Debiut i prezent niespodzianka ;)

by - 04:44:00



Wspominałam już kiedyś , że ja z ,,tych nieszyjących jestem,, , ale czasami  silna potrzeba obala zakorzenione stereotypy. Kupiła materiał ( za cale 4zł) który doskonale nadawał się na ściereczki .
Do obszytych prostokątów doszyłam bawełnianą koronkę i mam małą,  praktyczną dekoracje kuchni.
(niektórzy pomyślą ...i czym tu się chwalić -wierzcie mi na słowo ,że krawcowa ze mnie żadna i takie wyczyny, to sukces wielki)
A że komplety wszelkie bardzo  lubię ( bo pasuje , bo w parze raźniej i w nadmiarze poczucia estetyki nie burzą) - ikeowskie ,,łapki,, też w podobny sposób ozdobiłam .
tadam!!!!


I jeszcze ukłony w stronę ILOOKI.
Przesyłka dotarła, miodek doskonały
( chyba bym na imię Kamila nie miała , gdybym zaraz po otwarciu paczuszki palucha do słoika nie wsadziła)
i mydełko (powiększyło cudasie łazienkowe).

BARDZO DZIĘKUJĘ

You May Also Like

13 komentarze

  1. Jestem pełna podziwu i uznania! Rozumiem Cię doskonale i wiem jaka musisz byc dumna ze swego osiągnięcia....ja też usiłuje niekiedy szyć, choc sam widok igły przyprawia mnie o dreszcze!
    Z wyrazami szacunku:)))))))))buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję sukcesu, pięknie wyszło! Może pójdziesz za ciosem i zaprzyjaźnisz się z maszyną:)
    Wygranej u Llooki zazdraszczam na samą myśl o miodku ślinka cieknie, a mydełko pasowało by w mojej łazience jak nic.
    Pozdrawiam wakacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krawiecka przygoda rozpoczeta wysmienicie, swietnie Ci poszlo z koronkami.
    Teraz prezentuja sie dostojnie.
    Gratuluje slodkosci jakie otrzymalas.
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na pierwszy raz to szwy idą prościutko.
    Ja do dzisiaj tworzę tylko koślawce :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje słodkości od Llooki i pierwszych wyczynów maszynowych :)))
    ściereczki śliczne i świetnie wyglądają w kuchni :)
    buziole :**

    OdpowiedzUsuń
  6. jak wzięłaś już igłę do ręki i tak fajnie Ci wyszło to teraz czas na więcej!!!:)pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kamilko debiut krawiecki świetny!!!
    Tak niewiele potrzeba by stworzyć urokliwą dekorację :o)
    Serdecznie gratuluję słodkośći!!!
    Nadrabiając blogowe zaległości muszę powiedzieć, że:
    -następca Cekina boski, a zdjęcia cudne!!!
    -wianek z groszku nizwykły
    -a najważniejsze córcie masz UROCZĄ i niezła z niej modelka :o)
    Pozdrawiam i uściski zasyłam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ręczniki cudowne a i w kuchni dzięki nim zapanowały ciepłe, przytulne klimaty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. I Ty jesteś "nieszyjąca? przecież to piękne jest!ja już drugi dzień walczę z serduszkami i już mi ręce opadają:(ale wytrwała jestem!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam te prześliczne Twoje krawieckie wyczyny - ja nie potrafię szyć, zazdroszczę wszystkim szyjącym. Gratulacje wygranych u Llooki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również z tych nieszyjących i musze przyznać,żę Twoje syrwetki są świetne.Wczoraj mordowalam sie(ręcznie)z wszywaniem zamka do kieszeni mężowskich spodni.I po 3 h okazalo się,żę otwiera się w nie ta stronę co trzeba...

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się ogromnie, że miałam maleńki wkład w te cudne aranżacje. A Ty Kochana nie bądź taka skromna, bo pierwsze szyciowe przedsięwzięcie na 6+!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie masz w kuchni. Ściereczki z koronką wyszły super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin