Jednym słowem-sielanka!

by - 09:58:00


Oli nie ma, męża również, tylko brzuch ciąży ;)
Korzystam z tych kilku dni  przymusowego, aresztu domowego i w wolnych chwilach nadrabiam porządkowe braki (przeczuwam że włączył mi się syndrom wicia gniazda).
Dobrze że, jeszcze do końca nie jestem ubezwłasnowolniona, z tej niemocy i ograniczeń własnego ciała pomału dopada mnie frustracja....



 Ostatnio mało mnie u Was...wybaczcie.
Kiedy bateryjki mi wysiadają i mogłabym pozaglądać na ulubione blogi...sen krąży nade mną i ucinam sobie drzemki jak przysłowiowy niedźwiadek zimą.
Taki czas...




 Żeby było śmieszniej i żebym na barak atrakcji nie narzekała, to nasza Lusi ma najprawdopodobniej urojoną ciążę. Od kilku dni przenosi w pysku swój ulubiony kocyk, pod żadnym pozorem nie pozwalając go dotknąć. Zabawny to widok, zwłaszcza kiedy wstaje, a ona próbuje pierwsza dobiec do kojca tylko po to, by własnym ciałkiem, okryć kawałek szmatki.
 Prawdziwa psia mamusia ;)

 Informacja dla tych wszystkich, którzy znają moją suczkę- nawet komenda z ,,orzeszkiem ,, nie działa ;)


Tak więc, w ramach rekompensaty za blogowe braki, wysyłam Wam  kwiatki z mojej balkonowej enklawy i obiecuję Tym  którzy piszą do mnie przemiłe maile, że o ile mój stan pozwoli -będę ...nie zniknę ;)


You May Also Like

13 komentarze

  1. no sielanka pełną parą! i jak patrzę na ten koktajl to mam na niego strasznie ochotę:) w domu mam banany, więc zaraz będzie bananowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scrperko, moja konfiguracja to banany truskawki i arbuz ;)

      Usuń
  2. Takie są uroki ciąży zwłaszcza jej końcówki ;) Ze mnie mąż się śmiał, że wreszcie zaczęłam porządnie spać i to prawie na zawołanie :)Nabyłam wtedy umiejętności zasypiania w każdym miejscu i o każdej porze dnia :) Trzymam kciuki za szybki powrót do blogowego świata.
    Buziaki
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, pierwszą ciążę prawie całą przespałam, więc doskonale wiem o czym piszesz ;)
      Teraz jest (a właściwie było) zdecydowanie lepiej...tylko o stałych porach oczy zamykają mi się jak na pilota ;)

      Usuń
  3. Na tym balkonie masz tak pieknie, że dech zapiera! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ u Ciebie przyjemnie :) zdrówka i cierpliwości życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rajski ogródek na balkonie! jak pięknie!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm fuksja w tym roku nie mam jej na balkonie. Wypoczywaj ile się da, choć ciążenie brzuszka to najmilsze ciążenie na świecie. Ja przymusowo leżakuję już 4 mmiesiac, nie narzekam, bo jak się czeka na cud to się zniesie wszystko :) Mój Mąż dzieki temu nauczył się gotowac i piec ciasta ;) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypoczywaj odpoczywaj dbaj o siebie i nie tylko :o) :o*

    Taki koktajl na takim balkonie ... o jacie!!! :o)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Moze sterylizacja pomoze? Po co pies ma sie meczyc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sterylizacje wykluczamy ze względów na stan zdrowotnyc czworonoga, jednak coraz częściej zastanawiam się nad zastrzykami.

      Usuń
  9. Dbaj o siebie ;-)
    A jak się czujesz generalnie?
    Ciążę urojoną też kiedyś przechodziliśmy z moja suczką. Makabra!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to jednak szybko leci... Dopiero zaczęłam przygodę z blogowaniem, dopiero napisałaś, że w ciąży jesteś, a tu już koniec się zbliża... Ja początek ciąży przespałam. Spałam na stojąco zanim jeszcze wiedziałam, że w ciąży jestem i nie wiedziałam co to za niemoc mnie dopadła ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/