatnich dni - Dalia ,,White Aster,,





Pozdrawiam serdecznie i uciekam z Olą obkładać książki ...jak się Wojtek obudzi , pewnie za wiele nie zrobimy ;)

You May Also Like

27 komentarze

  1. Piękny wianek,taki dziewczęcy i delikatny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, sztuczne frezje wyjątkowo ładne.

      Usuń
  2. Świetne miejsce na odpoczynek :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Zwłaszcza z książka... kiedy obowiązki się nie piętrzą i Wojcieszek śpi.

      Usuń
  3. Cudnie wygląda Twój balkon, kwiaty niesamowicie bujne i piękne. U mnie, przez te upały chyba, jakieś marniejsze niż zawsze. Relaks wśród bujnej zieleni jest niesamowicie przyjemny.... no tylko te osy paskudne...U mnie na szczęście ich nie ma, ten rok był wyjątkowo przyjazny pod względem robali. Ani komarów, ani os.... za to pająków w ogrodzie całe tabuny.
    Kwiatowa kompozycja cudna, wianuszek również :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness, bujne miałam pelargonie...wyjątkowe! Nawet posądzałam ogrodnika, że w ramach znajomości cudne okazy dostałam ...ostatnio zmarniały i obstawiam jednak ,,grzyby,, ;(

      Usuń
  4. Piękny masz balkon :)

    Obkładanie książek to był też mój rytuał w czasach szkolnych :) :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, teraz z książkami jest łatwiej , naklejki, folie kolorowe ,papiery ...Za moich czasów, rolka zmywalnej , wzorzystej tapety, to był szczyt szkolnej ekstrawagancji ;D)))

      Usuń
  5. Piękny balkon, wszystko wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brakuje mi balkonu , więc zazdroszczę z całych sił.
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie podoba mi się Twój balkon, naturalna podłoga, cegła na ścianach, słoneczne kolory, a już o winobluszczu nie wspomnę. Jak kiedyś będę miała balkon, będę się inspirowała Twoim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłoga jeszcze poniemiecka, idealnie wypoziomowana. Nawet najmniejszą stóżka wody, zdyscyplinowana płynie do spustu rynny. PAULYNTULYNA, GRAZKO, JULY cieszę się że podzielcie mój zachwyt, chodź wyjątkowo mało kwiatów u mnie wotum roku :)

      Usuń
  8. Piękne są Twoje balkonowe klimaty;-) Aż chciało by się przysiąść z kawusią i książką.
    A wianek mi się podoba. Nasze codzienne życie (florystów mam na myśli), to nie zawsze sztuka z najwyższej półki, chociaż ku temu serce się wyrywa;-))))) Nasz zawód to także rzemiosło, a Twoje "chałtury" jak je nazywasz są piękne, ot co.
    Kiedyś robiłam wiązankę ślubną , przy której bolały mnie zęby;-) Efekt mnie zaskoczył: wyszła jak dla lalki Barbie.
    Nie moje klimaty zupełnie, ale klientka była zachwycona.
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentyno dla pocieszenie napisze Ci, że wczoraj byłam u fryzjera świadkiem ciekawej dyskusji i doszłam do wniosku ,że my floryści i tak mamy łatwiej. Zdecydowanie...nawet gdy gusta klienteli nie pokrywają się z naszymi ;)))

      Usuń
    2. To faktycznie jest jakieś pocieszenie;-))) Udanego weekendu życzę.

      Usuń
  9. Os w tym roku wszędzie dużo. Ale z moich obserwacji wynika, że jakieś takie ospałe i ogłupiałe latają. Może też im zmiany klimatyczne w "kość" dają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...może i ogłupiałe przez te wszystkie pestycydy...podobnie jak pszczoły , ale to zdecydowanie poważniejszy temat.

      Usuń
  10. Jestem oczarowana muzyka , zdjęciami i miejscem jakie wirtualnie stworzyłaś.
    Z wielką przyjemnością będę zaglądać na blog i szukać inspiracji.
    Mexi

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie na Twoim balkonie, ta zieleń, kwiaty, podusie, kawka... życzę słoneczka jak najdłużej!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu życzeniami przywiałaś nam pogodę ;)
      Dzisiaj parno i słonecznie.

      Usuń
  12. balkon cudowny!!! i zazdroszczę, bo ja nie posiadam ni kawałeczka takiego miejsca, tylko u Mamy mogę się aranżacyjnie wyżyć...

    co do Twojego nowego cyklu... hmm... powinnam być zaniepokojona hehe, konkurencją ;) ale tak szczerze, to ja się już dawno temu zastanawiałam, dlaczego, posiadając tego drugiego florystycznego bloga - tak mało się tutaj od tej strony pokazujesz... więc trzymam kciuki i cieszę się, że stałam się odrobinkę inspiracją i "kopniakiem" dla Ciebie ;)

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandrynko, kopniak już dawno był mi potrzebny :) Dzieci coraz większe, więc naturalną siłą rzeczy więcej czasu na przyjemności...A układanie kwiatów bez wątpienia jest jedną z nich.
      Przy Twoich talentach żadna ze mnie konkurencja :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  13. Wpraszam się na kawusię i ciacho, do Twojego klimatycznego balkonowego zakątka;) Dekoracja z daliami prześliczna, chętnie będę podziwiać kolejne. Ślubny wianek uroczy, u mnie też ślubne klimaty zerknij proszę, nawet jest bukiet z czerwonych róż ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivonno jesteś mile widzianym gościem.
      Jutro postaram się wpaść do Ciebie z rewizytą...dziś marzy mi się już tylko prysznic i książkach...o ile nie zasnę po kilku stronach :)))

      Usuń
  14. prześwietny ogródek na balkonie wianuszek cudowny delikatny

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/