Wiatr w sierści i wiosenny kurz bezdroży.

by - 02:31:00


Słoneczny entuzjazm, najwyraźniej udzielił się nie tylko nam, ale również czworonożnym, braciom mniejszym.
Psy poczuły wiatr w sierści i miałam wrażenie ,że całą energię skumulowaną  przez te wszystkie chłodne dni, musiały natychmiastowo spożytkować.



  Każdy  napotkany strumyk został zauważony, co w skutkach przyniosło przymusową kąpiel i bezzwłoczne zaplanowanie wizyty u  psiego fryzjera.


 Pęki bazi, bukiety suchych gałązek, po cóż to wszystko?
Kolejny pretekst do harców i ucieczki ze zdobyczą w pysku ;)


 

W dowód przeprosin Timonowy uśmiech ;)



You May Also Like

6 komentarze

  1. Fajowe sa takie pierwszo-wiosenne wojaże na łonie natury! :o) Nawet za cenę koniecznej wizyty u fryzjera ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój pies - mimo, że to pies północy - typowy husky, który kocha zimę, o dziwo, nie może się nacieszyć wiosną :-) Biega jak szalony - no i w końcu bliżej do kretów... Mój biedny ogród ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tam kąpiel i fryzjer w obliczu takich przyjemności spacerowych :-)
    Mój pies też tak szaleje :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak każdy czworonóg uwielbia wiosnę i możliwość wybiegania się po miesiącach kanapowego życia:) zdjęcia jak zawsze piękne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Timon uśmiecha sie cudnie :)))
    Dzisiaj też zrywałam bazie :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Uśmiech z ostatniego zdjęcia - bezcenny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/