Post roboczo-warzywny

by - 03:07:00


Dzisiejszy post, zdecydowanie o tematyce roboczej. Kwiaty zamieniłam na warzywa, tworzę nowe smaki i praktykuję wypróbowane receptury.
Mam silną motywację uporać się do poniedziałku z tym kuchennym bałaganem,
bo w planach jest malowanie olinkowego pokoju.




Wracając jednak do przetwórstwa.
Z całą stanowczością stwierdzam ,że w moim przypadku nie graniczy  ono ze snobizmem (przy normowanym czasie pracy raczej mało kogo stać na ślęczenie przy wrzących garach), ani nie jest to kontynuacja wieloletniej tradycji. Zazwyczaj domową spiżarnię zapełniam spontanicznie.
Warzywniaka nie posiadam, ale posiada go moja teściowa i to chyba jakieś błogosławieństwo, ponieważ często dostaję od niej , kosze 100%  ekologicznych plonów ;)
Jeśli nie jesteśmy w stanie na bieżąco pochłonąć tego, witaminowego dobrodziejstwa, upycham co nieco w słoiki, albo mrożę.


O sałatce ogorkórkowej pisałam rok temu, o TU.
Z ogórkami to myślę ,że ogólnie jest problem (pomijając tegoroczną panikę).
Najsmaczniejsze i najbardziej udane przetwory (kiszonki) udają się z własnych półproduktów.
Z przeleżałych i nafaszerowanych nawozami warzyw, możemy jedynie spodziewać się mało apetycznych ,,kapci,,.
Dla debiutujących mam cenną radę. Kto chciałby kiedykolwiek sadzić ogóry, polecam odmianę ,,Helena,,
(od lat uprawiana przez teściową, jak twierdzi warzywa po zerwaniu nigdy nie są gorzkie i doskonale nadają się do dalszej obróbki).




I na zakończenie dla wszystkich tych którzy mają czas i chęci i oczywiście pomidory w nadmiarze -przepis na pikantny sos vel ketchup ;)
Doskonale pasuje jako dodatek, do wszelakich potraw mięsno-warzywnych.

Sos pomidorowy

Składniki:
2,5kg pomidorów mięsistych ( obieramy ze skórki i pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy)
3 duże cebule pokrojone w kostkę
2 łyżki cukru
4 goździki
6 listków laurowych
3 duże ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
5 ziarenek ziela angielskiego
1/2 łyżeczki cynamony
1łyżeczka pieprzu mielonego
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki octu.

Pomidory i cebule traktujemy blenderem, całość umieszczany w dużym garnku, dodajemy przyprawy i  gotujemy(bez przykrycia )mieszając około 1,5 - 2 godz. ( w zależność od odmiany pomidorów i pożądanej konsystencji)
Napełniamy wyparzone słoiczki  gorącym sosem i odwracamy do góry dnem.
Gotowe!



You May Also Like

21 komentarze

  1. Ależ mi narobiłaś apetytu na przetwory warzywne. Na dżemy, soki i inne słodkości nie mam ochoty, ale na pomidory, cukinie, kabaczki, ogóry.... jak najbardziej.
    Przepis na sos super! Przyda się :)

    A olinkowy pokój to dla Oli-szkolniaka? Jestem ogromnie ciekawa :))

    Uściski posyłam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jestem na etapie kilku słoiczków kurek w occie i pierwszego sortu suszu grzybowego....czekaja mnie jabłuszka -ekologiczne....ale nabrałam smaczka na przetwory...apetyczny pościk:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak podziwiam za chęć robienia zapraw,a słoiczki i etykiety prawdziwe cuda.

    OdpowiedzUsuń
  4. podziwiam za cierpliwosci i checi ja tego nigdy nie mialam choc pare razy udalo sie cos niecos tez zrobic,ale przetwory to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ola-szkolniak jakoś opornie podchodzi do zmian, wydaje mi się że będziemy musieli pozostać wierni różowemu.
    Zobaczymy co z tej metamorfozy wyniknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam, naprawdę podziwiam, ja tam od przetworów jestem jak najdalej, najbardziej to lubię je jeść ;))
    Śliczna kuchnia Kamilko!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. słoiczki wyglądają tak bardzo domowo:)
    muszę przyznać, że bardzo ładną masz kuchnię;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też uwielbiam pełną spiżarnie;) Piękną masz firaneczkę w kuchni;)
    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za przepisy;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Alez pysznosci :) ja tez juz nie moge sie doczekac darow z ogrodka rodzicow :) pewnie juz przetworzonych bo nie zdaze odebrac swiezych warzyw, pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmmm, smakowicie:) U mnie garażowe półki pękają w szwach:) dopiero uporałam się z częścią ogórków, już dostałam kolejne warzywka i owoce z grządek od znajomej, ogóry, fasolkę, gruszki, buraki...więc od poniedziałku powtórka z rozrywki:) Przepis na ketchup zanotowany!!

    OdpowiedzUsuń
  11. ale smaki pokazałaś:))jestem pod wrażeniem Twoich przetworów:) też muszę się w końcu za coś wziąć:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba się skuszę na taki sosik pomidorowy:) tylko muszę namierzyć pomidorki właśnie z uprawy ekologicznej - może jakaś moja koleżanka ma... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojojoooj jak tu smacznie i pracowicie :)
    A Olinkowy pokój jakąś większą przemianę ma w planach? Z chęcią zobaczę co wyczarujesz bo mnie też wkrótce czeka remont dziewczynek pokoi :)
    Wyróżnienie przynoszę !

    http://arcobalenodekoracje.blogspot.com/2011/08/wyroznienia-i-7-prawd-o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  14. ;]]dziekuję Kamilko ;]]]
    U Ciebie jest takze uroczo,domowo,slicznie a przetwory? mniamniuśne!!!
    Ściskam blogowo;]

    OdpowiedzUsuń
  15. U Ciebie warzywny kuchenny bałagan wygląda jak pięknie skomponowana martwa natura. U mnie podczas przetwórczych działań lepiej kuchni nie pokazywać ;)Właśnie wróciłam z urlopu i biorę się za prace ogrodowo domowe.
    Ciekawa jestem jakie będą zmiany w Oli pokoju.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jej po prostu ślinka cieknie na te dobra natury, które w tak smakowity sposób eksponujesz w swojej kuchni. Pysznie i klimatycznie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Oh cudna Twoja kuchnia! zachęca do odpoczynku a przetwory...mniam!sos pomidorowy zrobię na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam Cię Moja Droga !
    U nas tylko ogórki małosolne i znikają jak tylko dochodzą :)))
    Bardzo podoba mi się ta drewniana, owalna taca z rączką. Ślinka leci jak się patrzy na tak smakowite zdjęcia ... mniam i ten sos pomidorowy ..ummm.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach, te pomidorrry ;) U nas podobnie wygląda wekowanie - jak sie trafi stos warzyw czy owoców to robimy z nimi cudeńka, ale jakoś sami nie mamy motywacji do kupowania i na siłę robienia przetworów.

    A u ciebie jak zwykle zachwycam się zdjęciami, ach :)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepis na sos wygląda super, mamy dość sztucznych keczupów nafaszerowanych chemią, a Twój przepis wydaję się być bardzo smakowity :), to wykorzystam z przyjemnością, ostatecznie jesień w pełni to trzeba działać ;)))
    Czekam na pokoik :)
    uściski kochana!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin