Jagodobranie

by - 02:51:00


 Jeszcze kilka postów o tematyce ,,wśród pól i lasów,, a będzie wypadało zmienić tytuł bloga , na bardziej adekwatny ;)






Lato upałami prowokuje mnie do ucieczek na łono natury, gdyż nawet późnym wieczorem temperatura w mieszkaniu z ledwością spada , poniżej magicznej cyfry 25C .
Więc czmycham, jeśli tylko nadarzy się okazja .
A jak wiadomo, jagodobranie to szczególna okazja.




Nawet Olka (jak na prawdziwą damę przystało) pół godziny przed wyjściem, dobierała stosowne kolczyki do stroju.
Nawiasem, by później wymazać się jagodami niczym wódz plemienia Sjuksów.




 Zreszta co ja Wam tu będę pisać...
Oglądajcie zdjęcia i szykujcie się do własnej wyprawy, póki jest co zbierać.
Wszak sezon na jagody w pełni!




You May Also Like

21 komentarze

  1. mmmm pychota, jak ja tęsknie za tym smakiem i zapachem mniami

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pycha jagódki. Ja mam jednak za dużego stracha przed kleszczami, żeby w takie krzewinki się pchać. Za bardzo mnie lubią te paskudztwa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba kuszę los, ponieważ żaden kleszcz do tej pory mnie nie dopadł ;)

      Usuń
  3. mniammmmm !!!! Żebym tylko je miała gdzieś blisko ... u mnie to raczej niedługo na grzyby :)))) Pozdrowionka ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, mnie niestety tegoroczne grzyby ominą ;(

      Usuń
  4. O tak... też mam takie jagodowe lasy... a same jagody uwielbiam i potem ten jęzor jak u dzikiego stwora :)
    Dziś jednak wybrałam się do innego lasu, tak połazić.... bez zbieractwa czegokolwiek.


    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, w moich stronach lasy raczej mało jagodowe, ale wytrawni turyści znają miejsca gdzie można połechtać własne podniebienie ;)

      Usuń
  5. To poproszę o cynka gdzie jechać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekny drzewostan w twojej okolicy:) Serdeczności i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie czujesz sie w tej ciazy az tak zle,skoro chodzisz na jagody.A w kolejce nie moglas postac.Sama sobie zaprzeczasz kobieto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, miej na tyle odwagi by się podpisać. W przeciwnym wypadku nie zamierza publikować Twoich komentarzy.

      Usuń
  8. mmmm też bym poszła na jagody. pamiętam jak dziś to chodzenie po lesie i ręce fioletowe dokładnie tak jak na Twoich zdjęciach:) ciasto wygląda pysznie! dobrego dnia:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym się wybrała, ale nie mogę nikogo zwerbować...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnie 2 tygodnie na jagody - codziennie :)
    Nazbieraliśmy ponad 15 l i już mamy ich dosyć.
    Wszystko byłoby super gdyby nie komary natrętne, pokąsały nas boleśnie i nawet offy im nie straszne ech! Cudowne zdjęcia !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, w tym roku o dziwo nie odczułam na sobie komarów.
      15litrów -wow! niezły wynik...
      U nas zbierał głównie mąż, Olka na bieżąco pochłaniała to co znalazło się w jej kubeczku.
      Mój udział w jagodobraniu ograniczył się jedynie do pstrykania zdjęć i wylegiwania się na kocyku ;)

      Usuń
  11. Cieszę się, że znowu do Ciebie trafiłam :) Cudne zdjęcia. Nie zazdroszczę noszenia dużego gruszka w ten upał..dobrze że można się trochę schować w lesie :) Zdrowka życzę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polko, dziękuje za Twoje słowa i tak myślałam, że będzie gorzej ;)

      Usuń
  12. hm...ja mieszkam nad oceanem, lasów pełno, gór też...aaaaaaaaa jagód ni ma ;(

    a ciasto...mmhhhmm czyżby pavlova? zazdroszczę jagódek no i ciasta :)

    Ściskam cieplutko
    Munia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciasto wygląda apetycznie-poproszę o przepis:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Tańcowała igła z Munią ;)
    Julia6

    Dziewczyny idealny przepis na Pavłovą znajdziecie tutaj
    http://www.mojewypieki.com/przepis/biala-pavlova

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/