Wianuszki komunijne

by - 01:59:00


Temat jakże na ,,czasie,,.
 W miesiącu rozbielonych sadów, pierwszokomunijne dzieci ,obchodzą swoje święto. Powyższy z wianuszków, został  wykonany na bazie z bukszpanu i muszę przyznać ,że ten zielony materiał, doskonale sprawdził się w tej roli (nie kłuje, czego nie można powiedzieć o asparagusie-patrz zdjęcie poniżej).
Olka i Klaudia w roli modelek .
Obydwie pozowały doskonale , z tym jednym, małym wyjątkiem,
 że Olka tylko przymierzała, florystyczną dekoracje ,
 a Klaudia przystępowała do Sakramentu I Komunii Świętej.



You May Also Like

19 komentarze

  1. Ja miałam wianuszek z mirtu z żywymi stokrotkami. To było dawno temu ale nadal uważam, że to lepsze niż taki plastykowy wianek. Twoje są śliczne! Fajnie, że jeszcze ktoś robi i nosi takie prawdziwe, zielone wianuszki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te wianuszki takie niewinne i dziewczęce!Urocze modelki!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne, wlasnie takie naturalne lubie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten na Olinkowej głowie cudny!!!! Tak sobie wyobrażam idealne wianuszki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ech, kiedy to było... :)
    dziewczynki wyglądają przepięknie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne ;) Jak ja lubię takie naturalne cudeńka a nie te plastikowe...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zjawiskowe, piekne w swej prostocie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Wianek to podstawa. Dawno temu, moja córka też miała wianek z baiłych margaretek do I komunii.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja miałam z materiałowych różyczek :P ale postokroć teraz podobają mi się takie żywe! Cuuuuuudne są!!! :) Zdolniacho! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż mogę powiedzieć-PRZEPIĘKNE!W takich chwilach żałuje,że nie mam jeszcze córci:)
    Szkoda, że konwalie już przekwitły bo pewnie też pięknie by się prezentowały wplecione w bukszpan:)
    Prawdziwa zdolniacha z Ciebie
    Pozdrawiam cieplutko i miłego dnia Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny, subtelny:))

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo spodobał mi się ten z pierwszego zdjęcia. Aż kipi z niego naturalne piękno.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie wianuszki, delikatne, z kwiatków :)Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. -Myszka-
    A wyobraź sobie ,że mirt jest w tej chwili prawie nieosiągalny.
    -MariaPar-
    Kiedy ja przystępowałam do I komunii, żywe wianuszki były rzadkością (żeby nie napisać ,że nie pojawiły się wcale).
    -Dag-esz-
    Mi również ;)
    -ila-
    Iluś wszystko jeszcze przed Tobą ;P
    Konwalię rzeczywiście wdzięcznie prezentują się w dekoracjach pierwszokomunijnych. Miałam nadzieję ,że będę mogła trochę wykorzystać działkowych upraw, ale niestety nie trafiłam w okres kwitnienia.

    Pozdrawiam Was wszystkich i dziękuję za każde dobre słowo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Prześliczne te wianuszki, sama miałam podobny...30 lat temu;)Teraz wyparły je diademy;) w stylu Barbie...niestety.Pozdrawiam z Olsztyna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja Ola też miała w tym roku I komunię i jako jedyna wystąpiła w wianku z żywych kwiatków. Niestety nie wiem jak nazywa się roślinka, z której wianek był zrobiony, ale był uroczy w swojej prostocie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. alez cudne ten pierwszy genialny

    OdpowiedzUsuń
  18. Zainspirowałaś mnie z tym bukszpanem. Moja Ala już za rok do pierwszej komunii :) Chciałam jej zrobić wianuszek z mirty, ale może lepiej z bukszpanu.
    Buziak.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin