Kościółek Matki Bożej Śnieżnej

by - 03:29:00




Czasem żałuję, że nie wszystkie przewodniki wspominają o nim i trafiają tu tylko wytrawni turyści.
Wspaniale o historii tego miejsca pisze Stanisław Michalik, na blogu o bardzo wymownej nazwie
Tu jest mój dom (poniekąd mój również).
Jest to niejako zaproszenie dla Was, w nasze rodzinne strony ;)



 Ostatnio prześladuje mnie przekonanie, że wystarczy czegoś bardzo pragnąć a życie samo podsunie nam rozwiązanie. Przypadkowe zrządzenie losu i spełniają się małe marzenia.
Nie przypuszczałam że okoliczności na tyle mnie zaskoczą ,że odwiedzę to miejsce.

W minioną niedzielę, w sierpnickim kościele odbywała się msza odpustowa
(nie pytajcie jak się na niej znalazłam). Faktem jest to, że często wracałam myślami do tej świątyni.
Budzi we mnie wiele ciepłych wspomnień i zdradzę Wam, że jeśli ktokolwiek chciałby złożyć przysięgę małżeńską właśnie w takiej, zimowej  scenerii, to ja jestem chętna do pomocy ;)
Szczególnie o tej porze roku, kościółek wygląda niewyobrażalnie pięknie, a ja zawsze pragnęłam wystroić go w kwiaty.
Jeśli będziemy mieli prawdziwy grudzień, z prawdziwym śniegiem, to postaram się uwiarygodnić swój opis ;)



 Zwróćcie uwagę na powyższą datę, to prawdziwa, sudecka perełka.


Wnętrze kościoła pozbawione jest nadętego przepychu, uwagę przykuwa zabytkowa, drewniana ambona. Nie tylko ona, nie pozwoliła mi w pełni skupić się na modlitwie. Ksiądz głosił barwne kazanie dotyczące genezy i kultu obrazu Matki Bożej Śnieżnej. Tak pięknie opowiadał o rzymskiej bazylice w której, w czasie corocznych obchodów, z kopuły zrzucane są białe płatki róż, przypominające śnieg i symbolizujące wyproszone łaski.
Ocknęłam się dopiero w momencie gdy reszta moich towarzyszy wstała ;)

Biorąc pod uwagę okoliczności, jako ciekawostkę napiszę Wam ,
że Maria Śnieżna jest między innymi patronką sportowców i turystów.

Muszę uświadomić męża, żeby wiedział do kogo przed meczem zanosić modły ;)

You May Also Like

8 komentarze

  1. a mnie się wydawało, że wszyscy którzy trafiają w te okolice muszą kościółek odwiedzić, że jest znany, tak jak ja o nim wiem ;), nie wyobrażam sobie inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się że tylko nielicznie zbaczają z wydeptanej trasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maria Śnieżna - Igliczna koło Międzygórza? Wieki nie byłam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykłe miejsce!dobrze, że pokazujesz taką perełkę!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocze są małe kościółki ;) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny. Rzeczywiście ślub w takiej scenerii musiałby być bajkowy... Również w Bielsku jest pewien stary, drewniany kościółek, z którym chciałabym wziąć ślub ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/