Niedzielne rytuały

by - 02:44:00


Moi Drodzy !
Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa.
Po  przeczytaniu takich miłych komentarzach, dzisiejszy dzień musi być udany;)


Niedziele zawsze były dla mnie wyjątkowe, niespieszne.
Uwielbiam  leniwe poranki i rodzinne celebracje podczas śniadania.
W tygodniu brakuje nam czasu na skrupulatne obieranie skorupek i dlatego zazwyczaj w niedzielę nasz kuchnia serwuje jajka, jajecznice-
dziś omlet !



Przepis banalny.
Wystarczy posolone  białka z 5 jajek ubić na sztywno, połączyć z żółtkami.
Następnie delikatnie mieszając dodać czubatą łyżkę mąki.
Masę jajeczną łączymy z jedną (startą na tarce o dużych oczkach) marchewką, 2 łyżkami groszku konserwowego i szczypiorkiem.
Smażymy na rozgrzanym masełku.


 Finalnie serwujemy , pyszne, kolorowe śniadanko ;)



Ciekawią mnie Wasze niedzielne zwyczaje, 
dacie się namówić na zwierzenia?

You May Also Like

24 komentarze

  1. Mmmmm...pyszne śniadanko;-)
    Też lubię spokojne,odrobinkę leniwe niedzielne przedpołudnia. I takie właśnie nieśpieszne, celebrowane śniadania;-)
    A tulipany zachwycające! Przepadam za tą odmianą.
    Pozdrawiam i życzę miłego, udanego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentyno, najwyraźniej urzekają nas podobne kwiaty, jak to dobrze mieć sojusznika ;)
      Właśnie przy śniadanku toczyliśmy burzliwą debatę na temat tej odmiany.

      Usuń
  2. Mmmmmmniam:) Chociaż ja osobiście wolałabym bez marchewki ;) U mnie dzisiaj była jajecznica na bekonie z tostem i ćwiartkami pomidorka ze szczypiorem..... też było mmmmmniam:)
    Buziolki przesyłam:)
    PS. Masz ochotę na candy z ptaszkami? Bo rozdaję... Co prawda nie znoszą jajek więc omletu z nich mieć nie będziesz, ale mimo wszystko, hahaha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A marchewka wskazana właśnie teraz, kiedy cera ziemista i mało promienna ;)
      Dziękuję za zaproszenie , skorzystam a jakże !

      Usuń
    2. No tak, tak, wskazana, ja wiem:) Tylko mi jakos w omlecie nie podchodzi. Ale generalnie to jem, i nie marudze juz nawet tak, jak kiedys, kiedy bylam maluchem i nie lubilam bardzo:)

      Usuń
    3. Oj to chyba na moim wikcie nie pociągnęłabyś długo. Marchewkę przemycam w wielu potrawach ;)

      Usuń
  3. rano drepczemy sobie trochę w szlafroczkach i popijamy kawkę....wieczorkiem zawsze we dwoje zasiadamy....i mamy czas na takie poważne rozmowy,rozmyślania....zawsze tez czytamy fragment Pisma Świętego...tak nastrajamy się na cały następny tydzień...może wielu to zdziwi...ale dla nas to cudny czas:))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qurko, fantastycznie rozpoczynacie tydzień! Takie wieczory to dobry pretekst do zrobienia sobie małej pauzy w tym naszym , pędzącym świecie.

      Usuń
  4. Smacznie sie zrobilo, u mnie niedzielne rytualy wygladaja podobnie, omlet - zawsze, jajecznica, jajka w kokilkch lub mufinkach :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bree może zdradzisz nam kiedyś własne wariacje omletowe ? ;)

      Usuń
  5. Mniam!!!!!!!!!!! Już wiem co przyrządzę w następne niedzielne śniadanie :)
    Kwiaty - cudowne! :) pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sniadanko wygląda smakowicie:) w weekend nigdy nie ma u mnie takiego śniadanka;) może będę musiała to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz, że ta zmiana wyjdzie Ci z pożytkiem dla ciała i ducha.

      Usuń
  7. Witaj Kamilo;)
    Mój blog przymknięty na blogowy kluczyk, ale kiedyś z pewnością jeszcze go otworzę...
    Nie znaczy to jednak, że nie odwiedzam ulubionych blogów. Z radością goszczę dziś u Ciebie i inspiracji moc wynoszę . Co za pyszna wiosna! Twoje wspaniałe zdjęcia zachęcają do działania w kuchni ;)Uwielbiamy omlety ;) Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaj Moja Droga! Cieszę się że jesteś choćby w komentarzu. Mam nadzieję że uchylisz jeszcze rąbek swojego, wirtualnego świata.

      Usuń
  8. U nas niedzielne śniadania przeplatają się z oglądaniem "Maji w ogrodzie" i zapachem kawy z ekspresu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anito ,,Mai,, zazwyczaj przysłuchuję się z kuchni , zaparzając kawę ;)

      Usuń
  9. Nie ma nic lepszego od wspólnego niedzielnego śniadanka!
    A póżniej spacerek do obiadku i obiadek gotowany wspólnie:)
    Nie wyopobrażam sobie innej niedzieli:)
    Udanego i spokojnego tygodnia Ci życzę!
    Ps.Tulipany przepiękne i cudowny wazon, w którym stoją:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ila, zazdroszczę Wam wspólnego gotowania. Niedzielny podział ról wygląda następująco
      G-śniadanie, ja-obiad lub ja- śniadanie, G-obiad na mieście ;)))
      Spacerki lubimy oboje.

      Usuń
  10. Piękne, wiosenne zdjęcia.
    Aż srobilam sie głodna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszne śniadanko, cudne zdjęcia... :) Powiało wiosną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. my też jemy wspólne śniadanko w niedziele i też często jajka ale na miękko i Mężus je przygotowuje... potem kawka i deserek...i ciągle gadamy...tak rodzinnie o wszystkim... potem spacer, obiadek wspólnie przygotowany ...u ciebie bardzo ładnie!:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Smakowicie a pomysł na owy omlet z pewnością wykorzystam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin