Napój z czarnego bzu-ostatni dzwonek!

by - 08:52:00




Dziś specjał dla wszystkich tych, którzy w upalne dni chcą raczyć się orzeźwiającym napojem ...w dodatku 100% naturalnym .



To już ostatni dzwonek, by zaopatrzyć się w kwitnące baldachimy czarnego bzu.
Przyznam ,że przepis odkładałam z roku, na rok. Kiedyś zaciekawiona usmażyłam palcuszki z kwiatami, ale ich anyżowy posmak niespecjalne przypadł nam do gustu.
Z napojem (frywolnie zwanym bezalkoholowym szampanem) było wręcz przeciwnie.




NAPÓJ Z KWIATÓW CZARNEGO BZU
składniki
3 litry wody przegotowanej , ostudzonej
1 szklanka cukru
6 baldachimów kwiatów
3 cytryny

Mój przepis jest wypadkową tego wszystkiego, co przeczytałam na temat czarnego bzu.
Na małych kwiatuszkach znajdują się komórki naturalnych drożdży , dlatego zachodzący proces fermentacji wzbogaca smak o lekkie bąbelki.  Do przygotowania napoju warto użyć gotowego wiaderka , takiego jak np. używa się podczas domowego ważenia piwa; lub też można wykorzystać do tego celu szklany słój , pamiętając o tym by go szczelnie nie dokręcać! 
Kiedy już mamy odpowiednie naczynie, umieszczamy w nim pokrojone w grube plastry cytryny i kwiaty. Całość zalewamy wodą wymieszaną cukrem.
Odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce na około 7 dni.
Ważne- przez ten czas nie zaglądamy do środka ...niech mikstura ,,pracuje,, swoim tempem.




Po tygodniu przecedzamy napój i chłoniemy jego walory smakowe. 
Dzieląc się z rodziną, jeśli oczywiście zasłuży 
(czytaj posprząta swój pokój, poskłada rozrzucone ubrania)



U nas ,,szampan,, zniknął  w oka mgnieniu.
Żałowałam że (jak to mam w zwyczaju) od razu nie podwoiłam proporcji.




Są nawet tacy co proszą o drugą partię , a ja przekornie truskawki przerabiam korzystając z chwilowej nieobecności dzieci ;)



You May Also Like

34 komentarze

  1. Smak mi znany, więc z pewnością jeszcze kogoś namówiłaś :))))
    Pozdrawiam serdecznie -H

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to ;)
      Odbijam pozdrowienia.

      Usuń
  2. Podziwiam, że też Pani się ,,chce,,

    OdpowiedzUsuń
  3. Proszę o informację , czy gotowy napój można przechowywać dłużej , pasteryzować ?
    Wojtuś skradł moje serce, śliczny chłopiec i te bystre oczka.
    Pozdrawiam
    Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam o tym ,że taka informacja może być przydatna (u mnie ,,szampan,, znikł , nim zaczęłam myśleć o zapasach).
      Podobno napój dobrze jest przechowywać w zakorkowanych butelkach, nie pasteryzujemy.

      Usuń
  4. Ja mam przepis na syrop - przepyszny. Ten szampan pewnie tak samo. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O syropie nie słyszałam ...o soku z owoców- tak (podobno doskonale zbija ciśnienie) ...muszę poczytać .
      Dziękuję za informację.

      Usuń
    2. Z kwiatów można zrobić sok (lub syrop, wyjdzie gęste jak doda się więcej cukru) - w tym roku zrobiłam pierwszy raz. Soku z owoców ja nie lubię, zawsze mnie rodzice poili, jest raczej mdły dla mnie. Popijałam też herbatkę - napar z suszonych kwiatów, to już lepsze od soku z owoców :-)

      Usuń
    3. Znalazłam przepis na syrop...skład jest podobny do składu ,,szampana,,
      Nie wiem czy aktualnie ogarnę temat (mam zapas czereśni do przerobienia) ale z pewnością w przyszłym roku spróbuję.
      Za sokiem z owoców podobnie- nie przepadam ;)

      Usuń
  5. :)))))))))))))))))) musze nastawić sobie dzwonek...aby wracając jutro do domu skręcić w miejsce uboczne,i nazrywać szampańskiego kwiecia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie ;)
      Jeśli starczy mi doby (mam trochę spraw urzędowych do pozałatwiania) i o ile dzisiejsze czereśniowe zbiory nie udadzą się Oli i Grześkowi ...jutro wyruszę za miasto po bez ;)

      Usuń
  6. Zaintrygowalas mnie tym przepisem Jeszcze nigdy nie probowalam robic takiego nektaru a przepis bardzo kuszacy. ;) Musze tylko poszukac tego kwiecia. Przepraszam za brak polskich znakow ale mam chwilowe (mam nadzieje) problemy z systemem :( Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato spróbuj koniecznie, sposób przyrządzenia jest banalny, a efekt zaskakujący.

      Usuń
  7. Niesamowicie kusi ten napój z kwiatów bzu. Nigdy jeszcze go nie robiłam, u mnie jakoś tak utarły się soki z owoców bzu. Ale w przyszłym roku na pewno zrobię :) Bardzo mnie kusi :)
    Piękne zdjęcia :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sok z owoców czarnego bzu jest mi doskonale znany (moja babcia jest tu specjalistką). Przyznam uczciwie że niespecjalnie za nim przepadam, szampan to zupełnie inną bajką :)

      Usuń
  8. U mnie kwiaty jeszcze nie do końca rozkwitły i czekam na nie aby zrobić własnie taki napój, a przepis zabieram do siebie:) chętnie spróbuje.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara ;) U nas na większości drzew już zawiązały się owoce.
      Tym bardziej cieszę się że zdążyłam z przepisem.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Zoyka, jeśli w Twojej okolicy znajdziesz jeszcze kwiaty-nic straconego ;)

      Usuń
  10. Smak musi być oryginalny. Może kiedyś się skuszę:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilu degustatorów tyle porównań. Byli też tacy, co porównywali smak do napoju izotonicznego ;)

      Usuń
  11. Ja niestety z racji różnych przypadków losu przegapiłam kwitnienie bzu... Może za rok się uda :) A Wam życzę smacznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, u mnie w tym roku zabrakło sosnowego syropu . Podobnie -przegapiłam ;(

      Usuń
  12. Kamilo, masz niezwykły dar by uchwycić ,,ten,, moment. Od jakiegoś czasu Twoje zdjęci i lekkie pióro, są dodatkiem do porannej kawy. Życzę wielu sukcesów i wielu oddanych Czytelników
    Bogna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogno, cieszy mnie to bardzo ;)
      Dziękuję za słowa uznania i za odwiedziny.

      Usuń
  13. Ciekawe. Ja znam tylko syrop z kwiatów czarnego bzu, ewentualnie dodaję trochę kwiatuszków do dżemu truskawkowego. Swoją drogą syrop ma rewelacyjne działanie, polecam na zimowe przeziębienia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to tegoroczny dżem truskawkowy , mam już odhaczony na liście zapasów zimowych . W moim przypadku do owoców dodaję odrobinę rumu (przepis w archiwalnych postach). Nie wpadłabym na to, by urozmaicić konfiturę kwiatami ...brzmi intrygująco!

      Usuń
  14. Miałam okazję próbować soku z czarnego bzu, jednak jeszcze nie zrobiłam go sama. Smak cudowny, nazwanie napoju szampanem idealnie go określa :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, trudno pokonać mi niechęć do soku z owoców czarnego bzu. Tak samo jest z aronią ...jedynie nalewkę mi smakuje ;)

      Usuń
  15. Kwiaty czarnego bzu są wspaniałe :) O tym napoju jeszcze nie słyszałam.

    A tak na marginesie: oglądam ten Twój blog i jestem zachwycona zarówno tym co piszesz jak i zdjęciami. Stworzyłaś magiczne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martino Em, powtórzę-warto spróbować samemu.

      Ciesze się że to miejsce tak na Ciebie oddziałuje...sama znajduję tu chwile wytchnienia, przygotowując nowe posty. Zapraszam częściej.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/