Kasztany

by - 22:07:00


Podczas wczorajszego spaceru nietrudno było o guza.
Przy tak wietrznej pogodzie , prawdziwy deszcz kasztanów nie omijał naszych głów...



 ...tylko dzidziuś błogo spał, ukryty w ,,schronie,,...





 ...oczywiście na wycieczkę należało zabrać wszystkie,, dzieci,,.
Jesienią , to futrzane całkowicie traci orientację-
w listowiu można znaleźć tyle pretekstów do zabawy...






 Z pamiętnika Oli

-Właściwie to po co Ci tyle kasztanów ? 
- Jak to po co? Przecież to tradycja !
Przez moment poczułam się jakbym zapytała o coś bardzo niewłaściwego.
-Mamo możemy zapakować je później do worka, z karteczką ,,wspomnienie jesieni,, i na zimę będzie jak znalazł.




Takim to oto sposobem, mamy zapasy co najmniej jak dla stada dzików ;)))

You May Also Like

19 komentarze

  1. Jakie śliczne kasztanowe dzieci-cuda. Ja jakos w pobliżu nie uświadczę ani jednego kasztanoa-oj źle, musze popracować nad tradycją ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ta wasza tradycja zapakowana w sloiki na zimowe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jesień błyszczącymi kasztanami usłana.pięknie tak wybrać się do parku z wiklinowym koszem,psem u boku i najbliższą osobą,by celebrować usłany promieniami,październikowy dzień:)

    pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas też się zbiera kasztany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne dzieciaczki, a kasztany kochamy i my :) pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My tez ostatnio zbieramy kasztany, potrzebujemy ich bardzo dozo, cala wanienke.
    Zeby moc w nich zrobic kompiel kasztanowa i sie wymasowac.
    Moje dzieci to uwielbiaja!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze słyszę -kasztanowa kąpiel powiadasz ?

      Usuń
  7. My też kochamy kasztany, najwięcej frajdy jest przy wynajdywaniu ich w trawie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. To się nazywa dalekopatrzące dziecię ;D

    P.S. Cieszę się, że spodobał Ci sie pomysł wazonu i mam nadzieję, że się pochwalisz dziełem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesienne spacery są bardzo przyjemne. Ja też właśnie myślałam czy nie nazbierać kasztanów i żołędzi, są potem fajnym materiałem do dekoracji. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie potrafię przejść obojętnie obok kasztanów. Kasztanka leżącego na ziemi nigdy nie zostawię :)
    A potem chodzę z kieszeniami pełniami kasztanów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam takie jesienne zbiory:))) ja ostatnio chodziłam i zbierała główki żołędzi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ podobny do Oli!!! :)
    Niezły zbiór na wspomnienie jesieni :) U mnie wszystkie już wyzbierane udało mi się dopaść dwa :) Całkiem ładne:D
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz ,że ja dopiero dostrzegłam to podobieństwo przeglądając niemowlęcy album Oli ;)

      Usuń
  13. u nas te rządzą kasztany za sprawą Bobowego nimi zauroczenia. Dzieciaki widać ze spaceru zadowolone :) dopiero co mój Bob był taki malutki i smacznie = grzecznie drzemał :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalir potrafię sobie wyobrazić, że Ty teraz trenujesz na spacerach bieganie ;)))

      Usuń
    2. oj tak powiedziałabym, że bieg przełajowy to najlepsze określenie :)

      Usuń
  14. Ale słodki pysio wystaje z wózka a zdjęcie córki z koszem wiklinowym równie urocze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/