niedziela, 20 października 2019

Puk, puk, tu jesień.




Na wzgórzu rozgościła się jesień. 
W ciągu minionego tygodnia rozesłała dywan z kolorowych liści i pozwoliła cieszyć się wymarzoną pogodą.
Dom rozświetlony. Pies by wygrzać grzbiet, wyłapuje na podłodze plamy słońca.
Jest ciepło, kolorowo. 
Jest pięknie!




Domowe, jesienne dekoracje nabierają nowego znaczenia i zaraz Wam zdradzę dlaczego.



Wędrujące po płocie wiewiórki, nie są niczym nadzwyczajnym czego dowodem były ostatnie zajścia.
Teściowa popijając herbatę w jadalni nagle krzyczy
-Wojtuś chodź tu szybko...chodź zobaczysz!
Syn bez większego entuzjazmu w głosie, odzywa się z drugiego pokoju
-Eee...babciu ja już widziałem te wiewiórki
Teściowa popędza
-Wojtuś chodź szybciutko, to nie wiewiórki!!!
Po tym komunikacie biegniemy oboje.





Stajemy przed oknem w jadalni.
Wojtek otwiera szeroko buzię i nie ukrywa zachwytu.
-To jeeellleńńń !
Tuż za naszym ogrodzeniem, w majestatycznej pozie stoi dorodny byk.





W jednej sekundzie odwróciłam się na pięcie i pobiegłam do sypialni po aparat, następnie wyżej na strych.
I kiedy cichaczem udało mi się otworzyć okno dachowe...i kiedy już miałam pstryknąć zdjęcie godne national geografic, zorientowałam się że karta pamięci została w komputerze.



Zrezygnowana wróciłam do jadalni.
 Jeleń jeszcze chwilę stał obserwując nasze domostwo, po czym dostojnie pomaszerował i zniknął w otchłani lasu.
Od tamtej chwili codziennie zerkamy przez okna, z nadzieją że jeszcze nas odwiedzi.
Niecodzienny to widok i niezwykłe przeżycie.




A tymczasem na wzgórzu mamy nalot sójek.
Jazgot robią ogromny, ale piękne to ptaki i mam wrażenie że coraz bardziej zuchwałe.
Oczywiście mają się na baczności, gdyż nasze koty uparcie śledzą wszystko co lata i pełza.
Podobnie jak Figo. Tylko ten żywo reaguje na inne gatunki w ramach ciekawostki, a nie powiększenia jadłospisu ;)




Na tyłach domu ogromny postęp. Dziś zajrzałam do zdjęć z maja i nieskromnie napiszę, że widać jaki kawał roboty odwaliliśmy.
Nowe nasadzenia, rabaty, jeszcze wszystko w powijakach, ale już na wiosnę będzie co podziwiać.






O zagospodarowanie inspektu prosiłam męża przez cale lato i w końcu doczekałam się podwyższonych grządek.
Muszę jeszcze zaimpregnować ramki pod przyszły zielnik, by ta perspektywa nie kuła mnie w oko ;)





Wiosna będzie piękna!
Liczę na to, że już w przyszłym sezonie przyjdzie nam cieszyć się efektami tegorocznych poczynań.
Różaneczniki dostały więcej miejsca i naturalnego nawozu.
Ugór za domem jakoś efektowniej się prezentuje, ale jeszcze daleko mu do idealnej murawy.






Owoce zebrane.
Orzech po części również. 
Wiewiórki miały w tym swój udział. 
W kilku słowach-dla wszystkich starczyło z nawiązką ;)





Od poniedziałku ruszamy z kopyta.
Zapowiada się niezła demolka. 
W końcu będą nowe okna i nowy widok na okalająca przestrzeń. Wiem, że dla niektórych taka wymiana to nic wielkiego, ale ciesze się jak głupia. 
Nasz dom tylko z frontu jest niepozorny. Mamy dokładnie 36 sztuk przeszkleń, więc liczby to nie małe i rzeczowo, i finansowo.
Przebieram nogami i już nie mogę się doczekać efektu końcowego.
Wszak jeleni wypatruje i sami rozumiecie ;)



Mam nadzieje, że ta cudowna pogoda utrzyma się do końca miesiąca.
 Czego sobie i Wam życzę.
Uściski ślę!



20 komentarzy:

  1. Cudowne jesienne kadry. Piękne kolory i piękne dekoracje!
    U nas za płotem często sarny biegają, ale jelenia jeszcze nie widziałam.
    Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się do Ciebie zadzwonić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna ta jesień na wzgórzu, choć podejrzewam, że każda pora roku przyniesie ze sobą niesamowite widoki i gości. Taże nowe przeszklenia się przydadzą. I nie dziwię, że się cieszysz. Każda zmiana raduje. Żałuję, że nie udało się sporetrtować ostatniego gościa, ale co zamknęliście pod powiekami i w sercach Wasze. A może jeszcze nadarzy się okazja. Czego Wam z całego serca życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że kiedy uporamy się z większymi pracami, znajdzie się czas na podglądanie przyrody. Sąsiedzkie odwiedziny dają nam tyle frajdy.
      Dziękujemy.

      Usuń
  3. Podoba mi się u was ta bliskość natury:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oprócz domu, spełnienie moich najskrytszych marzeń.

      Usuń
  4. Witaj Kamilo piękne to wasze wzgórze jak i cztery kąty . Tak klimatycznie wszędzie i wnętrza ozdobione oryginalnymi dekoracjami. Natomiast na ogrodzie piękna paleta jesiennych barw. Życzę powodzenia w wymianie okien.Pozdrawiam serdecznie Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za słowa uznania i ciesze się że mogę tym wszystkim dzieli się z Wami.

      Usuń
  5. Pięknie macie. I ten sumak robi efekt wow (mimo wszystko). Ciągle mnie jednak zastanawia, jak w tym nowym miejscu odnajduje się Ola. Bo o sobie piszesz, nawet o Grześku, o Wojtusiu nie wspominając. A Ola?? Chyba, że z racji wieku masz szlaban na pisanie o niej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sumak od strony drogi częściowo poszedł pod nóż, tego przy starej furtce oszczędziłam.
      Patrząc na opadające liście to stosunkowo mało drzew liściastych mamy wokół.
      Co do Oli...ma największy pokój w całym domu, więc może się wyginać przed lustrem. Trafiła do (cytując młodzież) prestiżowego liceum, nauki sporo, do tego różne wyjazdy harcerskie, rekolekcje. To chyba naturalnie wyszło, że jej tu mniej.
      Ostatnio zastanawiałam się, czy nie wrócić do zestawień miesięcznych...sama z przyjemnością zaglądam do tych ,,dzieciowych,, postów

      Usuń
    2. Och, tak! Koniecznie wstawiaj takie zestawienia miesięczne..chociaż w miarę możliwości! :) :)

      Usuń
    3. Kamilko, wiesz Twoje wpisy od momentu, kiedy mieszkacie na wzgórzu za każdym razem wywołują we mnie wzruszenie..można stwierdzić, że to hormony po porodzie jeszcze szaleją, ale ja wiem, że Wasze miejsce jest jak z moich marzeń! Tak bardzo się ciesze, że mogę podglądać Was tam. Te drewniane drzwi i ościeżnice, podłogi sprawiają, że za każdym razem nie mogę się napatrzeć..idealnie! No i ten jeleń! Ściskam Was mocno i mam nadzieję, żę praca nad oknami dobrze przebiega :)

      Usuń
    4. Ogromnie miło mi to czytać. Takie komentarze motywują i cieplej się robi na sercu, że mama taki fajnych Czytelników!

      Usuń
  6. Fantastyczna jesień, piękne zdjęcia i urokliwe wnętrza. Wszystko mnie u Ciebie zachwyca. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentyno Moja Droga, Ty chyba na nadmiar jesiennych inspiracji nie możesz narzekać. Mignęły mi na fb Wojsławice i aż Ci pozazdrościłam ;)
      Piękne miejsce, wręcz idealne do florystycznych impresji!

      Usuń
  7. Pięknie u Was :). Każdy nowy wpis sprawia mi masę radości. Bardzo lubiłam Twoje miesięczne zestawienia. Jeśli dasz radę, wróć do nich. Pozdrawiam Cię serdecznie :). Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia :) patrząc na nich można powiedzieć, że jednak ta jesień jest piękna
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.