Mała dama

by - 02:48:00


Olka , przepraszam Aleksandra (ostatnio wszystkich poprawia) wstępuje w dziewczęcy okres fascynacji kolorem różowym , świecidełek, błyskotek i kobiecych bibelotów.
Nie powiem, żebym tym faktem zachwycona jako mama była, ale chyba taka kolej rzeczy, że w wieku 6 lat chce się zostać damą. Przyznaję ,że trudno pogodzić mi się z faktem ,że moja mała niunia zamyka się w łazience i robi sobie ,,wacikowe okłady, i maluje paznokcie, a raczej palce ;)
 (przyłapałam ją na gorącym uczynku)


Wychodząc na plac zabaw, zabiera torebkę naszpikowaną odpowiednia dawką chusteczek, pachidłami i oczywiście milion pięćset , sto dziewięćset notesików + długopisy do kompletu.
A kiedy pojawia się protest z mojej strony, słyszę odpowiedź (prawie wykrzyczaną )
,,No jestem prawdziwą kobietą , czy nie ! ,,
I bądź tu mądry...





Ustępliwa jestem do granic rozsądku.
Dziś w ramach spóźnionego prezentu urodzinowego i troszkę dla własnego spokoju ( na słowo kolczyki, pojawia mi się niebieska żyła na czole)
zgodziłam się na przebicie uszu.
Mam nadzieje ,że noc będzie przespana...

You May Also Like

10 komentarze

  1. Kamila
    Pamiętasz jak miałaś 6 lat? (;
    Bo ja doskonale i też w tym wieku zapragnęłam mieć przekłute uszy.Mama zabrała mnie do salonu kosmetyczno -fryzjerskiego i tam jej fryzjer przekuł mi uszy igłą a następnie usiłował założyć kolczyki które miały grubszy gwint niż igła.Łzy po policzkach płynęły jak grochy ale, że uparta byłam już od dziecka to wytrwałam i z dumą prezentowałam się następnego dna na podwórku ((;
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. :-) też w przedszkolu molestowałam mamę o kolczyki, dostałam co chciałam, chociaż dziurki babrały się z tydzień i trochę piekło.

    OdpowiedzUsuń
  3. To juz mała dama!!
    Śliczny wieszak!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No ale jakie urocze sa te rozowe dodatki.
    Prawdzwa kobietka z Aleksandry.
    Przeklute uszy jak najszybciej chciala miec kazda z nas.
    Pozdrawiam Was.

    OdpowiedzUsuń
  5. :)))))))dziewczynki są słodkie:))))
    kolejny dowód na to to Twoja OLUSIA:)))
    a u mnie same chłopy-2 w domu i 1 w brzusiu:)
    też dobrze, ale nie ma jak córa:P
    a kolczyki...mamuśka wyluzuj,ciesz się, że w uszach:)) bo co zrobisz, jak za kilka(naście) lat zachce mieć w nosie, albo w brwi?:P
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana :)) z perspektywy czasu powiem ci, że to jeden z piękniejszych okresów w życiu dziewczynki, wierz mi. :)) Po fascynacji różowym i światowym życiem damy, tudzież księżniczki, będzie kolejno niebieski i bezwarunkowa miłość do WSZYSTKICH zwierząt, a potem niepostrzeżenie ostanie się już tylko li i jedynie czarny, trupie czaszki na każdym przedmiocie codziennego użytku, piszczele, wampiry, demony i chęć przekłucia sobie pępka oraz zrobienia tatuażu na pół ramienia. ;))) Także wiesz, oszczędzaj żyłkę :DDD Trzymam kciuki za dzielną Aleksandrę :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to "przerabiałam" z moją- już pełnoletnią córką.Cudowny czas. Dzisiaj znajduję gdzieś między książkami, czy dokumentami małe liściki które pisała o treści m. in. " mamo poradź, co może robić nudzące się dziecko".

    OdpowiedzUsuń
  8. heh no ja też mam 6-latkę w domu :) i widzę wchodzenie w fazę różu-strojenie się w sklepach i małe rewie mody :d.Uszu nie daje sobie jeszcze przebić a i z chłopakami uwielbia się bawić i szaleńczo ścigać na rowerach-tak więc pelny etap "księżniczkowy" jeszcze przed nami....choć zauważyłam już,zabawy w kierunku:ja będę księżniczką a ty (kolega z placu zabaw) będziesz mnie ratował :D:D
    pozdrawiam-piękny blog :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Na bycie różową księżniczką można sobie pozwolić tylko w wieku 6 lat, więc trzeba korzystać puki czas.

    Pozdrowienia dla Ciebie i Aleksandry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam małą 4 latkę... i też już próbuje być małą damą:)Twoje Aleksandra to mała księżniczka i niech to trwa jak najdłużej!Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/