Muffinki z herbatą Elgrey

by - 09:06:00



Gdybym miała podporządkować się życzenią G. , upiekłabym muffinki z rabarbarem,
ale niestety Olka  nie tyka żadnych ciast, z wkładem owocowym ( woli czekoladowe).
W imię kompromisu i własnej ciekawości upiekłam muffinki z herbatą.
Przepis zaintrygowała mnie juz jakiś czas temu ,  nie pamiętam nawet skąd pochodzi , musiał poczekać na premierę w mojej kuchni.
Wrażenia..
Ciasto lekko wilgotne, ale aromat elgrey prawie niewyczuwalny (proponuje podwoić proporcje herbaty).

Muffinki z herbata Elgrey

2szklanka mąki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 łyżeczka herbaty elgrey
2/3 szklanki cukru
150g oleju
3/4 szklanki jogurtu naturalnego
2 jajka

Suche składniki przesiać do dużej misy.
Jajka roztrzepać z olejem i jogurtem-połączyć z z resztą składników.
Ciasto wychodzi gęste , delikatnie grudkowate.
Napełniamy foremki do muffinek i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 C. około 15minut
 (ciastka powinny się delikatnie zarumienić).

A i jeszcze jedno, cudnej urody roślina (które pełni majestatyczne honory, na moim salonowym stole)
to ornithogalum.
Chciałoby się rzec och! i ach!
Uwielbiam te drobne kwiatki, jako uzupełnienie dziewczęcych, komunijnych dekoracji.
Z całą stanowczością polecam!



You May Also Like

13 komentarze

  1. Babeczki pewnie podobne w smaku do babki herbacianej. Ale ja od razu dałam więcej herbaty, bo lepiej jakby było ją czuć za mocno niż w ogóle :) Rzeczywiście piękne te kwiaty!

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę wszędzie muffiny a ja jeszcze nigdy ich nie zrobiłam i nawet nie próbowałam jeść :-)
    Kamila Ty mieszkasz w Wałbrzychu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygujące :) trzeba by jeszcze podać do nich świeżo zaparzoną herbatę earl grey ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och uwielbiam muffiny.... każde, a te z chęcią wypróbuję :))

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jeszcze nie piekłam muffinek. Muszę chyba w końcu spróbować. Twoje na tych pięknych zdjęciach wyglądają niezwykle kusząco.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też koniecznie muszę wypróbować:)) ostatnio u mnie muffinkowo się zrobiło!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. -katesz-
    Wiesz, ja po swoich bożonarodzeniowych eksperymentach z proporcjami, bałam się zaryzykować.

    -balbina-
    Nie, ale w sumie do Wałbrzych mam niedaleko ;)

    -Elle-
    Najczęściej pijemy elgrey, czasem dla odmiany wyłamuje się i popijam ,,zieloną,,.
    Kawa rzeczywiście przyćmiła smak muffinek ;)

    -alizze-
    Polecam, podwój proporcje herbaty i koniecznie napisz jakie wyszły.

    -IVONNA-
    Nic prostszego (serio). A jaka wygoda-wrzucasz prowiant do koszyka i można biec na łąkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepis faktycznie intrygujący i wydaje się prosty :) już wiem co jutro upiekę ;)
    Pozdrawiam ze słonkiem w tle, a roślinka przepiękna, nie znałam jej wcześniej!

    OdpowiedzUsuń
  9. mmm, jako regularny muffinożerca przepis za[pisałam i obiecuję wyprobowac jak tylko pochloniemy słodkości z Antosiowego roczku:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzies zapisałam sobie podobny przepis ale jeszcze nie miałam okazji go wypróbowac.Narobiłas mi ochoty..
    Jeśli chodzi o kwiaty ,to aż poleciałam obejrzeć moje zdjęcie ślubne.Miałam w wiązance właśnie te cuda.Są przepiękne.Zapomniałam nazwy,dzięki za przypomnienie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. oj tak to coś dla mnie , na pewno wykorzystam przepis :) Wyglądają pysznie. POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie podobnie dzieci nie bardzo gustują w ciastach z owocami jedynie Alicja lubi :)
    Kwiaty naprawdę wyjątkowe, może pomyślę o nich w przyszłości (komunia Ali za rok)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  13. oo takiego mufina to teraz bym do kawy zjadla :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin