Ogarniamy przestrzeń

by - 02:00:00


 Z kącikiem Wojtusia jest tak.
Mogłabym załamać ręce i ubolewać nad tym, że brakuje nam  dodatkowego pokoju (czy to jednak by cokolwiek zmieniło?)
Zaakceptowałam aktualny stan rzeczy i dopóki nie zmienimy mieszkania, staram się by to miejsce sprzyjało Maluchowi. Za ewidentny plus pomieszkiwania razem , przyjmuję  fakt że gdy koleżanka wpadnie na kawę - ,,Przychówek,, jest cały czas,, na oku,,
Mamy plotkują, dzieci przewracają wszystko do góry nogami ;)


Kącik doczekał się kilku (wymuszonych) zmian.
Wojtuś dostał w grudniu stolik , na który trzeba było wygospodarować miejsce (dopóki nie wychodzimy na balkon jest o.k.)
Ponadto , po tym jak synuś uraczony scenami drogi krzyżowej rozhuśtał w kościele jeden z obrazów (zaznaczę trzymałam go na rękach!),dotychczasowa rama z misiami powędrowała na strych
Puste miejsce na ścianie próbowałam zamaskować wysłużoną  półką. Układałam na niej za zabawki i poczułam deja vu. Jaszcze tak niedawno stały tutaj olinkowe pieski...





 Pomimo moich zapędów ściana w dalszym ciągu wydawała mi się taka niezagospodarowana
Wpadłam na pomysł by uszyć proporczyki  w pościelowych kolorach i chmurkę- kolejne ujście rękodzielniczych zapędów ;)


 W efekcie do zasypiania potrzebujemy całego arsenału...podusia, ulubiony mis i oczywiście jeż (nie wiem co Wojtek ma z tymi jeżami, nawet w książkach bystre oczka wypatrzą miniaturowe, iglaste stworzenie)



Do pełni szczęścia (oprócz większego metrażu ha , ha...) brakuje nam jeszcze jakiegoś subtelnego obrazka,
zastąpiłabym nim wówczas grafikę Mizielińskich.



Przy okazji przyszedł mi do głowy temat na osobny post . Mianowicie zabawki!
Czym tak naprawdę bawi się szesnastomiesięczny malec.
Wbrew pozorom  nie są to topowe zabawki z odnośnikiem do wieku Zainteresowanego ;)



Pozdrawiam Was serdecznie i znikam by uszczknąć z tych ferii coś dla nas.

You May Also Like

22 komentarze

  1. No to życzę aby metraż magiczną siłą powiększył się :) no i aktywnych ferii życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kącik pięknie się rozrasta - i to w moich ulubionych kolorach :). Problem malej przestrzeni jest nam dobrze znany, niestety, ale przy dobrej organizacji można się jakoś "pomieścić" :). Pozdrawiam ciepło, życzę udanych ferii :)

      Usuń
  2. Piekny ten cały kącik....:))))Zaraz napisze maila:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pokoik jest śliczny , a to że nie jest z gumy to częsty problem.. także w moim mieszkaniu :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieważne, że Wojtuś mieszka kątem u rodziców, ale jaki to cudny kącik jest :))))). Bardzo ładnie to wszystko wygląda. Moje dzieciaczki mają wspólny pokój. Zapraszam w wolnej chwili i pozdrawiam serdecznie :))))
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. http://deccoria.pl/galeria,id,117236,1,moj-domek.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Im mniej miejsca tym więcej porządku! Ja mam wrażenie, że Helenka ma kawałek swojego miejsca w całym mieszkaniu! A najbardziej ulubione to dywanik w łazience - ona z kolei wycieraczki i dywaniki uwielbia - siada sobie na nich i się bawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci potrafią zadziwiać...my aktualnie jesteśmy na etapie wkładania i wyciągania dosłownie wszystkiego ;)

      Usuń
  7. Super zagospodarowany kącik :) na pewno są i plusy i minusy takiego pomieszkiwania z dziecięciem :) a jaki tu porządeczek!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na półkach zazwyczaj jest porządek ( Wojtek dosięga tylko do trzeciej kondygnacji ...hi.hi) ...z reguły dodatkowo na na podłodze poniewierają się wszystkie zabawki zgromadzone w koszu ;)

      Usuń
  8. Pięknie jest - pokoik malutki , ale bardzo przytulny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiadomo, że pokoje powinny przez pączkowanie wraz z rozrostem rodziny się pojawiać, ale cóż... Dom jest do mieszkania a nie do zwiedzania, więc nie ma co się zadręczać ;) A z tymi jeżami to ciekawe... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot to, są ważniejsze rzeczy niż dodatkowe kilka metrów.

      Usuń
  10. Bardzo podoba mi się kącik Wojtusia :)! Wszystko w nim jest znakomicie dobrane...od girlandy po stolik z niebieskim krzesełkiem!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie to urządziłaś, bardzo ze smakiem, mimo, że wydawałoby się, że z dziecięcym kramem się nie da. Przez lata mieszkaliśmy z łóżeczkiem w dużym pokoju, całkiem dobrze to wspominam. Uściski gorące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bestyjeczko, kiedy sięgam pamięcią wstecz, przypomina mi się malutka Ola przenosząca cały swój grajdołek do naszego salonu, by być bliżej rodziców ;)

      Usuń
  12. Śliczny kącik u nas także braki miejsca. Mały śpi z nami w sypialni a zabawki ma w wielkim przedpokoju cała graciarnia tam się już znajduje. Ciągle pracuję by kącik wyglądał przytulnie niebawem efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie Was odwiedzę i podpatrzę zmiany,
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Jestem zakochana w tej białej półeczce. Piękny pokoik :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepsza decyzja z możliwych .... zamiast rozpaczać nad tym czego nie ma, pokochać to co mamy :)
    Kącik Wojtusia prześliczny, taki cieplutki i przytulny. Wspaniałe, przyjazne miejsce dla małego szkraba :)
    A i dzieciaczek wciąż przy rodzicach, pełnia szczęścia :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie, Agness :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/