Mata

by - 02:22:00


 Zanim zacznę kolankami froterować podłogi, udaję odwróconą biedronkę ;)
Mamusia bardzo się bała, żeby moja ciekawość świata, nie skończyło się upadkiem z sofy,
 dlatego wymyśliła matę.



 Wymierzyła, rozrysowała i tatuś dostał wytyczne, żeby wkład w rozwój dziecka (czyli mnie ) był proporcjonalny. Tata wie, że z mamą to żartów nie ma i bardzo się starał sprostać jej oczekiwaniom.
Uszył mi taki cieplutki i mięciutki ,,plac zabaw,,.
I teraz ,,brykam,, obstawiony różnymi przedmiotami, jeszcze nie wiem do czego służą (smaczne też nie są -próbowałem) ale za to kolory mają ciekawe.

 Niekiedy siostra każe mi się posunąć, gdy tak sobie gadam do lampy (myśli że to takie łatwe),
 wtedy robię dobra minkę i grzeczny jestem tak jak mamusia kazała.
Dzielić się trzeba z rodzeństwem prawda?
Tylko nie rozumiem dlaczego wyganiają pieska, gdy ten próbuje ogrzać mnie swoim futerkiem.
Lusi także podoba się mata ;)


A teraz żegnam się z Wami, to już pora na mleczko i popołudniowa drzemkę ;)
Do zobaczenia

You May Also Like

17 komentarze

  1. O jaki Słodziak!!! A mąż jaki zdolny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaki Słodziak!!! A jaki Mąż zdolny ;-), pozdrawiam,

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapitalna historyjka a mat wyszła Wam świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och słodziak mały no!!! Aż mi się zatęskniło za takim maluszkiem przy cycu....buziaki dla Wojtusia :* Mata jest absolutnie idealna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, na tęsknoty mam lekarstwo -dużo przytulania w zimowe wieczory ;)

      Usuń
  5. Przepiękny Dzidziuś, mata i pokój :)

    Nie boisz się że ten obraz może kiedyś spaść???........ja bym nie spała spokojnie . Byłam świadkiem że spadały rzeczy , które powinny były wisieć .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą która ma podobne obawy...coś jest na rzeczy z tym obrazem ...zapewne gdy synuś podrośnie i łóżeczko nie będzie mu służyć jedynie do spania , przeniosę go w inne miejsce.
      Obecnie ,,miski,, wiszą i nic nie wróży żeby spadły ;)

      Usuń
    2. Kamila!

      To nie chodzi o to że maluszek może go strącić jak będzie stało, ściany, cały budynek zawsze pracuję w związku z tym gwoździe, wkręty mogą się obluzować, każdy materiał ma swoją wytrzymałość. Sama byłam świadkiem jak w domu mojej teściowej spadł obraz , który wisiał na solidnym kołku. My siedzieliśmy z w pokoju a w drugim z wielkim hukiem coś roztrzaskało sie o podłogę. Wszyscy byliśmy w szoku. Kołek + zawieszka . Kołek gruby prawie jak palec zwisał smętnie ze ściany. Okazało sie że na klatce schodowej na parterze ( teściowa mieszka na pierwszym piętrze) były jakieś wiercenia , wszystko drżało i osłabiło akurat ścianę i kołek się obluzował.
      Bloki, domy cały czas pracują pękają ściany , osiadają fundamenty my tego nie czujemy . Lepiej zdejmij ten obraz z nad łóżeczka , wystarczy jedne róg że się obsunie i uderzy maleństwo w główkę. po co ryzykować?

      Patti

      Usuń
  6. Super ta mata,oj długo będzie wam służyła. Zdolny tatuś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Zarypisa, szacun dla małża :))) Świetny pomysł dla małego pędraka-pełzaka :))

    Uściski dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjna :) W sam raz dla małego księcia :) Spisał się tatuś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już przy cudnych zasłonach byłam pełna podziwu dla mężowskiego talentu, a teraz ... jestem nim zachwycona :) Pięknie u Ciebie, jak zaglądam to wyjść nie mogę....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/