Zioła w mojej kuchni.

by - 02:14:00



Proszę zauważyć , jaki cudowny kolor przybrała moja ,,biała,, hortensja
(zaznaczam ,że podlewam ją tylko zwykłą wodą bez domieszki nawozów).
Przyznam się ,że do tej pory wszystkie hortensje kupowane do domu,  wytrzymywały jedynie sezon wielkanocny , a później wędrowały pod skrzydła mojej teściowej (czyli przesadzane były do ogrodu).
Duma tym bardziej mnie rozpiera , bo baldachimy kwiatów pomimo zmiany  ubarwienia,
 w dalszym ciągu, zdobią kuchenny parapet.
To tak celem wstępu, a teraz wracając
do tematu...
Zioła-moje ulubione to lubczyk
 (polecam letnią zupę, z zielonych ogórków, doprawioną właśnie lubczykiem).
W ostatnim czasie,co drugi dzień jestem obdarowywana bukietami świeżego kopru, bazylii,
pietruszki, mięty-więc poza mrożenie i suszeniem, wyżywam się kulinarnie ;)
Dziś na obiad proponuję moją wersję Pesto

Pesto ziołowe
2 ząbki czosnku
około 50 g sera parmezan
100g oliwy z oliwek
1/2 szklanki pestek słonecznika podprażonych na patelni
30g liści bazyli
30g liści pietruszki
30g świeżego koperku
Szczypta soli i pieprzu.

Do blendera wędruje czosnek, ser pokrojony w kostkę i pestki -rozdrabniam całość.
Następnie dodaję zioła -miksuję.
Na końcu łączę z oliwą i doprawiam.
Domowe pesto można przechowywać kilka tygodni w lodówce (szczelnie zamknięte).
To doskonały dodatek nie tylko do makaronu , ale również do dań grillowanych.

Pochwalę się Wam jeszcze filiżanką.
Zaczęło się chyba od ilustrowanych książek
(bo musicie wiedzieć że uwielbiam stare litografie z botanicznymi opisami ) i nie wiedzieć kiedy ogarnęła mnie nowa, mania kuchenna.
Motyw ziół przejawia się na razie w drobnych dodatkach i mam nawet pomysł na zagospodarowanie ściany, ale to już po malowaniu ;)


Słyszał ktoś może o klubach kolacyjnych ?
Wczoraj przeczytałam fantastyczny artykuł na ten temat
 i oświeciło mnie że sama taką ,,instytucje,, prowadzę ;)



You May Also Like

16 komentarze

  1. Ja lubię zioła, a tylko posadzone, bo później nie wiem do czego je użyć ;) Filiżanka piękna, pewnie Twoja kolekcja niedługo się powiększy :) O klubie nie słyszałam, zaraz lecę szukać info na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem hortensji, pięknie się odrodziła i wybarwiła :) moja w zeszłym roku padła więc w tym dałam sobie spokój. Przepis na pesto skopiowałam, lubie takie smaki :)
    Fajowe zdjęcia, ale to nic nowego ;)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  3. moja hortensja też zmieniła kolor...pesto..mmmmm...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! tak mi się przepis spodobał, że właśnie urobiłam i makaron gotuję, tylko proporcje zmniejszyłam , bo tyle aż na raz nie potrzebuje a i tak wyszło dużo, no i powiem, że smak super!
    dzięki za przepis i smakowite zdjęcia, a hortensje podziwiam :))
    pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Kluby kolacyjne? hmm cos mi sie obilo o uszy, ale poczytam o tym, przepyszne zdjecia!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie ładne foty....

    Z przepisu chętnie skorzystam, jestem makaronożerna ;-)

    A i moje białe hortensje po jakimś czasie przybrały taki zielonkawy odcień, bardzo ładny. Też muszę do ogrodu wrzucić.

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pesto nigdy jeszcze nie robiłam ale koniecznie muszę spróbować, bo Twoje pięknie sie prezentuje:)
    Hortensja cudowna, widocznie kuchenny parapet bardzo jej odpowiada. Cudowne pysznie wyglądające zdjęcia!Pozdrawiam Cię cieplutko!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje zdjęcia są zachwycające!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam pesto, nawet mojego M nauczyłam jeść, jeszcze tylko się Tośka opiera, ale ja tez nauczę.
    Klub kolacyjny to ja mam często, moje psiapsiółki nie lubią i nie potrafią gotować i często mnie meczą ugotuj coś, wpadniemy:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zioła..zioła...to podstawa mojej kuchni:) i też króluje lubczyk, czyli nasza powszechnie znana maggi:) do tego mięta i bazylia:))
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. ta filizanka jest absolutnie cudowna!
    sciskam
    Basia
    P.S. Piekne zdjecia, jak z czasopisma kulinarnego:-)
    Basia (tupisze)
    mam problem dzis z komentarzami

    OdpowiedzUsuń
  12. Makaron z pesto - uwielbiam, chętnie skorzystam z przepisu, filiżanka śliczna. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne zdjęcia.
    cudowne, takie magiczne.
    a dodatkowo takie rarytasy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepis zapisany, jeśli w warzywniaku będzie pietrucha i koper - to właśnie dziś zjemy makaron z Twoim pesto na obiadek:) Dziękuję:) Hortensja pięknie się wybarwia!! A ziolowa filiżanka cudna, chyba ostatnio na szperach widziałam podobną osłonkę na doniczkę z botaniczną ryciną...hmmm....

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia, przepis pewnie wykorzystam :) Filiżanka zachwycająca :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześliczne zdjęcia. Zapachniało Twoją kuchnią w moim domu. Jeszcze nigdy nie jadłam pesto. Muszę spróbować koniecznie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin