Przepis na małe ,,co nieco,,

by - 01:47:00


 Witajcie!
Wasze rady okazały się bezcenne,
pozostawiając komentarze pod poprzednim postem, ogromnie pomogłyście w podjęciu decyzji.
Jesteście nie do przecenienia- dziękuję , dziękujemy ;)

A dziś temat dalej około kuchenny...
...szybki deser.
Wieczorem Ola kręciła nosem, że żadnego ciasta w domu nie ma. Przywykła do tego, że jeśli weekend mam wolny- piekę i upomniało się dziecko o słodką dawkę kalorii.
Jak wiecie  w cieniu remontu nie jest to takie łatwe, tym bardziej że starą kuchnie przenieśliśmy do ,,olinkowa,, salon zagracony, a ja lawiruję między kartonami w celu znalezienia np. cukru.
Jednym słowem warunki polowe ;)

Nie myślcie że życzenia ,,małoletniej,, są dla mnie rozkazem,
to był dobry pretekst na odświeżenie przepisu.

TORCIK PISCHINGERA
Składniki
250g masła
250g cukru pudru
1 żółtko
2 łyżki rumu
orzechy włoskie (ilość według uznania)
2 łyżki kakao
okrągły , suchy wafel

Masło ucieramy z cukrem, dodając kolejno żółtko, alkohol, kakao.
Następnie przekładamy masą wafle (za każdym razem dociskamy).
Pokrojone orzechy możemy dodać do masy, lub posypać nimi wierzch (ja wybieram tę druga opcję).
Całość delikatnie zawijam w papier (góry nie) i wkładamy do lodówki na około 2godz.
Później wystarczy smakołyk pokroić i zaserwować łasuchom.





 Po kilku latach mojego blogowania mogę śmiało napisać ,że zmotywowałyście mnie do  cukierniczych wyczynów i nauczyłam się piec. Wyczarowanie jakiegoś ciasta nie jest dla mnie problemem , problemem okazały się natomiast coraz bardziej zaokrąglone biodra. Stali czytelnicy wiedzą ,że od września regularnie ćwiczę (2 razy w tygodniu) i muszę się pochwalić że widać tego efekty.
Mam lepsze samopoczucie , staram się jeść o stałych porach, wszystkich łakoci prezentowanych na blogu (i nie tylko) spróbowałam i co najważniejsze jestem 5kg. na minusie ;)
Jednak wysiłek fizyczny jest niezastąpiony, wcześniej wydawało  mi się że kondycję mam niezłą , dopóki z pierwszych zajęć nie zaczęłam wracać na czworaka, jak pies Pluto. 
Zdarza mi się pracować bardzo ciężko fizycznie , ale najwyraźniej nie wszystkie partie ciała nadwyrężałam jednakowo. Takie wieczorne wyjście to nie tylko relaks dla ciała , ale dla umysłu. 
Towarzyszki potrafią doprowadzić mnie do takiego stanu ,że czasem nie wiem czy brzuch  mnie boli od ćwiczeń, 
czy bardziej ze śmiechu ;)
Tak więc jedzenie słodyczy to nie taki grzech, o ile pozostaje w nawiasach zdrowia i dystansu do samego siebie.


Życzę Wam miłego sobotnio -niedzielnego wypoczynku (jak pogoda dopisze aktywnego), 
a ja zmykam do swojej  remontowej siłowni (zamiennikiem hantli, będzie wałek).

You May Also Like

12 komentarze

  1. Piękne zdjęcia. Wygląda bardzo smakowicie :)
    Gratuluję wytrwałości w ćwiczeniach i życzę dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie mi uzmysłowiłaś, że nie jadłam "Piszingera" jakieś... hmmm... 10l lat:) Koniecznie muszę poszukac wafli podczas kolejnych większych zakupów! Pyszności!
    PS. Powiedz mi kochana Kamilko, bo błędu nie chcę popełnić - brać Cie pod uwage przy liczeniu głosów po czapę, czy nie brać? Pozdrawiam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też już jakiś czas chodzą za mną takie wafle, ale z masą krówkową ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmm ale pychotka! taki torcik to gratka dla podniebienia:)
    a ja właśnie kawkę popijam i zjadłabym kawałeczek...
    :)
    powodzenia dalej w ćwiczeniach:)
    piękne zdjęcia. Również dobrego weekendu:*

    OdpowiedzUsuń
  5. o przypomniałaś mi o istnieniu tego przepisu. Musze wypróbować. Co do ćwiczeń zgadzam się poprawiają humor jak nic innego tylko nie wiem dlaczego tak ciężko mi się za nie zabrać :) pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jadłam już coś takiego nie wiedząc, że tak się nazywa i tak się robi.
    Smaczne to było :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, jak ja lubię takie ciasta!pycha!!!buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedużo pracy a pychotka jest i to jaka. Łączę się w remontowym bólu :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Andrut ;-)
    Uwielbiam!
    Podziwiam za mobilizację do ćwiczeń... mnie wciąż jej brakuje :(

    OdpowiedzUsuń
  10. własnie trzeba o fikołkach pomysleć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie to smakowite ... przydałby się kawałeczek teraz do kawki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To musi być mega pyszne... Wygląda smakowicie. Bardzo dobrze sfotografowane - estetycznie, ładnie, przejrzyście i apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/