Majówka cz.2

by - 12:13:00


Tegoroczna ,,Majówka,, była tak intensywna, że aż trudno uwierzyć ile rzeczy wydarzyło się w ciągu tego tygodnia. Cieszyliśmy się cudowną pogodą i towarzystwem, a to wszystko z echem które niosło dziecięcy śmiech.
 Aby zachować systematykę na blogu, uprzedzam - będzie dużo zdjęć podzielonych na kilka wpisów.

Z początkiem miesiąca rozpoczęliśmy sezon rowerowy i tym samym zakończyliśmy wycieczki w foteliku.


Ukochany przez Wojtka rowerek biegowy również okazał się ciut za mały.



Nowy nabytek (delikatnie mówiąc) onieśmielił chłopca, ale po pierwszych niepowodzeniach jest znacznie lepiej.




A tu satysfakcja po przejechaniu trasy ;)


Wraz z chłopcem wybraliśmy się do kina.
Opowieść o ,,Króliku Piotrusiu,, oglądaliśmy z przyjemnością, jednak reklamy horrorów przed bajką dla dzieci to przesada !


Obowiązkowo w czasie minionych świąt powiewała u nas flaga, zwłaszcza teraz gdy synek zainteresowała się barwami narodowymi.




Od pewnego czasu Wojtek skrupulatnie koloruje flagi, a następnie oznacza  państwa, których rozgrywki piłkarskie oglądał z tatą...takie męskie zabawy.



Ze mną, dla równowagi układa puzzle.
Cieszę się, że budzi się w tym małym człowieku poczucie patriotyzmu.



W ciągu tego tygodnia całkowicie odpuściłam sobie porządki. 
Dobrze że Ola ogarnęła częściowo stertę prania. Co tu ukrywać, mam w niej oparcie.


Ola (oprócz prania i przesiadywania z telefonem he, he) spotykała się ze znajomymi i uzupełniała kronikę harcerską.
Przyznam, że jej zeszyty szkolne odbiegają wyglądem od moich. Dawno darowałam sobie gadaninę, na temat podkreślania,  estetyki...najważniejsze że się uczy ;)
A tu proszę ...






Nasza (już) czternastoletnia Olunia.


Córka obchodziła urodziny i najbliższe koleżanki zaprosiła do pizzerii.
Dostałam od niej kilka zdjęć do rodzinnego archiwum , ale większość prezentuje się następująco.

Tiaaa...






To tyle celem wstępu ;)

You May Also Like

6 komentarze

  1. Najlepsze życzenia dla Solenizantki (cóż za wspaniała panna).
    Wojtusiowi życzę pokonywania nowych tras.
    ALA

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ z tej Oli piękna pannica wyrosła. Przesyłam najlepsze życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdy przeczyta Twój komentarz uwierzy, moja gadanina na nic się zdaje w tym nastoletnim, zakompleksionym okresie.

      Usuń
  3. U nas nieśmiałe przymiarki do biegówki. Dziś cieszyliśmy się z kilku przejechanych metrów. Na początek, dobre i to. W zeszłym roku Tygrys w ogóle nie chciał jeździć. I w końcu zobaczyłam, że Chłopak rośnie, bo siodełko trzeba podnieść :)
    Majówka intensywna. Zaczęłam od końca, a przede mną jeszcze jedna część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtek kiedy dostał rowerek biegowy, najpierw z nim spacerował. W efekcie po takich wyjściach z domu byliśmy umęczeni oboje, jednak po kilku próbach załapał i z czasem zaczął śmigać jak torpeda.
      Nowy sprzęt onieśmiela chłopca jednak sama procedura wyboru, zakupu i fakt, że rower bardzo mu się podoba sprawia, że przełamuje strach...zaznaczę że to pierwszy sprzęt synka na którym nauczył się pedałować ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.