Kasztany (replay)

by - 02:32:00


 Mieliśmy wczoraj szczęście przynosząc do domu całkiem pokaźny zbiór kasztanów (zważywszy na dzisiejszy korowód parasoli za oknem).
Inhalator brzęczy, rosół pyrka na kuchence, pociągam nosem i ratuje się kolejną herbatą z imbirem.
W ramach stałego rozkładu dnia -zamiast spaceru , będzie sensoryka w czystej postaci ;)
Przesypywanie , wkładanie i wyciąganie, obowiązkowo w asyście pomocy kuchennych mamy 
(znów miski pójdą w ruch).

Wojtuś (gdyby tylko jego własne nóżki chciały współpracować ) pobiegłby za siostrą.


...i takie skarby -trudno wybrać najładniejszy




 Jak widać poniżej, na spacerek wypadało zabrać wszystkie dzieci.
Z tym futrzastym mamy ostatnio problem ...nie wiem czy to zazdrość, ale Luśka zaczęła być agresywna...

Trudno mi uwierzyć, że jeszcze rok temu było tak (klik)

You May Also Like

21 komentarze

  1. Po takich maluszkach najbardziej widać jak ten czas pędzi. Słodziak z tego Wojtusia. Uwielbiam Twoje "dzieciowe", rodzinne, kuchenne i domowe posty. Moc buziaków przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, właściwie to nie wiem kiedy mi ten roczek zleciał...wydaje mi sie ze jeszcze wczoraj tuliłam zawiniątko z dzidziusiem...

      Usuń
  2. Ja też chodzę teraz z kasztanami w kieszeni. Uwielbiam! Poza tym kasztany mają podobno pozytywną energię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo takie jesienne spacery to juz tradycja...w tym roku kasztany jakieś małe, pokraczne , może dlatego że jesień zapukała prze czasem (?)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ten jeans wcale ni był zamierzony...lubimy ;)

      Usuń
  4. O jakie piękne zbiory :) może jakieś ludzki powstaną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie...Olka nie zaintereoswana tematem ...a Wojtek uskutecznia przekładanie ;)))

      Usuń
  5. Jejku! ale mały rośnie! Trochę mnie nie było w blogosferze ale widocznie to trochę trwało długo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie mam wrażenie że ten czas nie biegnie , tylko galopuje!

      Usuń
  6. I ja mam podobne myśli, że czas pędzi za szybko... Hania ma już 13 miesięcy i wszędzie jej pełno, a rok temu spała sobie smacznie w wózeczku ;). My też co roku chodzimy po kasztanki. Mikołaj ma 4 lata i nie może się doczekać robienia kasztanowych ludków. Bardzo lubię Twoje posty :).
    Pozdrawiam Was serdecznie :)))))
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu dziękuje ...dzieci to nasza najlepsza metryka ;)

      Usuń
  7. Ile u Was kasztanów, u nas na Pomorzu jeszcze zamknięte w skorupkach siedzą....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko , u nas pierwsze kasztany leżały na chodniku już pod koniec sierpnia . Mam tylko nadzieję , że to nie wróży rychłej zimy...

      Usuń
  8. Piękne kasztanowo rodzinne zbiory :-) Zapraszam do mnie http://www.blog.pollyanna.pl/ lub http://www.pollyanna.pl/
    Pozdrawiam
    Pollyanna

    OdpowiedzUsuń
  9. A nie można by wrócić do starego repertuaru muzycznego na blogu? Bardzo go lubiłam :)

    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo postaram się jutro podać tytuły poprzedniej ścieżki muzycznej.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Rodrigo Leo - A Valsa Do Equador
      Katie Melua - I Think It's Going To Rain Today
      Sarah McLachlan - Ordinary Miracle

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/