Doczekałam się

by - 01:41:00



Milowymi krokami, zbliża się u mnie sezon cmentarno-nagrobny.
Jak pomyślę o tych stosach przerzuconego igliwia, to momentami dostaję dziwnych turbulencji żołądkowych.
Najzwyczajniej w świecie leń mnie ogarnął, może przypływ weny, nastąpi po większych, giełdowych zakupach.
A tymczasem, co w domciu.
Kiedy G. przymocował wieszaki w przedpokoju (mocy urzędowej nabierały od maja),
wpadłam na pomysł (wcale nie napiszę ,że oryginalny).
 Serduszka chrobotkowo-mchowe uplotłam, co by na sterczące, literkowe, kikuty patrzeć z jeszcze większą przyjemnością ;)

Od jakiegoś czasu obserwuję zbiorowy zachwyt, nad wierzbą mandżurską. Czy to Wielkanoc , czy Boże Narodzenie, pokręcone gałązki sterczą w wazonach. A może w tym roku oskubiecie jabłonkę ?
Zgodę od babci dostałam, na dewastacje drzewa i
napatrzeć się nie mogę, na ten ciernisty kształt.


You May Also Like

12 komentarze

  1. Serducha fantastyczne! Ja też szukam uparcie zamienników mandżury bo ta jest wszędzie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne serduszka ;) Ja właśnie siedzę i się męczę nad swoim ;)
    Ładnie u Ciebie bardzo ;)
    Pozdrawiam jesiennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pieken wieszaki, a serduszka na nich bardzo ladnie sie komponuja!
    Piekne rowniez kompozycje w wazonach szklanych, wiec te galazki to jablonka? :-)
    Pozdrawiam cieplo
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super się prezentują od maj mówisz to naprawde troche czasu .Ale warto było czekać

    OdpowiedzUsuń
  5. haha od maja jak bym widziała swojego Ukochanego!Pięknie wieszaczki z literkami se prezentują!!!Wianuszki super!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wieszaczki bardzo oryginalne,
    A ja nazbierałam mchu w ubiegły tyg i do dziś nic z niego nie zrobiłam, wrrra , a Ty takie ładne mchowe serduszka wymodziłaś.

    pozdrowionka podlaskie

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia! Wieszaki sa cudne!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Serduszka super. Ja mech też nazbierałam już dawno ale jakoś nie mogę się zabrać aby coś z niego zrobić.
    Chciałam jeszcze zapytać o kulę z poprzedniego postu strasznie mi się ona podoba, a zupełnie nie wiem jak się do takiego dzieła zabrać. Czy te listki to trzeba najpierw wysuszyć? Czy trzeba je czymś preparować aby nie były kruche? Wdzięczna będę za wszelkie wskazówki.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia.
    WIeszaczki świetne
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. IVONNA-
    Kule o która pytasz reobiłam na bazie styropianu. Kocanki (podobnie jak liście czyśćca wełnistego) nie musisz suszyć, ani poddawać dodatkowym zabiegom. Wystarczy dobre przyszpilkowanie i już ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, albo Ty codziennie "postujesz" ;) albo mnie tu dawno nie było :/ grr czas - to jego wina! ;) Fajne te wieszaki wiesz - i serducha z mchu :) i ta kula ze styropianu z listkami strasznie mi się podoba! i pokoik córeczki z prezentami od kochanej Karoliny! :) eee o i dziękuję za wyróżnienie, choć nie "zbieram" ale miło mi, ze lubisz do mnie zaglądać :) ja do Ciebie też! Kurcze no to roboty Ci się szykuje teraz faktycznie na te swieta... Buziole wysyłam :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin