wiosna

by - 02:59:00




,,Żywa,, froterka do podłogi.
Skrupulatnie wyłapuje wszystkie plamy światła, wygrzewając łapki ;)


You May Also Like

30 komentarze

  1. super wygląda twój bez...mój ulubiony kolor-im ciemniejszy tym dla mnie piękniejszy:))..a z rady skorzystam-mój właśnie w ogrodzie dojrzewa...pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam bez tylko zawsze tak szybko opadał muszę spróbować z tym zaparzaniem, dzięki za radę

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, brzmi drastycznie, ale działa;-)
    Też tak zawsze postępuję z lilakami.
    A Twoja froterka cudnej urody jest;-)))
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście, mi się przyda, bo o tym nie wiedziałam. A może wiesz jak to jest ze ścinaniem bzu po przekwitnięciu? Obcinać, czy nie? Jeśli tak to w jakiej odległości? Zaraz za przekwitniętymi kwiatami?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za radę. Faktycznie bez w wazonie nie jest trwały i mi samej szkoda go zrywać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna dobra rada zanotowana w kajecie:) Dziękuję:) Śliczna forterka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna rada i b.przydatna, bo bez więdnie w wazonie szybko.
    Aż mi zapachniało od tego wpisu :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieki za rady na pewno przydadza sie.
    Ja jakos w tym roku nie zdazylam z bzem juz wszystko przekwitniete, a tak pieknie w wazonie sie prezentuja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. uła i ja kocham bzy, ale moja progenitura uczulona niestety i możemy nimi cieszyć oczy i nos;) na wychodnym jedynie:). Co do hartowania to ja tak wszystkie roslinki ze zdrewniałymi łodyżkami traktuję.Pozdrawiam z Olsztyna

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak samo robie z rozami:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. no prosze jaka przydatna informacja, kocham bzy ale wlasnie zawsze szkoda bylo mi ich rwac to wazaniu bo szybko wiedly,mam nadzieje ze zapamietam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna ta Twoja bzowa kompozycja!
    Sposób na lilaki muszę koniecznie wypróbować. Gdyby to pozwoliło dłużej cieszyć się ich pięknem w domu byłoby super.
    Moja psinka też uwielbia wylegiwanie w słoneczku:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej!!! dzięki za cenną radę! :) warto wiedzieć bo odkąd pamiętam biedny bez na drugi dzień robił się zflaczały i żal mi go było zawsze do domu przynosić... tu na bez to ja jeszcze jakiś miesiąc poczekam ;)
    Buuuuziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne ten kielich bzów. Ja pamiętam, że babcia mi mówiła, że rośliny o zdrewniałych łodygach (jak bez)rozbijać młotkiem ale nie wiem czy to prawda i czy coś daje?

    OdpowiedzUsuń
  15. robię tak też jeszcze z lewkonią (z korzeniami rzecz jasna wkładam do wrzątku a później do wazonu) :))

    piękne zdjęcia :)))
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. no proszę, człowiek całe życie się uczy :)
    dzięki za radę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za radę:) mój Cerberek niestety wręcz odwrotnie, sierści cała masa:(

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne rady, dziękuję. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  19. PS.
    Dostałam bez od sąsiadki i zrobiłam tak jak radzisz. Mam nadzieję, że będę się cieszysz pięknym bukietem :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobra rada, oj dobra:) A czemu też ostróżki, one nie zdrewniałe i takie puste w środku jak słomka? Teraz jak się połamały to mogę im robić sekcję;)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam o takim hartowaniu bzu ale z Twojej rady chętnie skorzystam! Pięknie wygląda Twój bukiet!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. -katesz-
    Moja teściowa zawsze przycina bez, po przekwitnięciu( gdy kwiatostany przebarwiają się na taki rudawy kolor), czy słusznie-nie mam pojęcia. Drzewo rośnie, bujnie kwitnie , dowody w wazonie.

    -Bree-
    Róże oczyszczam z liści i kolców do wysokości sięgającej wody w wazonie, podcinam końcówkę czystym nożykiem na skos, odżywka do kwiatów ciętych i tyle...czasem ratuje się również odrobina cukru i kwasku cytrynowego.

    -byziak-
    Darowałabym sobie takie zabiegi (chodź wiem, że niektórzy stosują z uporem maniaka). Miażdżąc końcówki , niszczyszone są wiązki przewodzące

    -anne-
    O tak! Zapomniałam o lewkonii ;)

    -lambi-
    Łodyga (ta nizdrewniała to tz. łodyga zielna)może mieć różną budowę, ale zawsze zawiera wiązki przewodzące( drewno przewodzi wodę i sole mineralne,łyko przewodzi produkty fotosyntezy).
    Trudno mi odpowiedzieć dlaczego akurat tym gatunkom służy zaparzanie (bo bez wątpienia, służy). Może jakaś mądrzejsza głowa wypowie się w temacie ;)

    Pozdrawiam i niech Wam wszystkim bzem pachnie w całym domu

    OdpowiedzUsuń
  23. dobry sposób, dzięki za podanie, a pieseczek słodziutki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. bzy uwielbiam a teraz dzięki Tobie będą dłużej u mnie stały!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam bez za zapach, kolor i formę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Długo mnie nie było, ale przynajmniej z radością nadrabiam wpisy :)
    Dziękuję za radę dotyczącą bzu - ja się zastanawiałam, dlaczego piękne naręcza, które do domu radośnie naniosłam, następnego dnia zaczęły umierać :( Teraz wiem i zastosuję się do rad, może będą dłużej oko cieszyć. Słonecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bukiet śliczny, a z porady skorzystam. Froterka słodziutka;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli mogę coś dodać jeszcze,to wszystkie kwiaty można tak hartować i to najlepiej wstawić do wrzątku.W kwiaciarni gdzie pracuję,kiedyś takie doświadczenia robiliśmy ale najlepiej to tak postępować z bzami,różami,liliami,słonecznikami i z innymi o zdrewniałej lub sztywnej łodydze.Florystka

    OdpowiedzUsuń
  29. -Anonimowy-
    Wszystkie sprawdzone rady, na wagę złota ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Racja p.Kamilo i pozdrawiam serdecznie.Izabela(florystka)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/