Mieszkanie i balkon

by - 05:49:00



Zobowiązałam się, że będę zdawać relacje z  mieszkaniowych poszukiwań, które ostatnio przerodziły się w lekką schizofrenię. Choć pomału planowaliśmy przeprowadzkę, to zryw nastąpił kiedy nadarzyła się okoliczność, by kupić lokum na obrzeżach miasta.
Doskonały dojazd, doświetlone wnętrze i dodatkowo duża działka- spełnienie marzeń!
W głowie już pakowałam samochód jak na handel obwoźny, robiłam listę roślin do posadzenia, obdarowywałam rodzinę pomidorami które będą u mnie rosły,
Wojtek miał taplać się w błocie, pies przynosić patyki, leżaczek , basenik...sielanka.
Niestety ,,okazyjna,, nieruchomość miała wady ukryte i nastąpiło brutalne zderzenie z rzeczywistością.
No ale kto (jak nie ja) ma sobie nie poradzić ? ;)
Aktualnie jestem specem od rynku nieruchomości w naszym mieście.
Dokładnie wiem co się buduje , jakie ogłoszenia pojawiły się w tygodniu. Szukam,  naginając nasze dotychczasowe oczekiwania. Po dwóch miesiącach dochodzę do prozaicznych wniosków, że kiedy przeglądałam oferty ot tak-lokali było znacznie więcej. Dodatkowo deweloperzy w okolicy oferują głównie małe mieszkania . Duże apartamenty są , ale zazwyczaj w zabytkowej części miasta a  konieczne remonty przerosłyby cenę nieruchomości.
Powiedzcie czy ja mam tak duże oczekiwania?...Chciałabym żeby każdy z domowników miała swój  kąt, kuchnia zamknięta, miejsce parkingowe i...najważniejsze chociaż skrawek zieleni.
Z domu mogę zrezygnować -ale z ogródka nigdy. 
Nie dam się całkowicie okroić z marzeń.




Przeprowadzka wiąże się poniekąd ze sprzedaniem naszego mieszkania ( chociaż tu jestem dobrej myśli). Zaświeciło słońce, wyszłam na taras i robiąc rekonesans roślin, które przezimowały zastanawiałam się nad sezonowym  nasadzeniem. Teoretycznie mogłabym ten temat odpuścić , ale wiem że traktowanie balkonu jak przedłużenie salonu, sprawia że nieruchomość wiele zyskuje.
Pamiętam jak kilka lata temu oglądałam nasze lokum. Deweloper pokazywał ściany, opowiadał o przebudowie pomieszczeń , ale to właśnie taras nas oczarował.



Wiem, że  aktualna aura nie jest łaskawa do prezentowania ,,zielonych,, części nieruchomości, 
ale dziwię się że nawet biura obchodzą się z tą  przynależnośćą po macoszemu.
Dla mnie balkon był zawsze integralną częścią mieszkania i nie wyobrażam sobie traktowania go z pobłażliwością, lub (o zgrozo) jako składzik.
Dlatego zapewne zaraz pojawią się u nas bratki i inne kwiatki ;)



Wspominając, zrobiłam retrospekcję fotograficzną z ubiegłych lata.
Już mama kilka pomysłów na tegoroczne zagospodarowanie donic.
Jeśli ciekawi Was temat nasadzeń balkonowych, chętnie przygotuję taki post.

A tymczasem wspomnień czar ;)























You May Also Like

12 komentarze

  1. Piękny ten Twój balkon! Zaczarowany ogród w trochę okrojonej wersji;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Balkon to taka namiastka ogrodu. Też swój bardzo lubię:) I nie wyobrażam sobie traktować go jako graciarni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech ile ja bym dała za taki balkon... o ogródku już nawet nie śmiem marzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kamilo od razu widać ze jesteś miłośniczką kwiatów. Na balkonie w takim otoczeniu odpoczynek musi być udany.
    Grażka

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie lubie robic w ogrodku. Wole robic w domu gotowac sprzatac. Praca w ogrodzie mnie meczy i nudzi. Oczywiscie lubie i doceniam ogridy ogrodki przyrode wies itd ale nie ciagnie mnie do prac ogrodkowych pielenia sadzenia uprawy kwiatow. Czy ze mna cos nie tak? ;)
    Asia M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że tamta miejscówka odpadła. Ale trzymam kciuki za poszukiwania cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W pierwszej chwili myślałam, że już Ci balkon tak kwitnie, podczas, gdy u mnie za oknem śnieg;-) Piękne te Twoje balkonowe klimaty.
    Mocno trzymam kciuki, by udało się znaleźć wymarzone lokum z wymarzonym ogrodem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pokazałaś jak ważną rolę odgrywa dobre zagospodarowanie przestrzeni. Balkon, mimo że nie jest pokaźnych rozmiarów, to kawka na nim wypita zrelaksowałaby każdego:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie wymieniłabym się z Tobą na balkony;p Kombinowałam czy udałoby się trochę odwzorować go na moim skrawku i doszłam do wniosku, że u mnie główny problem to szpetne barierki...Najpierw muszę ja zamaskować, a później wezmę się za roślinki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepięknie! Zamarzył mi się taki balkon u siebie. Świetnie zagospodarowane rośliny. Widok zachwyca. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To byłoby okropne, gdybyś zrezygnowała ze swojego marzenia, jakim jest ogród. Doskonale Ciebie rozumiem.
    I nie, w mojej ocenie, nie Masz wygórowanych oczekiwań. To, czego oczekujesz, to podstawa jedynie. Nie fanaberia.
    Życzę Wam, by poszukiwania zakończyły się z sukcesem ❤

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak pięknie u Ciebie. Już się nie mogę doczekać zdjęć Twojego wymarzonego- bajecznego ogrodu. Życzę owocnych poszukiwań !!!!!
    ALA

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.