Pajda ze smalcem

by - 03:49:00



W związku z tym ,że przez ostatni tydzień, mieszkanie przypominało szpital i tym samym musiałam wcielić się w rolę siostry miłosierdzia. Potrzebowałam odskoczni...
A że stan uziemienia nie pozwalał na wiele, to relaksowałam się w kuchni ;)
Upiekłam pierwszy chleb z tego przepisu i aż się sobie dziwie ,że bałam się takich eksperymentów piekarniczych.
Nic prostszego, a zapach domowego pieczywa nie dorównuje żadnemu innemu.
Chlebek juz miałam, potrzebne były dodatki. Idąc tropem ,,wiejski dobrodziejstw,, odświeżyłam stary przepis i zrobiłam domowy smalczyk.
Czasem zastanawiam się jak to właściwie z tym smalcem jest.
Wszyscy zażekają się że nie jedzą , a gdy tylko taki przysmak, pojawia się na stole podczas biesiadowania, znika z pola widzenia w kilka minut. Oczywiście winnych nie ma, bo wszyscy o dobry cholesterol dbają ;)

Przepis dla tych  którzy potrzebują czasem zamiennika,
 brokułów i marchewki.

Składniki
1kg. świeżej, mielonej słoniny (bez skóry)
1/2kg. boczku wędzonego (należy go zmielić)
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka majeranku
2 cebule, pokrojone w drobną kosteczkę.
2 winne jabłka, starte na tarce o ,,dużych oczkach,,.

Słoninę należy wsadzić do dużego garnka i wytopić na małym ogniu
 (do momentu kiedy skwarki będą szkliste), wówczas dodajemy boczek . Następnie
(po około 10 minutach) dorzucam cebulkę, sól i majeranek. Kiedy całość doprowadzimy do takiego stanu ,że cebula będzie lekko przezroczysta, dodajemy jabłka i podsmażamy całość jakieś 5 minut.
 Delikatnie przestygniętym smalcem napełniamy słoiczki i pozostawiamy w chłodnym miejscu do całkowitego zastygnięcia.

Doskonale smakuje z pajdą świeżego pieczywa i ogórkami kiszonymi
(G. twierdzi ,że również z piwem).

To co, że niespecjalnie zdrowe-
wszystko jest trucizną ,decyduje tylko dawka.

You May Also Like

21 komentarze

  1. Mój ulubiony kulinarny zestaw letnią porą z ogórkiem małosolnym.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez uwiebiam ten zestaw :) Chlebek dzis mialam w planie zrobic lecz z innego przepisu ale Twoj wyglada smakowiecie to sie pouksze :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłodniałam ;P Ja uwielbiam smalec robiony przez mojego tatę - z ogórkiem kiszonym albo po prostu z solą. Mam nadzieję, że chorobowy tydzień już się nie powtórzy. Twoje zdjęcia - jak zwykle inspirujące (sama ledwie trzymam aparat, dlatego tak się zachwycam :)).
    Dziękuje za odwiedziny na blogu, nie liczyłam na to - tym bardziej mi miło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... Kamilko to ja też poproszę taką kanapkę!
    baaardzo apetyczny zestaw!
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tez lubie chleb ze smalcem, nie jadlam go juz daaawno, az mi slinka pociekla.
    sciskam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ kusicie kobiety! Najpierw Ika, teraz Ty... aż mi zaburczało w brzuchu na te smakowitości :)))
    Pozdrawiam ja i moja silna wola ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już wpadłam całkiem w pieczenie chleba:) u mnie teraz non stop się piecze:) a smalec - uwielbiam!

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasomierze dotarły -serdecznie dziękuję. Już rozmyslam nad zaaranżowaniem ich w oczekującą na wiosnę dekorację.MOże czas będzie płyną szybciej;)

    Chlebki i ja popełniam dość często, smalczyk od czasu do czasu gości.U nas na Warmii robi się taki z jabłkiem - pychaaa!

    Pozdrawiam z OLSztyna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podobne spostrzeżenia co do znikania smalcu przy biesiadowaniu. Rzadko go robię, ale zdarza się czasami i wówczas dopóki się nie skończy codziennie pajda ze smalcem i ogórkiem musi być. U mnie w zwyczaju jednak jest przelewać smalec do kamionkowego naczynia.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ostatnio króluje oliwa z oliwek, smalczykowi mówimy zdecydowanie nie... niestety;)
    A chlebek też piekę sama.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmmm chlebek domowej roboty to jest to! Mam na niego ogromną ochotę.
    Zapraszam również do mnie. Dopiero zaczynam także przyda się mała pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  12. to ja poproszę kromę i do tego cebula w plastry i sól

    OdpowiedzUsuń
  13. Och,jakbym zjadła taką pajdę,a nawet dwie zagryzając kiszonym ogórasem!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też lubię takie pajdy chlebka ze smalczykiem i ogórkiem ..albo z cebulą....
    narobiłaś mi smaka..

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam smalec i chętnie skorzystam z Twojego przepisy. Osobiście nie przepadam za majerankiem ale myślę, że w tym połączeniu będzie smakowało wyśmienicie. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ mam chrapkę na tą pajdę ze smalcem :)
    Ummmm.... pycha !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki sielski obrazek.Przypomina mi się ciepełko babcinej kuchni-świeży pieczony chlebek i smalczyk ze skwarkami..Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety należę do grona tych, którzy pajdkę ze smalcem jedzą raz w roku, albo rzadziej :( i potem cierpią....

    Zdjęcia i przepis tak apetyczne, że mogę się tylko oblizać...


    Ściskam :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj zjadłąbym takiego chlebka ze smalczykiem no i obowiązkowo z ogórkiem kiszonym :)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam właśnie taki smalec, z boczkiem, cebulą i jabłkiem! a najbardziej ten autorstwa mojego taty:)
    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  21. o, trzeba będzie kiedyś taki smalczyk zrobić, a i chlebek by się też przydało :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/