Wiosenne, kuchenne rewolucje

by - 02:00:00


W pierwszym odruchu chciałam napisać- wiosna to moja ulubiona, kulinarna pora roku. Jednak po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że byłaby to wierutne kłamstwo.
Lato oferuje ferie letnich owoców tryskających sokami i kolorami. Jesień to zapach kartofliska, szarlotki. Zimą chętnie sięgam po pikle ukryte w spiżarni i na nowo odkrywam smak herbaty z miodem.
A wiosna-wiosna to zieleń , nowalijki.



Do domowego kalendarza mamy wpisany swój harmonogram zbiorów.
Zaczyna się od soku z brzozy, czosnku niedźwiedziego, teraz jest czas na majowy ,,miodek,, z mniszka i syrop z pędów sosny.

Moim ostatnim odkryciem kulinarnym są gotowe mieszanki kasz z suszonymi warzywami.
Nie polecam konkretnej firmy, gdyż aktualnie testujemy kilka.
U nas wszelkie kasze bezkonkurencyjnie wygrywają z makaronami.
Wystarczy prosty dodatek i mamy szybki obiad.



Najbardziej ubolewam nad tym, że mamy słaby dostęp do dobrego pieczywa.
Ten kto jadał właściwy chleb, wyczuje każde zafałszowanie. Niestety z braku czasu, częstszych wyjazdów, odpuściłam pieczenie.
Domowy chlebuś pojawia się u nas okazjonalnie ;(


Od kilku tygodni nieustannie uprawiamy kiełki. Kiedy patrzę jakie to proste,  sama się dziwię dlaczego nie spróbowałam tych eksperymentów wcześniej.
Wystarczy wyparzony słoik, odpowiednie nasiona, woda i trochę cierpliwości.
Procesy zachodzą same - wystarczy nasiona po namoczeniu, kilka razy dziennie przepłukiwać wodą i mamy gotowy dodatek np. do śniadania.







Podobnie jest z zieleniną przyniesioną ze spaceru. To dobra alternatywa dla marketowej sałaty,
w dodatku za free ;)



Mój pomysły na zastosowanie dobrodziejstwa matki natury.

* pokrzywę -w sezonie (kiedy jest jeszcze młodziutka) w wielu daniach ze szpinakiem stosuję
ją jako zamiennik. Młode listki można  przelać wrzątkiem, następnie zimną wodą, posiekać i podusić na masełku z dodatkiem czosnku i łyżką śmietany. To przepis mojej babci.

*krwawnik- siekam drobniutko  i surowy stosuję jako dodatek do zup, sałatek podobnie jak koper. Jest delikatnie kwaskowaty w smaku , ale nie na tyle by zdominować danie.

*mniszek lekarski - we Francji jest tak doceniany że spotyka się pola uprawne pospolitego ,,mlecza,, Młode listki stosuję jako dodatek do sałat ,  idealny w połączeniu z odrobiną octu balsamicznego.



Jeśli mowa o pokrzywie to podzielę się z Wami moim najnowszym odkryciem.
Chodź to Grzesiek jest mistrzem zielonych koktajli, to moje przypadkowe eksperymenty okazały się koktajlowym hitem ostatnich dni.
Ola myślała że to napój przyrządzony z owoców kiwi. Zapewne gdyby miała świadomości co matka dorzuciła  do blendera, broniłaby się  przed wypiciem mikstury.;)

KOKTAJL Z POKRZYWY
1szklanka wody mineralnej
Garść młodych liści pokrzywy
1/2 melona
sok z połowy cytryny 



A na koniec dawka ponadprogramowych kalorii (żeby nie było, że my tylko tak zdrowo i fit)
Tort nazwany przeze mnie ,,leśnym,, 
Po zabawie  z kolorowymi lukrami, wróciłam do tradycyjnych wypieków. Może torcik nie wygląda idealnie ale myślę że smakowała.
Piekłam go na 40 urodziny znajomych, w środę powtórka ...i z pieczenia i z urodzin;)




Udanej ,,Majówki,, i oby się ta bajeczna  pogoda utrzymała przez kolejne dni!

You May Also Like

9 komentarze

  1. Torcik wygląda bajecznie, a inne dary natury (te zdrowsze :) również.
    Ja trochę bym się bała, że pomylę zieleninę z czymś, czego spożywać nie powinniśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee...bez obawy. Stosuje tak powszechne zielsko, że nie ma strachu:)

      Usuń
  2. smacznie u CIEBIE !
    ALA

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygladalam rano za okno i na łąkę mleczów i zastanawiam się czy robić w tym roku miodem czy nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że w tym roku podobnie się zastanawiam, gdyż wolę prawdziwy miód.
      Mam jednak fajny przepis na babkę z mniszkiem, więc pewnie i tak zbiorę kwiaty ;)

      Usuń
  4. Ale to wszystko musi być pyszne. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.