Kuchenne historie

by - 02:10:00



Zwykło się mawiać ,,Kuchnia-serce domu,,.
W moim przypadku to najbardziej energetyczne pomieszczenie, za sprawą znienawidzonej ,, pomarańczy,, na ścianach ;) Zacznijmy jednak od początku...
Kilka lat temu, kiedy to kupowaliśmy obecne mieszkanie, nastąpił wielki podwyżkowy ,,bum,, i wartość nieruchomości wzrosła prawie o 100%. Niestety nasze zadowolenie z faktu że mamy podpisaną umowę wstępną, nie trwało długo ponieważ, deweloper nie wywiązał się z połowy prognozowanych remontów (pani adwokat wyjaśniła nam że i tak bardziej opłacalne byłoby dla niego, odstąpienie od zawartego paktu). Do dziś pamiętam moje telefony do firmy budowlanej i ciągłe zbywanie (zaznaczę ,że  odbiór mieszkań opóźniał się o około 2 miesiące).W końcu zdesperowana pojechałam na plac boju i cóż....wielkie rozczarowanie. Moja przyszła kuchnia , którą  miałam tylko pomalować i umeblować, wyglądała tak jakby ktoś miała w niej zaraz rozpalić ognisko.
Na jednej ze ścian wisiał kalendarz po poprzednikach, a różnica w poziomie różniła się o 8cm. Jednym słowem-dramat. Kiedy otrzymaliśmy klucze do wymarzonego lokum, doprowadzenie mieszkania do stanu używalności , pożarło wszystkie nasze oszczędności. Czas  naglił , ponieważ musieliśmy wyprowadzić się z poprzedniego gniazdka i takim sposobem upchnęliśmy stare meble, w moim przyszłym centrum dowodzenia.

W tym roku plan był następujący, wymieniamy podłogę, kładziemy na ścianie kafle ,w przyszłym- zmiana mebli.
Uradowana tym ,że temat remont ,,drgnie,, pojechałam z G. do jednego z marketów budowlanych.
Wybraliśmy podłogę , stoimy przy kafelkach i zaczyna się debata ....co z gniazdkami (jeżeli chcę zmienić ustawienie sprzętów muszę to zaplanować) .... to samo tyczy się innych instalacji.... i co po 15 minutach ,,burzy mózgów,, zdecydowaliśmy ,że lepiej zrobić wszystko w pakiecie i zacząć od mebli.
Malowanie i aranżację kuchni odkładamy do przyszłego roku ;(



Tymczasem farby wyniosłam do piwnicy i w jesienne wieczory korzystam z prywatnej chromoterapii .
Lampion z dyni zrobiony na prośbę Oli. Dziecko przyniosło nam ze szkoły wątpliwą, zachodnią tradycję .



Stęskniona idę pozaglądać, co tam słychać w blogowym świecie.

You May Also Like

34 komentarze

  1. Kuchnia jest klimatyczna. To my dajemy ciepło,to my tworzymy klimat.
    Często nie trzeba wielkich pieniędzy, aby stworzyć prawdziwy dom. Tobie się udało, Kamilko.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja kuchnia jest piekna i nic bym w niej nie zmienila,nic,nic,nic.iwona

    OdpowiedzUsuń
  3. ach, ach i jeszcze raz ach... Marzy mi się tak klimatyczne pomieszczenie w moim mieszkaniu... :) Cudnie cudnie!! Uwielbiam takie ciepłe wnętrza a u Ciebie mistrzostwo świata i na dodatek światło świec - Bajka! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuchnia bardzo przytulna,taka w ktorej z przyjemnoscia mozna zasiasc przy stole z kubkiem herbaty i godzinami gadac.Idac w gosci wole przesiadywac w kuchni niz na salonach.A dynia swietnie pasuje do klimatu kuchni i wyglada lepiej niz sztuczna pajeczyna i nietoperze,ktorymi moje dziecie dekorowalo cale mieszkanie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kuchnie masz zupełnie inną od mojej, ale uwielbiam jej klimat:). To jedna z moich ulubionych w blogowym świecie:) A z budową i remontem tak niestety bywa, zawsze jakieś przeszkody stają nam na drodze.
    Kamilko jeszcze chciałam Ci bardzo podziękować za paczuszkę i pamięć:)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz bardzo przytulną kuchnie Kamilo, chociaż rozumiem, że masz marzenia i plany związane z jej nowym wyglądem i gdy sama patrzysz na nią codziennie, to możesz chcieć ją zmienić na jeszcze piękniejszą niż jest.
    Przygód "budowlanych" nie zazdroszczę. Nam się udało zdążyć przed kryzysem, ale wielu znajomych nie miało nawet takiego farta jak Ty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kamilko-no nie zawsze niestety jest tak jakbyśmy chcieli i sobie wymarzyli. A kuchnię masz przytulną i dość sporą. I dużo slicznych dodatków!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. I tak stworzyłaś przytulne miejsce! Głowa do góry, co się odwlecze to nie uciecze:)

    OdpowiedzUsuń
  9. kuchnię masz śliczną:)) a ja lubię halloween ze względu na dzieci i troszkę na siebie, bo działa jak lek przeciwbólowy przed Wszystkimi Świętymi...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. e no nie jest tak źle, też przez jakiś czas mieliśmy pomarańcze na ścianie, ale z ulgą przyjęłam białe ściany :)
    a z remontami to tak bywa niestety, zawsze coś wyskoczy nieplanowanego a kosztownego i plany biorą w łeb


    no ale na jesień macie ciepłe klimaty :)
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem o czym marzysz. Moja kuchnia też się wszystkim podoba, jest duża i funkcjonalna. Ale ja ją zastałam po poprzednim właścicielu , który zdążył ja użytkować zaledwie prze rok. jedyne co mogliśmy zrobić, to pozbyć się tapet, które obklejały wszystkie wolne ściany. Mimo, że wszystko jest estetyczne i dość nowe, to ciągle czuję niedosyt. widzę , że dziewczyny malują płytki, meble kuchenne, ale trochę bym się obawiała tutaj efektu.
    Uzbró się w cierpliwośc, wreszczie doczekasz się swojej wymarzonej kuchni.
    Pozdrawima
    Pinezka

    OdpowiedzUsuń
  12. Kamilo ten czas który się wyciągnie w czasie sprawi, ze projekt Twej nowej kuchni będzie dopracowany na Tip-Top. Achhhhhh ileż to pysznych pomysłów w niej powstanie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi sie Twoja kuchnia, jest ciepla i na pewno przyjemnie sie w niej przebywa. Kamilko skad masz taka piekna zazdrostke richelieu?? Szukam czegos takiego do lazienki na male okno, Twoje jest przesliczna!
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi sie Twoja kuchnia, jest ciepla i na pewno przyjemnie sie w niej przebywa. Kamilko skad masz taka piekna zazdrostke richelieu?? Szukam czegos takiego do lazienki na male okno, Twoje jest przesliczna!
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  15. -MariaPar-
    -Iwona-
    -Wiolka-
    -Myszka-
    Dziękuję dziewczyny za wyrozumiałość;)
    -Jaddis-
    o tak, moi goście też najczęściej wpraszają się do kuchni;)
    -ila-
    Cała przyjemność po mojej stronie;)
    -Mira-
    Pomijając zapędy dekoratorskie, kuchnia coraz bardziej wydaje się niepraktyczna. Sprzętów przybywa, a miejsca jak na lekarstwo.
    -aagaa-
    Sukcesywnie zagracam własne cztery kąty ;) Kuchnia może nie jest mikroskopijna , ale strasznie nieustawna (i w dodatku mamy w niej piec gazowy).
    -florysztuka-
    Nie pomyslałam o takiej hellowenowej terapii ;)
    -Kasia-
    Zawsze znajdą się jakieś plusy.
    -Dwa domy-
    Początkowo myślałam o potraktowaniu mebli farbą, ale bałam się ,że w rezultacie będzie jeszcze gorzej.
    -Chocolate Mint-
    Cierpliwość chyba nie jest moją mocną stroną.

    OdpowiedzUsuń
  16. -B.-
    Zazdroski , kupiłam w ubiegłym roku na allegro, sprzedający-bowlerka.
    Szczerze polecam , często korzystam i ich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  17. to przynajmniej w sprawie "pomarańczu" się zgadzamy:-) Też nie przepadam za tym kolorem ale Twoja kuchnia sprawia wrażenie bardzo przytulnej. I do tego masz piękne duże okno i zasłony tak "miękko" się rozkładają... To szalej z tym remontem i podziel się efektami!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuchnię i jej klimat tworzy gospodyni a Tobie to jak na razie świetnie się udaje, do tego jeszcze jak ciągną do niej goście, to najlepszy dowód na to że jest wszystko ok :))))
    całusy!

    OdpowiedzUsuń
  19. "Lada dzień" będziemy się wyprowadzać do własnego mieszkanka :))) ale kuchnia niestety była remontowana dość niedawno i jest nowocześnie :/// i co zrobić? na razie będę musiała też żyć w tym co jest, ale jedno co mi się podoba to połączenie kuchni z salonem! od dawna o tym marzyłam!!! :)
    Powodzenia w kuchennych zmaganiach! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się podoba u Ciebie!jest taki super klimacik!domowo i przytulnie!ja z moją kuchnią się pogodziłam i na razie musi być...'
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. a mi sie podoba twoja kucnnia...jej dodatki...bo jesli chodzi o meble...to wiem o czym mówisz...ma takie same....co prawda przemalowane...ale juz myśłę o ich kolorystycznej zmianie...bo na nowe to będe musiała kilka lat poczekać-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam,
    Twoje kuchnia jest śliczna, cieplutka! Piękne bombonierki, cudne zazdroski...

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. trzymam kciuki za zmiany :)
    ale jak dla mnie ta obecna tez jest fajna :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mimo, że pomarańczowy Ci obrzydł, masz naprawdę klimatyczną kuchnię! Ale każdy ma od czasu do czasu ochotę zmienić coś w otoczeniu, więc trzymam kciuki za realizację wszystkich planów!

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj Kamilko,
    wiesz, założę się, że ten czas do zaplanowanego remontu mienie szybciej niż Ci się wydaje, a wykorzystasz go na zbieranie inspiracji i dopracowanie planu :o) Poza tym, w twoje obecnej kuchni czułabym się bardzo dobrze :o).


    Pozdrawiam ciepło,
    Linka

    OdpowiedzUsuń
  26. I think you kitchen looks warm and cozy just the way it is!
    I enjoyed my visit to your lovely blog-loved the ballet pics of your sweet little girl.
    Thank you so much for your prayers for Lucas.

    Take care,
    Carolyn

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj. Kuchnia ma to coś w sobie. Aż chciałoby się wpaść w gościnę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Identyczny kolor mam w sypialni i też z nim chcę powalczyć, może uda się przed Świętami. A kuchnia u ciebie ciepła, przytulna - aż chce się usiąść i wypić w niej kawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Me gustan mucho, mucho, mucho tus fotos y tu blog. Un saludo desde España.

    OdpowiedzUsuń
  30. fantastyczna ta Twoja dynia - taka wesolutko uśmiechnięta ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj Kamilo ! Pisałam komentarz kilka dni temu, ale pojawiał się błąd, spróbuję dziś jego część powtórzyć... No więc zapytam szczerze na początek : to ta kuchnia czeka na remont ??? Co w niej chcesz zmieniać? Jest tak ciepła , przytulna i jak widać b . funkcjonalna. Ale skoro zamarzyło Ci się nowe królestwo, to naturalnie kciuki trzymam i jestem pewna, że będzie jeszcze piękniej.
    Z kolorami ścian czasem tak już bywa...
    Kilka lat temu na klatkę schodową wybrałam "szafran" z Duluxa, który okazał się tak ciemny , że nie znosiłam tej ściany i nie mogłam się doczekać kolejnego malowania.
    Pokaż przy okazji swojej Oli talerze z mojego dzisiejszego postu ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. -ivon777-
    Drażni mnie koloryka...ale chyba przewyższa wszystko fakt,że kuchnia jest mało funkcjonalna. Brakuje mi miejsca w zagęszczjącej się przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj :)) Kuchnia jest klimatyczna, ja bym dużo w niej nie zmieniała, ale oczywiście doskonale cię rozumiem, że masz chęć na nowości :)) Pozdrawiam serdecznie po powrocie :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin