Tymczasem w lesie

by - 01:14:00


Na majówkę nie zakroiliśmy wielkich planów. Od lat długi weekend przepleciony jest pracą.
W niedzielę rano Wojtuś zaproponował abyśmy pojechali na piknik.
Właściwie pogoda była wymarzona więc za namową synka, spontanicznie wyruszyliśmy na szlak,
 by potem poleniuchować na zielonej trawce.

Być może wyda się to Wam śmieszne, ale często gdy zamieszczam posty,, z terenu,, myślę o tych wszystkich osobach, które na skutek choroby, niepełnosprawności ,,uwięzione,, są w domach.
Być może taka forma prezentacji, pozwala im chodź na moment zapomnieć o bolączkach.

Las zaprasza









Spacerując natchnęliśmy się na kilkanaście mrowisk, dla Wojtka była to kolejna lekcja przyrody.






Leżąc na kocu śledziliśmy ósemki które kreślił na niebie jastrząb.



Śpiew ptaków, niebo kryształ, sielanka -czego chcieć więcej ;)








You May Also Like

10 komentarze

  1. I ja lubię tak spędzać wolny czas ;). Spacery po lesie czy po parku. W tym roku nasze dzieci niestety protestowały. Dla nich najlepszą atrakcją jest plac zabaw, rowery, sala zabaw czy McDonalds. "Las to nuda" - powiedziała moja prawie 5-latka i mój prawe 8-latek. Mimo to nie ugięliśmy się. Pojechaliśmy. Na początku marudzili, a później... magia lasu zaczęła działać ;). Pozdrawiam Was serdecznie :))). Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, z Wojtkiem nie ma problemu bo dla niego wypad do lasu i na łąkę jest zawsze wielką atrakcją (chyba przesiąkł naszymi wycieczkami).
      Za to pamiętam, że mała Ola często protestowała, gdy wyruszaliśmy np. w góry. Harcerstwo sprawiło jednak, że polubiła piesze wycieczki.
      Najważniejsze to pobyć razem ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Też uwielbiamy spacery po lesie :) Jedynie co mi przeszkadza, to świadomość kleszczy... a nawet lęk. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardziej niż kleszcze przerażają żmije, w moich rodzinny stronach od kilku lat jest ich plaga !

      Usuń
  3. Ale bym się wybrała na taki leśny piknik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą, lato dopiero na falstarcie ;)

      Usuń
  4. Piękna wyprawa! Też wybraliśmy się na krótki wypad do lasu, było fantastycznie. A większość majówki spędziłam tradycyjnie na pracach w ogrodzie. Zapraszam do mojego majowego ogrodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdybym miała ogród cieszyłabym się nim w podobny sposób ;)

      Usuń
  5. Oboje bardzo lubimy spacery po lesie, choć ostatnio ogarnął nas smutek, jak patrzyliśmy na zwały śmieci. I jak tu dziecku wytłumaczyć skąd to się wzięło? I ubieramy się solidnie, bo boimy się kleszczy, szczególnie Tata Tygrysa nas uczula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, podczas wycieczek zdarza się że spotykamy dzikie wysypiska, ale i tak wydaje mi się że jest ich mniej.
      Zawsze tłumaczyłam dzieciom kiedy w lesie niepostrzeżenie upuściły na ziemię papierek, że to nie ładnie i to tak jakby zwierzęta przyszły do naszego domu i zaczęły śmiecić. Wojtek jest tak wyczulony, że ostatnio nakrzyczał na tatę który rzucił w krzaki ogryzek po zjedzonym jabłku ;)))

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.