Bądźmy dla siebie dobre !

by - 04:29:00


Wpadam na blog z małym poślizgiem, z życzeniami dla Was.
Wiele znajomych świętuje ,,Dzień Kobiet,, w weekend. Przyznam, że sama zamierzam spędzić sobotę w kameralnym , babskim gronie, dlatego też czuję się usprawiedliwiona.

W ostatnich miesiącach była okazja do wielu spotkań. Dużo myślałam o Kobietach .
Być może dlatego, że przez nasz dom przewija się szereg nastoletnich koleżanek Oli, wielokrotnie ich problemy stają się moimi. Podobnie jest z przyjaciółkami...rozmowy, drżące serca i życiowe dylematy, które kryją w sobie o wiele więcej opcji, w porównaniu do facebookowego ,,i like it,,
Każda z Nas ma swoje problemy, wzloty i rachunki do zapłacenia.
Nieustanie walczymy z mitem super -kobiety , wykutej z oczekiwań społeczeństwa.
Zobowiązania zawodowe przeplatają się z chorobami wieku dziecięcego  i  parowaniem miliona skarpetek. Trudno się sprawdzić wobec potomstwa, pracodawcy, zbilansowanego jadłospisu, pani w szkole i wszystkich świętych.
Ten kto nie posiada dzieci, może jedynie wierzyć w bajki, że pociechy ( nawet te starsze) gdy my będziemy brać gorącą kąpiel, usiądą grzecznie na sofie i będą oglądać sufit.
Szturm do pracy, potem tona obowiązków do odstrzału wagi ciężkiej i lekkiej. A wieczorem...
A wieczorem zapewne mąż, oczekujący że będziemy do niego biegły, niczym gejsza na ceremonię parzenia herbaty.
Ci wytrwali wesprą, pomogą...duzi chłopcy znajdą sobie zastępczynię z nogami do nieba.
Dubeltowe włosy, usta wydęte , brzuchy wciągnięte i pazury jak u kota dachowca.
Umarły by ożył.
Kurczę... też kiedyś miałam biust jak perszing, wąską talie, ale ktoś mi ją chyba podmienił w szatni na porodówce ;)




Pamiętajcie, nie dajcie sobie wmówić, że piękno kobiece jest ukryte w rozmiarze 34. A szykowne sukienki idealnie się prezentują, gdy spod materiału wystają kości.  To absurd!
Owszem- czas jest bezlitosny, ciąże zmieniają fizycznie, pytanie tylko czy na gorsze?
Umiem się z tego śmiać , bo macierzyństwo sprawia że dojrzałam. 
Bycie matką, żoną uczy nas piękna.
W młodości człowiek często myśli, że musi być jak wisienka na torcie, taka do schrupania.
A przecież bycie sobą, to luksus na który pracuje się latami .
Nie musicie sprostać całemu światu-musicie lubić siebie, szanować,
ze sobą spędzacie najwięcej czasu.
Bądźcie dla siebie dobre!
Uczcie się odpoczywać -przyznajcie same, że mężczyznom (nawet gdy harują ponad siły) znacznie lepiej to wychodzi :)

Moje Drogie!
Niech Wam życie przynosi satysfakcję, praca frajdę, dom spełnienie.
Niech radość, wiara we własne możliwości przenosi się na innych.
Bądźcie jak bijące źródło, które jednoczy bliskich, wokół którego zagęszcza się rodzina, dzieci.
Gdzie nawet psy i koty czują się szczęśliwe.

Szukajmy autorytetów, mądrze.
Kiedy mam ku temu okazję, obserwuję moją babcię. To jest kobieta!
Jej życie powoli zaczyna blaknąć, ale gdy spojrzy się na nią uważniej, to dostrzeże się prawdziwą sztukę w codziennej rutynie i powinnościach. 
Niekiedy wydaje mi się że samą siła woli, mogłaby uniknąć śmierci ;)
Babcia na własnym przykładzie pokazała mi,  że charakterem, życzliwością, pracą nad własną duszą, można uporać się ze stratą (żałobą), by kochać jeszcze mocniej.
Często prawda o nas ukryta jest w prostych słowach
,,Dziecko nie szukaj szczęścia między zębami, w telewizji, ani tam gdzie nas nie ma, 
szczęście jest w nas...i nie patrz tyle w lustro bo diabła tam zobaczysz ,,
Wiele Kobiet dziś go tam widzi, w wałeczkach, kurzych łapkach.
Odprawcie egzorcyzmy i przejrzyjcie się w oczach męża-
 to działa !


Obowiązkowo , jest okazja -jest i prezent.
Od jesieni podśpiewujemy z Grześkiem .
Słuchając, pamiętajcie o tym, że nawet emerytowany kolejarz, w głębi duszy zawsze będzie czuł się playboyem ...a to my kobiety jesteśmy jak te kwiaty ;)


Bądźmy dla siebie dobre !

You May Also Like

16 komentarze

  1. Jak ja się cieszę, że etap wąskiej tali itp. itd. mam już za sobą. Że akceptuję siebie i to jaka jestem. Fajna babka ze mnie ;) W końcu mogę wyluzować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania i niech ktoś spróbuje to podważyć.

      Usuń
  2. Zamachowski doskonały w roli piosenkarza! Ależ się uśmiałam.
    Wszystkiego Najlepszego.
    Pozdrawiam Grażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że Pan Zamachowski to świetny aktor, ale równie mocno zaimponowała mi w roli piosenkarza.
      Odbijam pozdrowienia.

      Usuń
  3. Bardzo Ci dziękuję za tak piękne życzenia, takich mi było trzeba! Bo to jakby o mnie, czyli prawdziwa ze mnie kobieta! Za mało siebie lubię, za mało odpoczywam, nie potrafię wyłączyć się i relaksować. A tak chciałabym odsunąć od siebie wszystkie te dobre rady wkladane mi do głowy w internecie, telewizji i magazynach. I żyć po cichu ale po swojemu, zgodnie ze sobą, bez presji codzienności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumie, na ten komfort psychiczny pracuje się latami. Myślę, że można pogodzić bycie sobą z codzienną gonitwą, tylko ta sztuka wymaga samozaparcia. Tego Ci życzę Aniu. Bądź dla siebie Dobra.

      Usuń
  4. Piekny post, taki wewnetrzny, dojrzaly, nie tylko paplanie, jaki nowy zakup, co jest trendy itd. Sama prawda u Ciebie, Kamilko. Buziaki na Dzien Kobiet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawendo ten post siedział mi w głowie od kilku tygodni, wiedziałam że Dzień Kobiet to najlepszy moment by się zmobilizować. Dziękuję

      Usuń
  5. Piękny i bardzo mądry wpis kochana :) Ja również przesyłam spóźnione życzenia i pięknej niedzieli życzę Waszej rodzince :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Kamilo, Piękny post Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak Ty to trafnie opisałaś, słowa Twoje spijam (spragniona) jak miód.
    Niestety, w moim życiu brakuje wzorca, bliskiej kobiety (nigdy nie miałam babci na przykład), którą mogłabym obserwować, która byłaby przykładem, która w razie potrzeby mogłaby powiedzieć, nie idź tą drogą... nieustannie popełniam błędy zatem, tę całą drogę uczenia się na własnych błędach przechodzę cały czas. Pewnie, czytałaś o tych moich ostatnich próbach szukania w sobie kobiecości... brak mi samozaparcia, przyznaję. Krzyczę, że "kobietą jestem" dbam o siebie, walczę z codziennością... a potem ona mnie pochłania do czasu aż znowu się budzę i krzyczę, że kobietą jestem...
    Dziękuję Ci!❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny. Ważne by nawet te złe doświadczenia skłaniały do refleksji, ubogacały. Każda z nas szuka własnej drogi, każda ma własne priorytety i nic nie jest na pozór oczywiste.
      Szczerze, kiedy czytam Twoje posty jestem pewna, że już dawno odkryłaś w sobie wewnętrzną kobiecość.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.