Pieskie życie

by - 02:23:00


Wszystkimi , zawładnęła Lusi!
To małe kudłate stworzonko, zostało nowym  członkiem rodziny, z licznymi przywilejami

-Jako prawowity mieszkaniec naszej kwatery, zaadoptowała przedpokój na własną sypialnie, z której kontrolować może hałasy dobiegające z korytarza.

-Lusi albo Luśka - jak na prawdziwą, kobietę, przystało, zapałała miłością ogromna, do butów wszelkiego rodzaju (uwaga dla gości)

-Podejście do czystości ma nieco przewrotne. Załatwia się w domu, z taka sama częstotliwością jak na dworze, ale to za cotygodniowe kąpiele wprost uwielbia (pierwszy raz spotkałam psa, który sam pakuje się do wanny)

-Przekomarza się z Olinka, zabierając jej kolejne pluszaki. Olka idzie na kompromis i wydziela zabawki (wychowawczy  aspekt posiadania czworonoga )

Oj, mogłabym  tak dalej i dalej i dalej wymieniać ...
bo wesoło nam razem.



Jeśli ktoś wątpi,
w to ŻE
PIES PRAWDZIWYM PRZYJACIELEM CZŁOWIEKA JEST
niech wszystko przeczyta, od początku.

You May Also Like

23 komentarze

  1. jest przesliczna
    kochani Gratulacje z okazji posiadania takowego czlonka rodziny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Psinka urocza...Będzie wesoło i zabawnie z Luśką!oczka ma bardzo bystre, więc pewnie ciekawa świata jest ta psia panienka...Wiele radosci życzę całej rodzince!Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hallo Kamilko ,

    on jest przepiekny cudowny ten wasz piesek .

    Pozdrawiam serdecznie

    Ati

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez dwóch zdań zwierzęta przynoszą dużo radości do codzienności :))Urocza Lusi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hola!! Muchas gracias por tu visita.
    Me encantan las fotografias que haces, eres una gran artista!! Felicidades y buen Año!!
    Un abrazo
    Ale

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczny, chociaż podobno brzydali kocha się tak samo mocno;-)
    http://brbaratoja.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. prześliczna,każda psina na początku szaleje,ale jak się "wyuczy" to będzie fajnym przyjacielem;ale czemu kąpiesz ją co tydzień?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dostalismy takie przykazanie od weterynarza, nie jest to specjalnie kłopotliwe bo piesek kapiel lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Głaski dla psinki,urocza z niej suczka,musi być u was bardzo wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje z okazji powiększenia się rodziny;-)
    Luśka jest przeurocza, taka do zjedzenia;-)))
    Uwielbiam psiaki.
    Serdeczne pozdrowienia dla Was wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  11. O rany ale słodka bestyjka. Taka mała słodzina . Mogę poprzytulac się chociaż wirtualnie do tego małego pyszczka?
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale slodka!! Sliczny pyszczek! Smialam sie czytajac o jej milosci do butow

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, zaglądam tu pierwszy raz...ładnie tu u Ciebie i psina słodziutka...dzięki za odwiedziny u mnie...pozdrawiam noworocznie

    OdpowiedzUsuń
  14. O mamo, pies sam pakujący się do wanny? :D Takie pieski-czyścioszki lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest cudna! Miałam króliczka Lusię i tak mi się jakoś mile wspomniało. Piesek uroczy.I my coraz częściej o psiaku myslimy. Dziś rozmowa toczyła sie o labladorze...

    OdpowiedzUsuń
  16. Hihihihi!!! Lusia wygląda na taką z charakterkiem :) No cudna, po prostu. Pozdrawiam cieplutko z zasypanego Moorland Home :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka słodycz! Oczy piękne i widać ,że ciekawe świata .
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wyobrażam sobie mojego małego "m" bez czworonoga. To obowiązkowy członek naszej rodzinki :)
    Moc uścisków i głaski dla Lusi oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  19. NIe musiałam czytać posta dwa razy, żeby wiedzieć, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka, tyle radości co daje mi moja psina to moje... Ale czasem i pozłościć się trzeba, takk dla równowagi:)
    Młoda ta Twoja Lusi? Bo pamiętam, że tak do 2 miesiąca biegałam z moim Goofym na każde zawołanie na dwór, jak również po zabawie i po jedzeniu... Było to męczące, al dzięki temu szybko oduczył się robienia w domu, grzecznie sygnalizował pod drzwiami potrzebę:) Kąpiele również lubił i tak samo jak Lusi wskakiwał do wanny, teraz jego rntuzjazm do tej czynności zmalał... Zamiłowanie suczek do maskotek, to b. częsta przypadłość, instynkt macieżyński:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin