Poziomki cz.2

by - 07:44:00



Zapach poziomek ma w sobie coś magicznego.
Kojarzy mi się z wycieczkami do lasu, ciepłym latem ,beztroskim dzieciństwem, porcelanowym talerzykiem mojej babci i zachodzącym słońcem, wśród morza traw.




Przez cały czwartkowy wieczór, dzielnie okupowaliśmy poziomkową polanę (dzielnie bo komary , pomimo aptecznych specyfików, towarzyszyły nam na każdym kroku). G. stwierdził ,że słodki trunek zostanie wyhodowany na jego krwi, bo niestety on był główną ofiarą, miniaturowych wampirków.
Luśka pomimo zarośli sięgających po pas , zwinnie skakała jak zajączek i podgryzała owocowe krzaczki.
Docelowo zbiór miał być przeznaczony na nalewkę( uzbieraliśmy 2 litry -poziomki to niewdzięczny materiał do zbierania, na akord nie nadaje się w ogóle)
W rezultacie powstała wspomniana nalewka poziomkowa, garść owoców suszy się do mieszanej herbatki, a w następstwie wyciskania alkoholowego wkładu, powstało szybkie ciasto z procentową zawartości.




Zaznaczam - od tygodnia siedzę w kuchni, ale poza kuchennym szaleństwem były bukiety , kosze okolicznościowe, wieńce i dekoracje jadalniano-salonowo-kwiatowe.

Od wtorku transformacje czerwonych truskawek w roli głównej ;)

You May Also Like

14 komentarze

  1. Misterna robota ze zrywaniem truskawek !
    Wygladają nieziemsko ! Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach! poziomki, poziomki!! Ja je uwielbiam!! I jakie cudowne, apetyczne fotki!!! mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poziomki-te leśne-są absolutnie niezwykłe. Ich niesamowity zapach i kształt minitruskaweczek ...ich smak-czarodziejski :-)))
    Nie wiem jak udało Wam się uzbierać 2 litry to naprawdę b. dużo. Ale dla takiej naleweczki- warto :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniałości.
    A naleweczka to aż mi slinka cieknie.
    No i te zdjęcia- rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne!!!!
    Nie pamiętam już kiedy ostatni raz jadłam poziomki,chyba całe wieki temu jako dzieciak...

    OdpowiedzUsuń
  6. O rety.... poziomki!!!! Uwielbiam oczywiście, o nalewce nigdy nie słyszałam, nigdy zresztą nie zebrałam tylu poziomek, bo najczęściej prosto z krzaka lądowały w paszczy ;)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż się oblizałam :))Piękne zdjęcia. Uściski

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle poziomek to ja jeszcze w życiu nie widziałam!
    Jak wszystko smakowicie u Ciebie wygląda!

    Piękne dekoracje!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. poziomki...tak rzadko je jem...bo obok mnie nigdzie nie rosną...pięknie to wszystko u Ciebie wygląda!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam poziomki, narobiłaś mi wielkiej ochoty:)) a u Ciebie one takie apetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Poziomki uwielbiam niestety niedostępne w moich okolicach, zdjęcia bardzo apetyczne i ta kaneczka biała- rewelacja:)
    Ciacho apetycznie wygląda, ja mam w planach z truskawkami:)
    Pozdrawiam niedzielnie:)!

    OdpowiedzUsuń
  12. Same pyszności wyczarowałaś z tych poziomek :o)
    Oj zazdroszczę tej poziomkowej polany!!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzie znalazłaś poziomkowy raj?! Cudne zdjęcia! Oblizuję sie na samą myśl o tych pysznościach. No i pomysł na dekorację różaną - rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wundervoll - das sieht sehr sehr lecker aus!

    Liebe Grüße
    Melanie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/