Dość marudzenia, wiosna idzie !

by - 05:27:00


 Remont łazienki przeprowadzaliśmy ponad siedem lat temu. Termin naglił, budżet znajdował się w określonym nawiasie i co najważniejsze- metraż nie pozwalał na wiele. Wówczas wydawało mi się że kabina prysznicowa to najtrafniejsze rozwiązanie, pozwalające zaoszczędzić przestrzeń.
I tu uświadomię wszystkich którzy tkwią w podobnym błędzie. Powierzchnia liczona po ,,okręgu,, często skrada o wiele więcej miejsca, niż tradycyjna wanna. Dostałam olśnienia oglądając ciekawy program architektoniczny i piszę o tym z zamysłem ,że ta rada przyda się tym , którzy aktualnie są na etapie planowania. Warto decyzję ,,prysznic , czy kabina?,, dogłębnie przemyśleć.


Wspominałam we wcześniejszych postach, że z wiadomych racji większych inwestycji w mieszkaniu nie przewidujemy. Jednak (uwierzcie na słowo) nasza kabina prysznicowa wołała o pomstę do nieba. Dodatkowo zepsuły się przesuwane drzwi ...same (jak zawsze!). Nie chciałam typowej zabudowy z całym osprzętem hi-fi stereo (najnormalniej mi tu taka zdobycz techniki nie pasowała) i nie chciałam gruzowiska w łazience. Jak widzicie , stanęło na samym drążku.




Chwilowo wisi na nim mało efektowna, ceratowa zasłona (kupiona na szybko z zamiarem wymiany na bardziej tekstylną ). Wymyśliłam sobie kotarę z obciążnikiem, w dodatku o mało standardowych wymiarach,  ale jak już zdążyłam się przekonać,  nie jest to wcale taka prosta sprawa. 



Robiąc zdjęcia przypomniał mi się jeden z naszych domowych sekretów, o którym czasem zapominam uprzedzić gości. Zapewne ci korzystając z łazienki patrzą z politowaniem w sufit , zastanawiając się czy gospodarze są  zdrowi na umyśle;)
A mianowicie, oprócz trzech standardowych halogenów jest jeden, magiczny ( zmieniający kolory).
I proszę nie łączyć tego faktu z moim zamiłowaniem do lampek choinkowych ;)
Kiedy kilka lat temu przepaliła się żarówka, Grzesiek zabrał Olkę na  wspólne zakupy.
Wrócił z kilkuletnim ,,pomocnikiem,, i nowym nabytkiem ... dowcipnym.
  Patrzyłam na męża jak na przygłupa , a ten  tłumaczył że ,,Oli  światełka podobały się tak bardzo,,... i serce mu zmiękło.  Podobnie jak mi, gdy zobaczyłam błagalny wzrok córki.
Co tam dekoratorskie wizje , dziecko najważniejsze!
Z racji tego mam tęczowe oświetlenie w łazience ;)



Nadmienię, że pozostałe żarówki zdążyły się do tego czasu zużyć, kolorowa cholera świeci dalej- jak na złość.
  Z moimi ,,retro,, dodatkami tworzy wybuchowy stylistyczny koktajl, ale przynajmniej jest się z czego pośmiać ;)))




 Wiedziałam, że wraz ze słońcem obudzi się we mnie nowa energia.
Prawie z każdego spaceru znoszę patyczki , gałęzie  i inne takie. To najlepszy moment by zaopatrzyć się w bezlistne półprodukty, tak bardzo pożądane przy tworzeniu przyszłych konstrukcji i dekoracji.


Poniżej prosty sposób zamaskowania doniczki.
Narcyzy to jedne z moich ulubionych roślin cebulowych .


Olka twierdzi, że za sam zapach trzeba je zdyskwalifikować w wiosennym rankingu.
Dla mnie już zawsze będą kojarzyły się ze szczypiorkiem ....dobrze przeczytaliście -ze szczypiorkiem !


Wojtek kilka dni temu obskubał mój kuchenny egzemplarz, w celu udekorowania kanapek;)


You May Also Like

30 komentarze

  1. Jestem na etapie planowania...ale upchnę w łazience wannę ;-)...ale rozwalę ścianę i połączę dwa maciupeńkie pomieszczenia w jedno małe...u mnie też się samo psuje ;-). Dobrego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym teraz planowała remont wybrałabym wannę....ale to następnym razem(czytaj w nowej twierdzy) ;)

      Usuń
  2. Czyli mówisz kabina to nie najlepszy pomysł? Ja właśnie mam taki problem z wyborem, całe życie miałam wannę, z tym, że biorę w niej prysznic, a nie się wyleguję, stąd pomysł na kabinę. No i niby będzie więcej miejsca w łazience z kabiną... Cały czas rozrysowuję pomysły, ale już sama nie wiem,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może połączysz wannę z prysznicem ? Teraz jest tyle ciekawych rozwiązań. Jeśli jedynym argumentem jest miejscem, warto wybór dobrze przemyśleć i dostosować do własnych potrzeb.

      Usuń
  3. U nas też samo się psuje :-)
    Czy z wanną, czy z kabiną, ładna i bardzo kobieca jest wasza łazienka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba wszystkim, którzy mają dzieci, większość w domu psuje się sama :P
    dodatki w łazience robią fajny klimat :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, ha, ha! Jesteś niesamowita!
    Pozdrawiam z Mazowsza

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja tam żałuję, że nie mam prysznica, tylko głupią wannę z siedziskiem... marzy mi się remont...
    Jak zwykle czarujesz dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! dodatki czarują ...zwłaszcza gdy umierają w cieniu gumowych kaczuszek i innych takich ;)
      Pozdrawiam Olu serdecznie

      Usuń
  7. Pani łazienka ma uroczy klimat. Od dawna podczytuję, ale dziś muszę to napisać - mogłabym u Was zamieszkać .
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  8. I to mi się podoba! Dystans i poczucie humoru:) Ja jeszcze nie mogę się obudzić z zimowego snu, nie pachnie mi wiosną, ciągle jakoś za zimno....choć pod oknem kuchennym już przebiśniegi wyrosły! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, kilka dni temu prześladował mnie podobny humor...Poczekaj na słońce a wszystko wróci na właściwe tory. U nas czuć wiosnę , ale wiem że w niektórych regionach kraju sypnęło śniegiem.

      Usuń
    2. oj, mam nadzieję, już wypatruję tego słonka i jest go coraz więcej na szczęście:)

      Usuń
    3. Pod Krakowem sypnęło.

      Usuń
  9. Witaj :)
    Masz bardzo ładną łazieneczkę. Rozmiarem jest chyba podobna do mojej...
    Od kilku lat mam w głowie pewien osobisty ideał łazienkowy. Jest to głęboki brodzik 90x90 z siedziskiem, a górą drążek z dwiema zasłonkami "materiałowymi" rozmieszczonymi symetrycznie. Czyli Twoja wersja kąpielowa jest bardzo bliska memu sercu ;)
    Wojtuś jest do schrupania :D Wspaniałe ma przy Tobie dzieciństwo. Zabawy, które aranżujesz są godne naśladowania. Będzie miał co wspominać w przyszłości.
    Pozdrawiam serdecznie i... dobrej nocy życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo wiem o czym piszesz...taki prywatny buduar...Moje największe marzenie łazienkowe (tylko proszę się nie śmiać ) okno!

      Usuń
    2. O tak! Okno byłoby luksusem ;)

      Usuń
  10. Łazienka metrażem podobna do naszej. Przytulna i bardzo kobieca. Serdecznie życzę większego metrażu, masz talent do detali. ZULA

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobre z tym szczypiorkiem na kanapki ;)))
    Świetny pomysł z osłonięciem doniczki kawałeczkami patyczków, chętnie go zgapię ;))
    Łazienka bardzo ładna :)mój prysznic też powolutku szykuje się do wymiany..... w ogóle cała łazienka prosi o remont.... zrobiona jest 14 lat temu i patrzeć na nią nie mogę, tyle ukrytych niedoróbek.... niby ich nie widać, ale ja o nich wiem i straszliwie mnie drażnią .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł banalny , ale przydatny prawda?
      Z remontami chyba tak jest ,że po pewnym czasie chciałoby się coś zmienić w swoim otoczeniu.

      Usuń
  12. Ja mam takie same kafelki w swojej łazience, ale nie mam takich pięknych dodatków jak Ty (lustro w białej ramie, wisząca szafeczka itd.), które nadają fajny klimat temu pomieszczeniu. Bardzo fajna łazienka, a en jeden "cholerny" halogen... Do końca życia będziecie mieć wesołą anegdotę ;). Cieszę się, że czujesz wiosnę :). Piękną kompozycję stworzyłaś. Ja co jakiś czas kupuję w biedronce albo lidlu goździki, róże lub tulipany i rozstawiam po domu w pastelowych osłonkach, kubkach i buzia mi się cieszy jak na nie patrzę. Pozdrawiam Cię serdecznie :).
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola , lustro kryształowe, pamiętające czasy wojny (podczas odnawiania, odkryłam szczątki gazety z 1932r), szafka podobnie kupiona na gratach. A co do samych kafli...do chwili obecnej podoba mi się ich matowa struktura.
      Chyba mamy podobne gusta ;)

      Usuń
  13. No proszę! Nie ma to jak dziecko, które lubi "zieleninę" ;) No nie wiem, czy mój Mąż by zmiekł przy tak szalonym pomyśle! Ale ja takie uwiebiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ,że chociaż jedno ...bo to starsze zaczęło grymasić ;)

      Usuń
  14. Wcale nie dziwię się Wojtusiowi! Moje narcyzy nie zakwitły. Poszły w cholery w liście tylko i naprawdę mam teraz na środku stołu szczypior zamiast żółtych kwiatuszków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania wydaje mi się ze te wyciągnięte liście to braka światła. W domu porozstawianych mama kilka narcyzy i każde rośnie w innym tempie (podlewane są jednakowo)...zobaczysz zakwitną jeszcze ;)

      Usuń
  15. Retro dyskoteka:)
    Każdy posiadacz kabiny prędzej czy późnej zatęskni za wanna:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama lepiej bym tego nie ujęła ;)))

      Usuń
  16. Pieknie ...tez czeka mnie remont lazienki i mam nie lada dylemat wanna czy prysznic :) pozdrawiam monia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/