Powrót do formy

by - 01:12:00


Czas spojrzeć prawdzie w oczy.
Od porodu minęły dwa miesiące, a w dalszym ciągu najpierw jest brzuch , a potem ja.
Przy pierwszym dziecku było łatwiej , ale i mama w ciąży mniej przypominała kangura ;)
Od grudnia wracam na fitness.




 Ale są też plusy ostatnich miesięcy, 
prawie udało mi się wrócić do pierwotnego koloru włosów.


You May Also Like

26 komentarze

  1. Ooo, świetne postanowienie ;-) Wiadomo, że z jednym dzieckiem jest łatwiej ale na pewno Ci się uda wyciosać trochę czasu na trening. Ja tkwię teraz w postanowieniu "Metamorfoza Sylwester 2013/14", o której na bieżąco piszę na swoim blogu. Już mam -5kg przez pierwsze zaliczone 3 tyg ;-))
    3mam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i wytrwałości życzę

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie to zajęło rok..chociaż już traciłam nadzieję..

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę powodzenia.
    Ja w pierwszej ciąży schudłam samoistnie dosyć szybko, ciekawa jestem na będzie teraz.. :))
    pozdrawiam

    http://retro-moderna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda ciąża jest inna i pewnie rekonwalescencja po niej również.
      Życzę Ci jaka najlepiej, a przede wszystkim pięknego , zdrowego dzidziusia!

      Usuń
  5. Teraz masz modne ombre na głowie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy pierwszym dziecku także było mi ciężko!! ;-) Więc głowa do góry ( o ile jesteś choć trochę zdołowana ;-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze do form nie wróciłam, ale mam cichą nadzieję, że się uda to kiedyś osiągnąć :) Trzymam kciuki i życzę zdrówka i dużo sił :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakbym czytała o sobie :) nawet z włosami mam tak samo ale ciesze się że się nie ugięłam i nie poszłam się zafarbować, teraz już wytrwam. Życzę Nam płaskiego brzuszka tak najpóźniej w grudniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudzień? Za piękne żeby było prawdziwe...ale od czego są marzenia ;)))) Daje sobie czas do maja.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Będzie dobrze, to w końcu 2 miesiące....

    Piękne rzeczy dostałaś (właściwie nie TY...) nie wiem czemu ale poprzedni post mi jakoś umknął.

    Uściski :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja droga, u mnie minęło parę lat i... najpierw brzuch , potem jestem Ja! hihihi! ;)
    ...ale też chcę się wziąźć za siebie.
    Pozdrawiam cieplutko...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ihihihihii moja Zula ma już ponad 3 lata a ja nadal 10 kg na plusie :))) Pozwoliłam sobie niesamowicie ... i też muszę to koniecznie zmienić , ale dlaczego tak lubię słodycze ??? Trzymam kciuki Kamilko ..

    OdpowiedzUsuń
  12. oj tam oj tam;) wszystko w swoim czasie:)))
    trzymam kciuki za zrzucenie zbędnych kilogramów i dobre samopoczucie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Stare przysłowie mówi, że brzuszek rośnie 9 miesięcy i 9 miesięcy spada, także do wakacji będziesz wylaszczona i tego Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Dziękuję! Myślę podobnie , trzeba podejść do tematu racjonalnie , chodź tyle sukienek już teraz kusi w sklepach ;)))

      Usuń
  14. Hej, ale ładne zestawienia kolorystyczne ubrań. Ja zrzuciłam wagę do tej sprzed ciąży pół roku po narodzinach drugiej córki, bez diet i katowania się. Przy drugim dziecku jest ciężej, rzeczywiście. Chodziłam na fitness 2 razy w tygodniu, w wakacje przerwa a po wakacjach ćwiczę w domu 5-6 razy w tygodniu Skalpel Ewy Chodakowskiej (sama jej osoba nie przypadła mi do gustu ale za to super motywuje do ćwiczeń a jej ciało pięknie wygląda) plus czasem wirtualny taniec na xboxie z mężem tak w formie zabawy. Było mi ciężko, ciało się buntowało, pot lał strumieniami, miałam chwile zwątpienia ale teraz to już przyjemne z pożytecznym. Życzę Ci powodzenia i cierpliwości, dwa miesiące to bardzo krótki okres czasu po porodzie, mięśnie brzucha są jeszcze słabe, na bank wrócisz do siebie, daj sobie czas :-). Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miszko, ćwiczenia w domu odpadają. Przerabiałam to już wielokrotnie z takim skutkiem ,że zawsze znajdzie się coś , lub kto ważniejszy ;) W ubiegłym roku chodziłam na fitness, do momentu zajścia w ciążę i rzeczywiście spadek masy ciała był wolny, ale efektywny (3 miesiące -6kg i nie katowałam się specjalnymi dietami).
      Pocieszam się ,że jak niedługo wiosna i zaczną się długie spacery, wycieczki rowerowe i wszystko wróci do normy ;)

      Usuń
  15. Spokojnie i brzuszka nie będzie - u mnie tez to trwało ok. 2 miesięcy ale "zaginął w akcji" bez problemu i ba nawet bez ćwiczeń a na dzień dzisiejszy mam 2 kg mniej niz przed ciążą :)) Tak wiec głowa do góry. Ja ciągle w biegu, praca, dom, dzieci itp. i cały czas karmię piersią już 15 miesięcy. Fajnie że będziesz mogła się wyrwać na ćeiczenia bo to dobre i dla ciała i dla ducha - u mnie niestety brak czasu na taki rarytas :(( a przed ciążą 2 razy w tygodniu udawało mi się wyrwac na fitness więć wiem jaka to fajna odskocznia po całym dniu. Życzę powodzenia i pewnie lada moment przeczytamy na blogu że brzuszek poszadł sobie w siną dal. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, po około roku od urodzenia pierwszego dziecka, ważyłam o 8 kg. mnie,j niż przed zajściem w ciążę, ale myślę że tu główną rolę odegrał stres...
      A takie wieczorne wypady wiem jakie to odciążenie dla głowy ;) Pozdrawiam i dziękuję

      Usuń
  16. Oj spadnie niebawem. Jak Ci chłopię da do wiwatu ;) Koniec spania w kółko i zacznie się zabawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, synuś już teraz jest wyjątkowo ruchliwy. Kiedy go przewijała i wymachuje nogami na prawo i lewo, Ola żartuje ,,Wojtek uciekamy mamie,, ;) Tego się obawiam ;)))

      Usuń
  17. u mnie zostało ok 5 kg z obu ciąż, ważę teraz 56 kg. Jakoś specjalnie tego nie czuję (jakoś się równomiernie rozłożyło hehe),a brzucha nie mam praktycznie wcale (po drugim synku trwało to jakieś 3 miesiące) ale może powinnam coś zrobić chociaż z tymi 3 kg, jakieś ćwiczenia i mnie słodyczy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też w ciąży nie farbowałam włosów, a teraz już po prostu nie chcę tego robić. A co do wagi to po pół roku ważę o 1 kg mniej niż przed ciążą, a nie robiłam właściwie nic. Daj sobie jeszcze trochę czasu. A na fitness i tak biegnij - poprawisz sobie humor, no i to dobra okazja na poznanie nowych ludzi ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/