Skrzaty, kolejny wianek...czyli co Matka Polka robi wieczorami ;)

by - 11:27:00


  Moi Drodzy ...słyszycie?
 Zmieniłam muzykę na bardziej nastrojową, niech Was te nuty uroczyście wprowadzają w choinkowy klimat. Zaczął się jeden z najpiękniejszych miesiąców w roku, dla mnie czas poprzedzający Boże Narodzenie jest równie wyjątkowy jak same święta. Uwielbiam grudzień !
 Pomimo tego że lista obowiązków ta sam co zwykle , zawsze udaje mi się znaleźć chwilę na małe przyjemności ...te produktywne również ;) Muszę się Wam przyznać, że moje wizyty w blogosferze najczęściej wyznaczają  wojtusiowe drzemki. A właściwie drzemka, która ostatnio skróciła się do 50 minut (chyba po to, by chłopczyk padał jak mucha, już po osiemnastej). Z dwojga złego zyskałam długi wieczór -syn zasypia, a w matkę wstępuje nowe życie ;)
Raptem zaczynam strzelać pomysłami jak z procy, chodzę po domu goniąc własną wenę.
Wymarzyłam sobie skrzaty...nie jednego, najlepiej tuzin. Kiedy jednak dostrzegłam w sklepie internetowym, ewentualną finalizację własnych zapędów, cena postawiła mnie do pionu.
W pierwszej chwili myślę ...ja...krawcowa od miesiąca... nie dam rady? ...od czego wykroje!
Niestety ,,wujek google,, tym razem nie pomógł, schemat rozrysowałam sama.
Mąż tylko wspierająco kwitował ,,czy ty zawsze musisz porywać się z motyką na księżyc,,
Sami widzicie-odwetu nie było ;)





W końcu skrzat  z metką czy bez, to również skrzat.
Pomijając zszarpane nerwy-jaka oszczędność ! ;)



 No więc dziś odbyła się krasnalowa sesja, przy okazji pakowania prezentów.
Ciasteczka , herbatka z cytrynką, papiery ,wstążki i Wojtuś na dokładkę ;)




W tym roku z kalendarzem adwentowym poszliśmy na łatwiznę. Ola stwierdzila ze zadań nie chce ,,i tak pewnie będziemy robić te wszystkie rzeczy, które pisałaś na karteczkach,, 
Dostała od cioci ,,gotowca,, który wyjątkowo przypadł jej do gustu.


Ponadto rozpoczęłam produkcję wianków.
W najbliższym czasie będę Was zasypywać zdjęciami .
Tak się rozkręciłam, że nie wiem czy wyhamuję przed gwiazdką   ;)))


Ten w szarościach, na sztucznym podkładzie (do 24 jeszcze daleko) to prezent...ale ciiii ....;)



Pozdrawiam i wysyłam w eter,  moc pozytywnej energii.
Buziaki w nos  ;*

You May Also Like

32 komentarze

  1. Chciałabym mieć w domu takiego skrzata, są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki zapał i moc potrzebna od zaraz, wiec łapię :) pracowita i zdolna pszczółko !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entomko to ja życzę ,,by chciało się chcieć,,
      Pozdrowienia specjalne dla Twojego , nieletniego ,,Piechura,, ;)

      Usuń
  3. skąd Ty bierzesz na to wszystko czas Kobieto? :P szczerze podziwiam Twój zapał, zdolności i organizację.
    Pozdrowienia!
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia , tak szczerze- to jak mam więcej na głowie , lepiej się organizuję.

      Usuń
    2. no podobno tak jest... nie pozostaje mi nic innego, jak znaleźć sobie dodatkowe zajęcie, a najlepiej dwa :)
      Buźka!

      Usuń
  4. Bronić się przed tą PRZED-atmosferą można długo, ale grudzień wynagradza całe to napięcie...pięknie i nastrojowo u Was, zazdroszczę zapału, drzemek Synka, tej 18 i "muchy"...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu początkowo ta krótka drzewka mnie martwiła. Pomijając fakt że dosłownie wszystko muszę robić z synkiem (on raczej z tych mało ostrożnych i ciekawskich), zmiany w rozkładzie dnia wyszły nam na lepsze.

      Usuń
  5. Skrzaty są piękne! Jak z katalogu! Ogromny plus za wytrwałość bo dlubaniny musiało myć ogrom:)
    Wianki tez świetne! I w ogóle już tak świąteczne u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze było przewlekanie i wypychanie odnóży, obkupione bólem kciuka ;)
      Cieszy mnie bardzo że nastój się udziela, ale ja dopiero rozkładam skrzydła ;)))

      Usuń
  6. Skrzaty są prześliczne! Jestem pod ogromnym wrażeniem!
    A u mnie maszyna już nawet do salonu przyniesiona, tylko jakoś weny brak. Oj przydałoby mi się trochę Twojej energii.
    Też jeździmy na cmentarz, ale najczęściej w pierwszy dzień Świąt.
    Ach nie mogę się napatrzeć na te Twoje skrzaty. Muszę coś pomyśleć w tej kwestii i zabrać się do roboty.
    Pozdrawiam Was ciepło!
    (Tak sobie dziś myślałam o tych osobach, które kiedyś blogowały. Szkoda, że już ich blogi całkiem zakurzone, albo wogóle zniknęły, dlatego tym bardziej się cieszę Kamilo, że Jesteś!!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo,nie było łatwo, ale teraz kiedy chwytam się czegoś ,,lżejszego,,,, wydaje mi się to proste jak drut ;)))
      Dzisiaj na ten przykład, udało mi się uszyć prezentowe skarpety...w tak zwanym międzyczasie.

      Podobne refleksje mnie nachodzą ...bardzo zmieniła się ta nasza blogosfera i nie ukrywam że ogromnie żałuje, że na zaprzyjaźnionych blogach cisza...

      Usuń
  7. Witam :) Mialam nic niepisac, bo jestem nieznajoma, ale musze!!! Kocham Pani bloga, daje mi taki spokoj, energie, wracam codziennie, patrze, podziwiam, zazdroszcze. DZIEKUJE!!!! wierna czytelniczka, Kasia L. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, to ja DZIĘKUJĘ takie słowa motywują !

      Usuń
  8. Wszystko jak zwykle pięknie zgrane (łącznie z papierem do prezentów;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne skrzaty...popatrzę tak sobie jeszcze troszeczkę i kto wie może też sobie uszyję (choć krawcowa ze mnie żadna). Pozdrawiam Jagoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, zmotywuje Cię pisząc ,że za mnie również?

      Usuń
  10. Cudne te skrzaty. Zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne są Twoje skrzaty, bardzo mi się podobają i chciałabym mieć takie u siebie. Wianek natomiast jest w moim guście i te kolory tak pięknie dobrane,jesteś zdolną kobitką:). Pozdrawiam serdecznie. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kamilo, podziwiam Twoją wszechstronność. Skrzaty świetne. Wianek takoż;-) Piszesz, że ze sztucznych gałązek, a ja się nabrałam, że prawdziwe. Kupiłaś gotowy sztuczny podkład, czy wplatałaś gałązki?
    Buziaki ślę i pięknego, twórczego grudnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ubiegły mroku udało mi się kupić kilka gotowych podkładów. Cena jest wymierna do jakości ...ale są nieporównywalne do tego co widziałam na naszej giełdzie ;)

      Usuń
    2. Faktycznie na giełdzie takich cudeniek nie było, a już miałam nadzieję;-) Pozdrowienia.

      Usuń
  13. Kamilko uwielbiam Twoją muzykę na blogu. Robi się tak milutko i ciepło. Skrzaty super zdolniacha z Ciebie. Pozdrawiam Marzena

    OdpowiedzUsuń
  14. Skrzaty są cudowne ale wianek mnie oczarował. Jesteś bardzo zdolną dziewczynką :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałe są te skrzaty i wianek, i papier w groszki :))))))). Świetnie Ci wychodzi to szycie. Moja Hania też w ciągu dnia śpi około godziny. Człowiek nie wie, w co wtedy ręce włożyć ha ha. Ja w tym roku po raz pierwszy zrobiłam kalendarz adwentowy. 4-letni Mikołaj zachwycony ;). I ja uwielbiam zaglądać na Twojego bloga. Pozdrawiam serdecznie :)))))
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaszalałaś, skrzaty urocze a wianek cudny!!!!
    Mój skrzat skutecznie broni się przed popołudniowymi drzemkami, a jak nakręcony potrafi latać i do 22. Rano śpi ile wlezie, więc się nie "widzimy" jak wychodzę do pracy. Czasem ma reset i potrafi po południu 3 godziny ciurkiem spać - rzadkość. Dobrze, że Wojtuś daje Ci rozwinąć skrzydła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 godziny...toż to marzenie! Byłabym wdzięczna gdyby synuś przespał 1,5 ;)

      Usuń
  17. trafiłam przypadkiem i... utonęłam. skrzaty sa po prostu urzekające! a wianek przecuuudny:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale to śliczne! "Blawa, blawa" jak to mawia mój synek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam...w szczególności równolatka Wojtusia ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/