Czerwień

by - 10:21:00


Jak ważny jest kolor w naszym życiu zapewne większość z Was przekonała się na własnej skórze.
Kiedy żegnamy bliskie osoby otaczamy się czernią, granat dodaje podniosły uroczystością
elegancji, biel to niewinność, a czerwień -
 miłość i optymizm.

Tej ostatniej mam chyba w nadmiarze , gdyż to właśnie czerwony kolor coraz częściej mi towarzyszy.
Celowo o tym piszę , gdyż zawsze uważałam go za barwę odważną, bezkompromisową i wbrew pozoru trudną....nie pasującą do mnie zupełnie.
Teraz wiem, że  odpowiednio dawkowany potrafi dodać energii.







Mieczyki - wspomnienie lata, ogrodu ... i cmentarza.
Kiedy jeszcze nie zalały nas sztuczne maszkary z dalekich Chin, babcia sadziła te kwiaty głównie po to by zanosić je na grób męża.
W gorące popołudnia dreptałyśmy na cmentarz zmienić ,,gotująca ,, się w zielonych słoikach wodę.
Po dziś dzień, jestem pełna podziwu  z jaką  troską odbywał się ten rytuał ...
ku czci zmarłych i z powinności dla roślin.






W tym roku przegapiliśmy sezon truskawkowy i ani grama owoców nie zamroziłam. 
Nadrobię braki upychając w lodówce porzeczki i maliny.
Za to czereśni objadłam się po wsze czasy.
W doborowym towarzystwie, prosto z drzewa smakują najlepiej ;)




Nalewka poziomkowa o anielskim aromacie i sosnowa - dla zdrowotności!





Na balkonie w tym roku królują zioła, ale mały akcent kolorystyczny musiała się pojawić.


I  klamra spinająca domowe dekoracje-wianek w czerwieni .
Tak czuję ;)




1

You May Also Like

9 komentarze

  1. Mieczyki to moje ukochane kwiaty. Wspomnienie dzieciństwa. Sentyment. Mam w albumie fotografię mojej mamy z tymi kwiatami właśnie i ze mną pod sercem.
    To lato dla mnie czereśniowe i śliwkowe. Szybko pojawiają się te owoce i szybko znikają w tym roku.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście piękne wspomnienia, zazdroszczę takiej fotografii.
      Tyle by się chciało tego lata zatrzymać, ale ciągle czasu brakuje.

      Usuń
  2. Wszystko jak zawsze piękne. Pozdrawiam serdecznie Alicja

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie!!!Pozdrawiam.Aneta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wianek przepiękny!
    pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Twoje domowe kadry :) U mnie czerwony w dekoracjach obecny jest cały rok i zupełnie nie rozumie dlaczego niektórzy przypominają sobie o nim dopiero w okolicach Bożego Narodzenia. A wianek skradł moje serce, prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że u mnie Boże Narodzenie zazwyczaj w złocie i srebrze. W tym roku kusi mnie właśnie ta czerwień i kratka ... i zieleń butelkowa...ale do
      świąt jeszcze daleko - zobaczymy czy ten pomysł wywietrzeje mi z głowy ;)

      Usuń
  6. Przy mnie kolor czerwony zawsze był blisko, bardzo lubię go na dzieciach i w dekoracjach, a już w Twoim wydaniu -mam na myśli wianek (komentowany już na IG)-wygląda przepięknie i tak energetycznie.
    Pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wbrew przeciwnie...Wojtek ma chyba tylko jedną parę majtek w kolorze czerwonym ;))) Źle chłopakowi w tym kolorze. Za to moja szafa coraz mniej przypomina garderobę pingwina ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.