Cebula

by - 02:11:00




Nie hiacynty, nie szafirki, posadziłam (dosłownie) cebulę-królową polskich stołów!
I nie dlatego ,żeby komuś udowodnić ,że ja niby taka ,,eko,, jetem.
Dla wyjaśnienie:
Kwiaty doniczkowe które mieszkały na parapecie kuchennym, uśmierciłam
( mirt zasuszyłam-  niestety, pomimo sprawdzonych sztuczek, już go nie wskrzesiła ) i tym samym, trzeba było pustą przestrzeń zagospodarować. Połączyłam przyjemne z pożytecznym i jeśli Olka nie przesadzi z podlewaniem, za kilka dni będziemy mieli zielony szczypior i świeżą natkę pietruszki.

Zainteresowanych moimi poczynaniami krawieckimi informuje ,że się obroniłam i ,,Hinduska,, wspomina bal karnawałowy z wielkim uśmiechem (ufff...).


Łapcie słonko do kapelusz, nie wiadomo kiedy znów zaświeci.

You May Also Like

26 komentarze

  1. Ja również przed wiosną cebulę do wody "wsadzam" na kuchennym parapecie, nie ma to jak własny, zdrowy szczypior :) O i jeszcze rzeżuchę siejemy, zawsze to nieco witamin :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I smacznie i praktycznie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Najprostsze pomysły są zawsze najlepsze - zmałpuje jak tylko odgruzuję kuchenny parapet:)Taka zwykłą cebulę i pietruszke do ziemi czy jakieś sadzonki? przepraszam za pytanie, ale ja ogrodowy laik jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach - i zapraszam na candy!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. super pomysl z ta cebulka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niewydumane ozdoby są najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie tez na parapecie cebuka - tylko w wodzie :)swietna spawa, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie ! Chyba zgapię pomysł na parapetówkę :)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cebulę lubię,szczypior też ((:
    Królują więc i u mnie.
    Pozdrawiam
    Pat

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię takie świeżynki z parapetu na kanapeczkę np. ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze,że mi przypomniałaś.Też sobie zasadzę!
    Świetne zdjęcia!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. :))) Aż się uśmiechnęłam:) Bo i ja mam cebulę w doniczkach:) Moja raczyła już nawet puścić pierwsze szczypiorki:)Już nie mogę się doczekać twarożku z nim :)))) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  13. No a ja właśnie w planach miałam:) Taki szczypior uwielbiam. Do kanapki i twarożku, najlepiej z jajeczkiem do towarzystwa. Zdjęcia piękne. Masz bardzo fajne tabliczki i książkę z dużymi rycinami. I słonko....:)
    U mnie też dzisiaj było;) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja teściowa zawsze wkłada do doniczek w garażu. Uwielbiamy wszyscy podjadać do kanapek z jajkiem i do ziemniaczków z masełkiem. Pycha. Ślicznie wyglądają na Twoim oknie.

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja pietruszkę zieloną mam na ogródku, właśnie się odsłoniła spod śniegu a cebulkę posadziłam w wodzie ale wcale nie chce rosnąć. Nie mam pojęcia co się z nią dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepraszam, ale zgapiam pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne fotografie i dekoracje:)
    Zapraszam do siebie po wyróżnienie:)
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne tabliczki:)) można wiedzieć skąd?

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  19. Proste i efektowne - jak zawsze podziwiam wszystkie fotki. Chciałabym łapać słońce w domu....

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się spodobał Twój pomysł z cebulą. Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Skoro inni odgapiają to ja też!!!Uwielbiam zieleninę!!!Fotki rewelacyjne!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. U nas dziś już nie ma słońca-pada deszcz a synoptycy zapowiadaą powrót zimy...a a na to ZOBACZYMY :D
    Co do zieleniny to się rzeżuchę nie tylko wiosną. Może czas na cebulę ?

    OdpowiedzUsuń
  23. Kamila mogę zmałpować cebulowy parapet ?
    Bomba !!!
    Zdradź mi jeszcze gdy Ty zdobyłaś takie cudne etykiety ?
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  24. Normalnie mnie olśniło:-), z tą pietruszką, nie wpadłam, na to, że jak się wsadzi korzeń, to wyrośnie zielone;-), zawsze siałam z ziarenek i wschodziła taka marna, jutro tak zrobię,bo zielona pietruszka schodzi u nas w ilościach dość sporych. Od kilku tygodni "produkujemy" kiełki brokuła, rzeżuchy, rzodkiewki i lucerny, schodzą na bieżąco. Pozdrawiamy, choć nie często komentujemy, intensywnie "Was" podczytujemy.

    OdpowiedzUsuń
  25. -Magda-
    Co do tych kiełek, temat jak najbardziej mnie interesuje , ale ni jak ma się dom praktyki. Muszę co nieco poczytać...bo jedynie rzerzuche przerabiałam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin