Działka-pierwsze starcie po zimie

by - 21:54:00


Trzymając się własnych planów i wytycznych posadziliśmy rośliny. Całość wygląda jałowo, ale mam nadzieję, że wraz z nastaniem nowej pory roku, widok będzie się sukcesywnie zmieniał.
Praca w ogrodzie należy do przyjemniejszych,  pod warunkiem że nie trzeba mieć oczu wokół głowy.
Lusi wyjątkowo dopisywał  humor i z tego psiego szczęścia wytarzała się w bliżej nieokreślonej substancji.
Zaznaczę ,że wyjątkowo cuchnącej. Obrońców zwierząt proszę o opuszczenie poniższego fragmentu-  to Boże stworzenie  tak śmierdziało ,że do domu wracało zawinięte w reklamówkę
(to cud że Grzesiek pozwolił Luśce wejść do samochodu).



Pies brykał, kiedy to właściciele sadzili trawę,
a jak wiecie czynność ta wymaga skupienie , zwłaszcza gdy ktoś jest nowicjuszem ;)


Z Oli żaden pomocnik...


...jak widać na załączonych obrazkach , w wieku trzydziestu lat zostałam babcią ;)


Udanego weekendu Kochani !


You May Also Like

20 komentarze

  1. Oj,psy tak maja,ja mojego boje sie spuszczac ze smyczy,kiedys na drugi dzien pokapieli dopadl swiezutenka,ludzka kupe i wytrzal w niej swoja szyje.......Pozdrawiam,Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luśka podobnie jak kąpiele, uwielbia tarzanie...a że smród niesie się za nią, niczym zapach kiszonki z kombinatu rolniczego-to już pani problem ;)

      Współczuję ;)

      Usuń
  2. BUHHAHHAH w reklmówke- ubwiaś mnie-buhahhaahha-daj jakies zdjecie- no pleaaaase

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, ,mniej więcej wyglądało to tak: Luśka w worku pomiędzy moimi nogami (błagalne spojrzenie mówiło wiele), a ja z klamerką na nosie próbowałam przetrzymać drogę do domu, w obecnym stanie jestem niezwykle wyczulona na zapachy ;)

      Usuń
    2. A wyobRaź sobie, jak kiedyś Hektor mi sie wytaplał w padlinie. Na szczęście to był tylko spacer. Jak ja bym go pRZewoziła? 80 kg bydle buhahhaha.

      Usuń
    3. Kiedy byłam dziewczynką, mieszkały na naszym podwórku psy wielkości Twojego Hektora, więc doskonale wiem o czym piszesz...czasem Bary chodził tak wysmarowany , że nikt nie miał ochoty drapać go za uchem ...ale równie chętnie co tarzanie , uwielbiała kąpiele w pobliskim stawie...to był najmądrzejszy pies jakiego znałam...szkoda, że zginął z rąk kłusowników ;(

      Usuń
  3. Jak ja zazdroszczę takiego ogrodu :) Piękne zdjęcja!
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milko, to typowa miejska działka, ale przyznaje ten kawałek zieleni na wagę złota.

      Usuń
  4. Kamilko życzę duzo zapału i wytrwania w pracach "polowych" nagroda przyjdzie za parę miesięcy...słońce i relaks wśród pięknej roślinności. Zapraszam na mój blog homefocuss.blogspot.com gdzie inspiracje z peace sign i do sklepu redecor.pl....po ozdoby do ogrodu i domu. Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, optymistyczne zdjęcia. A psiaki tak mają - im bardziej smierdząca substancja tym fajniej:D
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochane zdjęcia, aż miło popatrzeć. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahah :) te psie zwyczaje znam doskonale, jednak bardziej ubawiła mnie rozchichotana Ola z lalką i ten komentarz ;) wyobraziłam sobie Ciebie Kamila jak to mówisz w realu :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda że niewiarygodne ;)
      Po 9 latach, moja dziewczynka zamieniła w wózku pluszowego psa, na lalkę ;)

      Usuń
  8. Hahaha nieprzewidywalne są te nasze 9 latki! My słuchaj już od lat mamy lalkę reborn, która wygląda jak niemowlę. Z Alicji zawsze była mamuśka no i ostatnio znowu nawrót z czego się cieszę ... Niech będą takie niewinne i beztroskie jak najdłużej bo świat dzisiaj zwariowany i trudny! Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isko, naszą Olę nigdy nie ciągnęło do lalek, zawsze wybierała alternatywnie pluszaki...tym bardziej jestem zaskoczona ta nową miłością ;)

      Usuń
  9. A zdjęcie psa przed, czy po tarzaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheniu, na zdjęciach Luśka jeszcze przed figlami ;)

      Usuń
  10. Oj Luśka Luśka narozrabiałas..hehe...
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  11. Skąd ja to znam... chyba każdy pies uwielbia tarzane się w cuchnących rzeczach. Tylko,że mojego byś tak łatwo nie spakowała do reklamówki:))))
    A Olcia widzę przygotowuje się do roli starszej siostry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, ha, ...no tak gabaryty naszego psa pozwalają na wiele ;)
      Z tą starszą siostrą, to masz Jagodo 100% rację.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/