Tato już lato!

by - 00:45:00



Gdyby ministerstwo oświaty tak skrupulatnie nie zagłębiało się w liczenie, pewnie większość z nas cieszyłaby się już upragnionymi wakacjami.
A tak musimy poczekać jeszcze tydzień, by móc przejść na drugą stronę lustra i w pełni zacząć korzystać z lata.


Część niedzieli minęła nam niespiesznie, czuć powiew wakacyjnego luzu.
Luśka obowiązkowo zażywała kąpieli. Tylko czekam kiedy między łapkami wyrosną jej płetwy.
Wspominałam Wam już ,że nasz pies wyjątkowo lubi wodę.
Do tego stopnia, że ostatnio po szorowaniu szamponem  i suszeniu suszarką ( kiedy tylko pan wyszedł z łazienki) Lusi wskoczyła do brodzika, by jeszcze przez chwilę popluskać się w mydlinach.
 Sytuacja prezentuje się podobnie , kiedy tylko słyszy szelest słuchawki prysznicowej.
Nie trzeba długo czekać, by okupując domowe spa, spoglądała z nadzieją na podwodną zabawę.



 Pokaże Wam jeszcze moją osobliwą biżuterię.
Ekologiczna wersja korali- na lato jak znalazł...
Autorka projektu jest Olcia, do kompletu zrobiła mi jeszcze bransoletkę.



Mam taki plan, by do czwartku nadrobić wszystkie blogowe zaległości.
Nazbierało się sporo tematów i jeszcze więcej zdjęć.
Tak więc jeśli znajdę czas między pracą, praniem , sprzątaniem i gotowanie, to zapraszam ;)

You May Also Like

24 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Madziu, za komplement dziękujemy tym bardziej że większość zdjęć robiła Ola ;)

      Usuń
  2. Piękne te korale! Wersja eko bardzo do mnie przemawia. Mój psiak też uwielbia wodę, ale tylko w naturze - do rzeki chętnie wskakuje, ale już wanny czy prysznica boi się panicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo, Luśka to chyba jakiś psi ewenement.
      Nie straszne jej piany tudzież inne specyfiku obiecujące lśniącą sierść.
      A co do eko biżuterii, na spacerze widziała dużo półproduktów , które z powodzeniem mogą zastąpić miniaturowe kasztany.

      Usuń
  3. niektóre zwierzaki faktycznie uwielbiają wodę :) kiedyś kiedyś miałam sąsiadkę, której kotka uwielbiała się kąpać w wannie :)))
    a naszyjnik fajny i pomysłowy tylko czy nie kłuje za bardzo? ;) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znałam kota, który wskakiwał do wanny i czekał łaskawie ,aż mu ktoś odkręci wodę.
      Jedynie w ten sposób gasił pragnienie. Kotka w kąpieli to już naprawdę coś ;)))

      Naszyjnik kuł potwornie, ale ze względu na autorkę musiałam robić dobrą minę, do złej gry.
      Usuń

      Usuń
  4. oj:))) koraliki sa cudowne:))))wspaniały pomysł)) a psinek...prawdziwy wakacjowicz:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę cudnej dróżki - potok, las, cień, jak dla mnie marzenie.
    Pomysłowa biżuteria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego dnia cień i chłód był zbawienny.

      Usuń
  6. Może nie na darmo powiedzenie"...ni pies ni wydra":):) Chociaż, pamiętam, że mój pies dostawał białej gorączki, jeżeli tylko ktoś na niego strzepnął kroplę wody z palców:) Woda to było coś tylko do picia:)
    Z tym wydłużonym rokiem szkolnym, faktycznie, nieporozumienie. Dzieci snuja się do szkoły bez motywacji, a później oglądają na lekcjach filmy, bo nauczyciele zakończyli program.
    Ale wytrzymamy!:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojemu poprzedniemu psu, wystarczyło otworzyć drzwi od łazienki, by przyjął pozycję bojową. Na samo wspomnienie uśmiecham się sama do siebie.

      Nie mamy wyjścia Sepio ;)

      Usuń
  7. Luśka na ostatniej fotce przypomina wydrę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny myślałam ,że tylko ja mam takie skojarzenia ;)))

      Usuń
  8. Super korale. Nawet można spokojnie ponosić :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MarioPar, poczekaj jeszcze troszkę a zapewne wnusia nie raz, zaskoczy Cię podobnym prezentem.

      Usuń
  9. My na drugą stronę lustra przejdziemy dopiero po 18-stej w piątek bo tak późno mamy zakończenie roku.
    Ale jak już tam wleziemy to...ja nie wracam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak człowiek nie zdąży dobrze się rozkręcić a już przychodzi wrzesień i poukładany świat przestaje istnieć. Kolejny raz trzeba zaczynać wszystko od nowa...

      Usuń
  10. Luśka jest taka zabawna :o).
    A niedzielna warta zapamiętania :o) i ciut podobna do mojej - no w każdym razem moty z rzeka ;o).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linko, jest przekomiczna w swojej fizyczności.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Koraliki z miniaturowych kasztanów.

      Usuń
  12. Uśmiałam się czytając o Waszej Lusi :)
    Dwa takie psiaki (jak u mnie) i "człek" pękł by ze śmiechu ;)
    Biżu Olinki bardzo pomysłowa.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często powtarzam ,że Luśka zawsze poprawi mi humor.
      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin