Czas dzieci -lipiec

by - 12:10:00


Usiadłam przy laptopie i przeglądając zdjęcia doszłam do wniosku, że będzie to tylko ułamek lipca. 
Moje dzieciak wyciskają z wakacji ile się da.
 Szczegółowa retrospekcja tego miesiąca jest awykonalna  ;)
I wystawa fotografii ...i teatry uliczne ...i pierwsze wizyta u dentysty... fryzjera...
i nawet pierwsze samodzielnie zrobione pranie  
(liczę na to, że  obsługa pralki, szybko się Oli nie znudzi...hi, hi)
Generalnie dużo było tych pierwszych razów i jeszcze więcej wspomnień.



Oprócz zajęć plastycznych i ruchowych , dzieciaki dużo gotowały.
W menu znalazły się między innymi pizza, gofry i koktajle wszelakie.
Zapał był porównywalny do dopisującego apetytu ;)




,,Kto się czubi, ten się lubi,,


 100% ekologiczny wyrób hand made.


Ola maluje zazwyczaj na potrzeby chwili ...tu okładka do ulubionej kolekcji audiobooków.




 I tu Proszę Państwa potrzebny jest szczegółowy opis ;)
Pamiętacie jak kiedyś pisałam, że zanim cokolwiek wyrzucę zastanawiam się w jaki sposób to kreatywnie wykorzystać, w naszym domowym przedszkolu ?
Mam takie szalone sąsiadki,  z którymi czasem prześcigamy się pomysłami, jak mądrze zająć dzieci, by udało nam się wypić kawę przy ploteczkach.
 I tu znajoma stworzyła prototyp. Zabawa miała polegać na dokręcaniu i odkręcaniu zakrętek...no ale jak to często z prototypami bywa - nie przetrwał testów.
Wojciech wie do czego służy młotek ...nawet ten drewniany ;)))


Przestałam korzystać z uprzejmości kierowców i przestałam zwiedzać z Wojtkiem,
 szoferki samochodowe wszelakiego gatunku.
W rezultacie zawsze kończy się brewerią, płaczem i krzykiem .
Takie zabawy zarezerwowane tylko dla ,,syn i tata,,  ...ac co ja się będę męczyć ;)


Przy słonecznej pogodzie, praktykujemy mazianki wszelakie.
Piana , kisiel , styropian, błotko...Uwaga! 
Ciepłe lody , a właściwie słodki krem-nie polecam !


Dziecięce życie towarzyskie kwitnie ...przy okazji  starszyzna również na nudę nie narzeka  ;)
Przyjmujemy gości i odwiedzamy kuzynostwo , wujków , ciocie , babcie, koleżanki i kolegów.


 Dziecko było tak zajęte, że niespecjalnie szukało kontaktu z mamą -kwoką ..to chyba dobrze ?
Za to po przyjeździe, przegadałyśmy pół wieczoru.. kocham tę moją pannę.


U babci zawsze znajdą się oryginalne ,,zabawki,, ;)


Cieszy mnie fakt, że Ola nadal  chętnie uczestniczy w kilkudniowych spotkaniach modlitewnych.
W ubiegłym roku zawiązało się kilka przyjaźni i miło patrzeć jak ten wspólnie spędzony czas procentuje.




Takie fajne akcesoria mamy , które z pewnością szybko nie wyjdą z obiegu.


...babki, zamki...i nadal ,,kopala,, ;)))





Właściwie to zamiast karuzeli , powinnam pokazać zjeżdżalnie.
Jednak w związku z tym, że Wojtek jest dzieckiem podwyższonego ryzyka jeśli chodzi o sprawy bezpieczeństwa i zawsze wybiera te największe ślizgawki, potrzebuje asysty obojga rodziców.
Nie ma szans na zrobienie zdjęcia, no chyba że ktoś chętny do pomocy ?




Taki sam zbieracz jak mama.
 


Są momenty kiedy znajdują wspólny język ...pomimo tych dziesięciu lat róznicy.
 

...chodź dla Wojcieszka to w dalszym ciągu ,,zeka,, (rzeka)
 

 Takich fajnych chłopaków mam ;*

You May Also Like

24 komentarze

  1. Zakochałam się w tych Twoich letnich opowieściach :) Nie wiem co powiedzieć tak mi błogo... :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to naprawdę tylko urywek.
      Buziaków moc

      Usuń
  2. ...fajnych chłopaków masz i w ogóle fajna z Was Rodzina!
    A gdzie można nabyć hydrokulki i taki sprzęt do pracy z nimi?
    Serdeczności:)
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrokulki znlazałam u ,,Chińczyka,, (koszt całe 1zł) a zabawki do kupienia na stronie http://www.mojebambino.pl/ . Uwielbiam to miejsce ... dla mnie morze pomysłów na kreatywne spędzanie czasu.

      Usuń
  3. Twój blog to najgorsze, co mi się dziś przytrafiło. Chcę pizzę. Tak bardzo :((((

    KONKURS --- >>> BEAUTY BEVST <<<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szlaban na pizze -do odwołania ;D

      Usuń
  4. Jak zawsze podziwiam fotorelację:) Widać, że udany miesiąc:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jak żaden inny;)
      Odbijam pozdrowienia

      Usuń
  5. Zawsze podczas takich wpisów wpadam w lekką panikę i próbuję sobie przypomnieć co Jaś fajnego robił w danym miesiącu. I powiem Ci, że jesteśmy sporo w tyle!
    Bardzo podobają mi się te wpisy i to jak zajmujecie dzieciakom czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha. Mam to samo. Poleciałam nawet po przeczytaniu wpisu po plastelinę ;)

      Kinga

      Usuń
    2. Madzia, po pierwsze jestem przekonana ,że gdybyś się dobrze zastanowiła, to znalazły by się kadry do podobnej fotorelacji. Po drugie, nie pracuję na etacie- świadomie przedłużyłam sobie urlop wychowawczy i mam na to wszystko czas, który dla wielu rodziców jest deficytowy.

      Usuń
    3. Kingo, po plastelinowym szaleństwie , zazwyczaj na kolanach drapię pozostałości z podłogi ...ale jak to mawia nasz znajomy ,,jest wojna , są ofiary,, ;)

      Usuń
    4. Wiem, wiem. Mam to samo przy moich łobuzach :)
      Generalnie chodzi o to, że po Twoich wpisach wydaje mi się, że nic z dziećmi nie robię :D I potrzeba natychmiastowej stymulacji ich rozwoju mnie nawiedza ;)

      Kinga

      Usuń
  6. Gdzie Ty kupujesz Wojtusiowi takie "wypasione" leginsy? :)

    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo, wszystkie wojtkowe porteczki pochodzą ze Smyka, Zary, Pepco , Reserwed i sh ;)
      Tylko zazwyczaj gdy kupuje, rozglądam się za spodniami również na dziale dla dziewczynek. Kolorystyka ,,zgniłozielona,, jakoś do mnie nie trafia ;)

      Usuń
  7. Właśnie przegrzebuję "internety" w poszukiwaniu jakiś fajnych i muszę stwierdzić, że bardzo ciężko utrafić coś ślicznego dla małych mężczyzn. Ubolewam już nad tym od 4 lat (mam dwóch synów i trzeciego w drodze) i coraz bardziej mnie ten deficyt w modzie męskiej irytuje.

    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem niewolnicą mody, nie szaleję na wyprzedażach , zazwyczaj kupuje to co mi jest potrzebne ...bez hipokryzji, może gdybym miała złotą kartę byłoby inaczej ;) Ogromnie ubolewam nad tym że w sieciówkach dla małych chłopców zazwyczaj króluje moda sportowa, albo co druga bluzka z czerwonym autkiem ... Nie wiem,, być może gust mam wypaczony...

      Usuń
  8. Uwielbiam Wasz comiesięczny cykl. Z przyjemnością i uśmiechem na twarzy oglądam zdjęcia.
    Pozdrowienia przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie wakacje to jest to:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie, niezwykle twórczo i radośnie spędzacie wakacje :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne wakacyjne wspomnienia. A bose stópki Wojtka do schrupania :)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrzę i nadziwić się nie mogę, ile można upchnąć w jednym miesiącu. Czy ja naprawdę już tak zdziadziałam, że nie potrafię tyle wycisnąć? A może mi się tak tylko wydaje...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, chwilowo i całkiem świadomie, odwiesiłam na kołek życie zawodowe. Teraz jest czas dzieci...a właściwie tego młodszego dziecka...Nie chce żeby mi te pierwsze lata przeleciały przez palce...z tą też u nas duuuużo się dzieje.

      Andzia, przestań narzekać , przez skórę czuję że Ty nosisz w sobie ten sam rodzaj energii co ja ;)

      Usuń
    2. Ja też pierwsze lata spędziłam z Młodym, ale nam jakoś bardziej leniwie ten czas płynął ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/